Wiemy, że rowery MTB są coraz lżejsze. Właśnie padł kolejny rekord. Cannondale zaprezentował nowego wyścigowego hardtaila o nazwie Flash, który w seryjnej konfiguracji waży 7,5 kg!
Przez ostatnie sezony Cannondale skupił swoją uwagę na w pełni zawieszonym modelu Scalpel i właśnie tego roweru używali zawodnicy sponsorowani przez firmę. Po zaprezentowaniu najnowszego, przyszłorocznego Scalpela, który odchyla wskazówkę wagi na wartość zaledwie 8,8 kg, można było być prawie pewnym, że Cannondale na dobre pożegnał się z wyczynowymi hardtailami. Tym większym zaskoczeniem jest najnowszy Flash Carbon. Zacznijmy od ramy i od tego, że jej masa to jedyne 950 gramów (rozmiar M, bez pedałów). Oprócz podstawowych cech, takich jak: sztywność, lekkość i odporność na uszkodzenia, duży nacisk położono także na zdolność do tłumienia wibracji i na elastyczność ramy (i sztycy) w płaszczyźnie pionowej. Wykorzystano tutaj technologie zwaną w żargonie firmy Synapse Active Vibration Elimination (SAVE). Ma ona eliminować wibracje, bez zmniejszania sztywności bocznej ramy. Uzyskano to głównie spłaszczając od góry dolne widełki tylnego trójkąta, a także spłaszczając od przodu i tyłu środkową część sztycy, która i tak ma niewielką średnice (27,2 mm), właśnie w celu uzyskania większej elastyczności.
Flash został zaprojektowany przy współudziale byłego specjalisty od ram carbonowych firmy Scott, Petera Denka. Duży nacisk położono na optymalizację i ciągłość przebiegu włókien węglowych. Włókna (oczywiście wysokomodułowe), z których zbudowana jest górna rura ciągną się płynnie w górne rurki tylnego trójkąta. Metalowe są natomiast haki koła i miejsca mocowania hamulca, z powodu możliwości dużego nagrzewania się tej okolicy podczas hamowania. Samo mocowanie tylnego hamulca jest wykonane w systemie Post Mount, co eliminuje konieczność stosowania adaptera. Jeśli chodzi o wytrzymałość tego rozwiązania, to firma twierdzi, że spełnia ono nawet normy dla hamulców stosowanych w tandemach MTB!
 Cannondale Carbon Flash Ultimate
Także nietypowe, choć szybko zyskujące popularność, jest bezpośrednie mocowanie do ramy przedniej przerzutki, tak jak w rowerach szosowych. Zapewnia to 100% równoległe ustawienie prowadnicy przerzutki, a także nie wymaga dodatkowego wzmacniania rury ramy, gdzie normalnie znajduje się obejma. Dodatkową korzyścią jest to, że dolna część rury podsiodłowej nie musi w takim przypadku mieć przekroju okrągłego (we Flashu ma w tym miejscu kształt owalny).
Suport, to stosowany już wcześniej przez firmę system BB30, który współpracuje oczywiście z własną korbą firmy Hollowgram SL, do której zamocowano tarcze grupy SRAM XX (42/28T). Przewody są częściowo poprowadzone wewnątrz ramy, a istniejące przelotki są także wykonane z carbonu.
Wydaje się, że tak lekka rama musi być niezwykle delikatna, ale Peter Denk zapewnia, że do laminowania użyto żywicy o znacznie podwyższonej udarności, a dolna powierzchnia dolnej rury, tam, gdzie najczęściej uderzają w ramę kamienie, jest dodatkowo wzmocniona.
Rama nowego Flasha została przetestowana w znanym niemieckim laboratorium Dirka Zedlera i uzyskała najwyższy dotychczas uzyskany wynik współczynnika sztywności do masy dla tego typu rowerów.
Rama to jedno, ale tak niskiej masy nie dałoby się uzyskać bez lekkich komponentów. Więc, jak zwykle superlekki „jednonożny” widelec Lefty Carbon SL o skoku 110 mm. Do tego węglowe koła DT Swiss XCR 1.2. Rower uzupełniają komponenty grupy SRAM XX. Opony – jak to zwykle bywa, gdy trzeba za wszelką cenę uzyskać jak najniższą masę - Schwalbe Furious Fred.
Acha, i jeszcze jeden drobiazg… mianowicie cena. Na rynku amerykańskim dla opisywanego modelu Flash Carbon Ultimate, została ustalona na poziomie 9600 USD (bez pedałów). Dobra wiadomość jest taka, że rower z tą samą ramą i widelcem, wyposażony w Shimano XTR (włącznie z kołami) Flash Carbon 1 kosztuje znacznie rozsądniej, bo 6400 USD. Najniższy Flash Carbon 2 to wydatek 3 750 USD.
Na razie nie wiadomo od kiedy i za ile nowe sztywniaki Cannondale będą dostępne w Polsce.
Dystrybucja: Profesjonalna Grupa Rowerowa
|