|
16.04.2009. |
Nic w tej informacji nie jest pewne na 100%, a to dlatego, że firma Garmin oficjalnie milczy na temat najnowszego naręcznego modelu swojego komputerka treningowego 310XT.
Jednak w dzisiejszych czasach trudno jest cokolwiek zachować w ścisłej tajemnicy, więc z dużym przybliżeniem możemy podać kilka informacji o tym urządzeniu. Przede wszystkim jest to oczywiście naręczny (choć opcjonalnie, przy pomocy specjalnego uchwytu można go zamontować także na kierownicy) odbiornik GPS, więc do pomiaru szybkości czy przejechanego dydstansu nie potrzebuje dodatkowego czujnika, magnesu na kole, wpisywania jego obwodu i wszystkich niedogodności z tym związanych, szczególnie jeśli używamy więcej niż jednego roweru. Ale jest także pełnym komputerem treningowym jeśli dołożymy do niego kompatybilny miernik tętna.
W porównaniu do swoich poprzedników wydłużono czas pracy akumulatora (do 20 godzin między ładowaniami), a także zapewniono rzeczywistą wodoodporność. 310XT komunikuje się bezprzewodowo z komputerem, do którego można przesyłać dane i traki GPS w celu np. nałożenia na mapę. Cechą, którą docenią wyczynowcy wysokiego poziomu jest kompatybilność nowego Grmina z bezprzewodowymi miernikami mocy firm SRM i Saris Powertap. Dane z urządzenia mogą również zostać przesłane do GarminConnect.com chociażby w celu analizy przez trenera będącego w innej lokalizacji.
Nowy Garmin ma pojawić się w sprzedaży od lipca, a cena na rynku amerykańskim ma wynosić ok. 400 USD.
|