Ten rok przyniósł Dariuszowi Batkowi spore zmiany. Stał się zawodnikiem MTB Silesia Rybnik, ale to nie zmieniło jego planów sportowych. Nadal chce być czołowym kolarzem górskim w kraju.
MTBnews.pl: Od kilku miesięcy jesteś w nowym klubie. Jakbyś określił ten okres?
Darek: Okres aklimatyzacji w nowej grupie przebiegł bardzo dobrze. Podczas zgrupowania na północy Włoch miałem okazję dobrze potrenować i zapoznać się z cała drużyną. Zawodnicy przyjęli mnie bardzo dobrze. To dobrze zgrana drużyna.
MTBnews.pl: Czy system „pracy” w MTB Silesia Rybnik znacząco różni się od tego co miałeś w grupie zawodowej Halls?
Darek: Ciężko porównać zawodową grupę do klubu. Jedno i drugie funkcjonuje zupełnie inaczej. Klub MTB Silesia Rybnik robi wszystko żeby zapewnić mi jak najlepsze warunki, z bardzo dobrym skutkiem. Ja jestem człowiekiem, który realnie patrzy na życie i nie stawiałem warunków z „kosmosu”. Wszystkie pomysły, problemy omawiamy i rozwiązujemy na bieżąco i zawsze dochodzimy do jakiegoś porozumienia.
MTBnews.pl: W wielu komentarzach słychać było sformułowanie, że z kolarza zawodowego stałeś się amatorem. Czy tez to tak odbierasz?
Darek: To, czy jest się zawodowcem zależy od podejścia do kolarstwa. W moim przypadku nic się nie zmieniło i dalej traktuje to co robie całkiem serio. Praktycznie wszystko jest podporządkowane pod rower. Dlatego nie zgodzę się z tymi komentarzami, ale to tylko moje zdanie.
MTBnews.pl: Czy po rozpadzie grupy Halls nie myślałeś o szukaniu sobie zatrudnienia w grupie zagranicznej?
Darek: Nie myślałem o grupie zagranicznej, bo ciężko jest znaleźć taką na wysokim poziomie, a kiepska ekipa zagraniczna to nic dobrego. Wielu młodych kolarzy wyjechało za granice pełni nadziei, że trafią po dobrym sezonie do lepszej ekipy. Tymczasem życie weryfikuje wszystko i praktycznie większość wróciła z pustymi rękami.
MTBnews.pl: Czy wsparcie jakie dostajesz od obecnego klubu jest wystarczające aby podjąć walkę o nominację olimpijską do Londynu?
Darek: Do Londynu zostało jeszcze bardzo wiele czasu, a ostatni rok pokazał, że życie jest przewrotne. Na razie myślę o tym sezonie. Chcę jeździć jak najlepiej, a wyniki będziemy oglądali wszyscy. Do kolejnych igrzysk jeszcze trzy lata. Przez ten okres dużo może się wydarzyć. Na pewno zrobię wszystko, żeby tam pojechać.
MTBnews.pl: Czy mógłbyś wyjaśnić sytuację sprzętu na jakim jeździsz? Ścigasz się na rowerze innej marki niż twoi koledzy z drużyny.
Darek: Jeżdżę na niemieckich rowerach marki Bulls. Zostałem wyposażony w dwa rowery z najwyższej półki tej firmy. Marka ta wchodzi na rynek Polski i potrzebowała reklamy. Ja potrzebowałem sprzętu na ten sezon. Prezesi klubu porozumieli się z przedstawicielem Bullsa, który był zainteresowany moją osobą. Reszta moich kolegów (z wyjątkiem jednego) jeździ na rowerach Merida. Niestety ta firma nie była w stanie zaopatrzyć mnie w swoje rowery, dlatego role sponsora sprzętowego przejęła firma niemiecka.
MTBnews.pl: Na koniec pytanie o plany sportowe Dariusza Batka na sezon 2009.
Darek: Moje plany startowe to na pewno imprezy P. Langa, Mistrzostwa Polski MTB i Maratonie, gdzie będę bronił tytuły wywalczonego przed rokiem. Na tych imprezach będę starał się skupić. Postaram się wystartować również w kilku wyścigach szosowych. Na dzień dzisiejszy nie wiem jak wygląda do końca sprawa Kadry Narodowej, która podobno wraca do łask. Być może wystartuję w Mistrzostwach Europy.
|