Zeit to tajwańska Firma z ponad 25-letnim doświadczeniem w produkcji klocków hamulcowych. W ofercie posiada także rzadko spotykane klocki na płytkach z aluminium.
Zawsze interesuje nas każdy produkt, dzięki któremu da się zaoszczędzić zbędną masę w rowerze, a klocki hamulcowe na aluminiowych płytkach w tej kwestii wyglądają bardzo obiecująco. Jak bardzo? Pojedynczy semi-metaliczny klocek Zeit’a na płytce alu do hamulcha Shimano XTR waży tyle co nic, a dokładnie 4,51 grama. W porównaniu na przykład z najcięższą wersją – oryginalnym metalicznym klockiem Shimano na płytce stalowej (11 g./szt.) oszczędność jest aż około 60-procentowa. Klocków potrzebujemy 4, więc 4x11=44 gramów w porównaniu do zaledwie 18,4 gramów w przypadku testowanych kolcków Zeit’a. Dla zawodników lub „lajtbajkerów” jest to różnica obok której trudno przejść obojętnie. Szczególnie, że cena tych klocków jest więcej niż przyzwoita i wynosi zaledwie 55 zł (komplet na 1 hamulec i to włączając koszt przesyłki przy płatności przelewem).
Alternatywnie, można odchudzić też klocki poprzez zastosowanie semi-metalicznych okładzin na płytkach z tytanu. Takie klocki do hamulca XTR produkuje Shimano. Niemniej jednak, w tym przypadku masa 1 klocka to „aż” 8 gramów, nie mówiąc już o ich bardzo wysokiej cenie.
Dlaczego więc okładziny na płytkach aluminiowych nie są bardziej rozpowszechnione, skoro są tak lekkie? Odpowiedź kryje się w słowach „przewodnictwo cieplne”. Jak wiadomo, trące o tarcze okładziny generują duże ilości ciepła, którego cześć, większa lub mniejsza, właśnie między innymi w zależności od materiału, z którego wykonane są same okładziny jak i płytki, do których są przymocowane, przekazywana jest na tłoczki i za ich pośrednictwem na płyn hamulcowy. Jeśli ilość ciepła jest zbyt duża, na przykład w przypadku wysokiego przewodnictwa cieplnego układu okładzina/płytka, to płyn hamulcowy może osiągnąć temperaturę wrzenia. Następuje wtedy tak zwany fading hamulca – w praktyce objawia się tym, że po prostu przestaje on działać! I tu dochodzimy do sedna. Aluminium ma niestety około 3-krotnie większą przewodność cieplną od stali (która z kolei znacznie lepiej przewodzi ciepło od tytanu), więc istnieje realne niebezpieczeństwo, że wykonane z tego materiału płytki mogą doprowadzić do fadingu hamulców. Taka sytuacja może wystąpić przy długim, mocnym i ciągłym hamowaniu.
Najlepiej byłoby przetestować te klocki albo w laboratorium, albo na stromym, bardzo długim zjeździe. Tyle, że hamulce i tarcze kupujemy za własne pieniądze w sklepie, jak większość osób i byłoby nam ich po prostu szkoda do tak destrukcyjnych testów. Postanowiliśmy więc sprawdzić, czy różnica w przewodności płytek ujawni się podczas zwykłego użytkowania, a przy okazji mieliśmy okazję sprawdzić żywotność klocków w realnym użyciu.
Testowane klocki nie wymagały szczególnego dotarcia, po kilkudziesięciu cyklach hamowania były gotowe to użycia na zawodach. Na początku klocki „przejechały” kilka wyścigów XC w suchych warunkach. Żadnych problemów, ale to było raczej do przewidzenia. W tego typu jeździe hamowanie jest intensywne, ale z reguły krótkie (wiadomo – kto hamuje, przegrywa), wiec klocki nie dostały zbyt mocno w kość. Potem przyszły dwa maratony – „Skandie” w Bielawie (długi dystans) i Nałęczowie (średni dystans). Trzeba przyznać, że w Bielawie nie było żadnych ekstremalnych zjazdów, choć hamulce kilka razy się przydały. Za to w Nałęczowie mogliśmy w pełni sprawdzić, w jakim tempie okładziny znikają podczas jazdy w czymś, co można by nazwać błotem do kwadratu. Pod koniec dystansu naciśnięte klamki zaczęły się alarmująco zbliżać do kierownicy, ale cały czas dało się normalnie hamować.
 |
 |
| Klocki nowe... |
... i po 2 maratonach (patrz tekst) |
Po ich wymontowaniu okazało się, że średnio 4 klocki straciły od nowości zaledwie 30% grubości – z 2,4 mm do 1,7 mm (licząc samą okładzinę w środku jej wysokości, bez płytki). Tarcze hamulcowe używane podczas testu to Hope Floating: 140 mm tył, 160 mm przód. Podczas całego testu nie udało nam się „zagotować” hamulców XTR, wiec z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy przyjąć, że podczas „normalnej” jazdy na wyczynowym rowerze XC, po trasach bez ekstremalnie długich i stromych zjazdów i tarczami o niewielkich średnicach ryzyko takie nie jest wielkie. Także żywotność klocków w takiej konfiguracji trzeba uznać za naprawdę zadawalającą.
W porównaniu do „zwykłych” metalicznych klocków, po zmianie na Zeit’y tarcze przestały przeraźliwie piszczeć przy mocnym hamowaniu, ale to jest raczej zaleta semi-metalicznych okładzin, a nie aluminiowych płytek. Modulacja hamulca była także zadowalająca.
Podsumowanie
Klocki Zeit na aluminiowych płytkach warte są polecenia dla osób szukających wszelkich oszczędności w masie swojego sprzętu, i (lub) dla tych, którzy nie jeżdżą po ekstremalnych górskich trasach z mocno zaciśniętymi przez długi czas hamulcami. Tam gdzie ryzyko fadingu jest małe, na przykład podczas wyścigów XC płytki alu w zupełności wystarczą. Na mokre czy błotniste warunki lepsze zapewne będą klocki w pełni metaliczne (spiekane). Takie niestety nie występują w wersji z aluminiowymi płytkami, gdyż zapewne taka kombinacja zwiększyłaby transfer ciepła poza akceptowalne granice.
Jest jeszcze jedna kwestia, ale na razie jedynie w swerze przypuszczeń. Jeśli podczas jazdy okładziny zetrą się całkowicie, to mając stalowe płytki ciągle daje się jako tako używać hamulców. Jak w takim przypadku zachowają się płytki aluminiowe, które są znacznie mniej odporne na ścieranie od stali? Ile wtedy dostarczą ciepła do zacisku hamulca? Tego jeszcze nie wiemy, ale można spodziewać się wystąpienia nieoczekiwanych problemów.
W teście użyliśmy hamulców XTR, ale Zeit produkuje tego typu klocki także do innych hamulców (choć sam XTR także współdzieli klocki z kilkoma innymi modelami hamulców Shimano). Są to między innymi: Hayes HFX1 i HFX9, Formula Oro, Avid Juicy 5 i 7, Avid Code.
Jeśli chodzi o klocki na tradycyjnych, stalowych płytkach (metaliczne czy półmetaliczne), to w ofercie Zeita mamy ich ogromny wybór: od Avida, poprzez Hope, Magurę, Hayesa, do Shimano. Sami używamy takich klocków firmy także do hamulców Hayes Stroker – ich działanie nie budzi najmniejszych zastrzeżeń.
Więcej informacji: www.zeit.com.pl
|