|
Uvex to znana firma, której produktów używa wiele grup zawodowych, jak choćby Bulls Team – triumfatorzy Cape Epic. Do naszej redakcji dotarł zestaw wyczynowy Uvexa, który przetestowaliśmy.
Zacznijmy od kasku, bo najbardziej rzuca się w oczy. FP1 to flagowy model Uvexa, używany od lat przez grupy zawodowe; MTB jak i szosowe. Kask wygląda bardzo profesjonalnie. Posiada agresywne rysy, a tył jest tak wyprofilowany, że przypomina wir powietrza jaki tworzy się za pędzącym odrzutowcem. Natomiast wkładając w to więcej wyobraźni, można dopatrzeć się uśmiechniętej buźki (być może w celu poprawienia humoru zawodnikowi jadącemu z tyłu).
FP1 produkowany jest w dwóch rozmiarach: 15 (50-55 cm) i 17 (55-59 cm). W naszym teście używaliśmy tego większego. Kask okazał się bardzo wygodny, nie czuje się go na głowie, nawet po wielu godzinach jazdy. Na pewno duży wpływ na to ma jego niska masa, mianowicie 240 gramów (model mniejszy katalogowo waży 205 g.). Skorupa jest dobrze wyprofilowana, nic nie obciera, ani nie uwiera, kask nie lata na głowie. Za regulację obwodu kasku odpowiada kółeczko, którym się ściąga lub rozszerza część bezpośrednio przylegającą do głowy. System znany jest już nam z niższych modeli Uvexa. Jest lekki i praktyczny dzięki właściwemu wyprofilowaniu pokrętła. Pod brodą natomiast jest zatrzask, do którego wchodzi pasek z siedmio stopniową zębatką. Ten patent również jest wygodny, bo umożliwia regulację pasków kasku podczas jazdy.
Testowany model posiada 25 otworów wentylacyjnych, z czego aż 7 znajduje się na samym przedzie. Zapewnia to doskonały komfort termiczny, bo powietrze swobodnie przepływa przez kask. Nawet przy 30 stopniach głowa nie jest w stanie się przegrzać. Jedynie podczas długich podjazdów górskimi szlakami w pełnym słońcu zdarzało się, że skapnęła raz na jakiś czas kropla potu na okulary. Niestety FP1 przeznaczony jest głównie dla szosowców, więc w wyposażeniu nie dostaniemy ani daszka, ani też siateczki na owady.
Podsumowując test, warto podkreślić, że produkt Uvexa jest bardzo solidnie zrobiony. Wszystko jest starannie wykonane i daje duże poczucie bezpieczeństwa.
Producent na swojej stronie podaje, że spełnia on normy: EN DIN 1078 / TUV GS / CE.
Cena: 479 zł
Uzupełnieniem tego zestawu Uvexa są okulary Racer. W zestawie z oprawkami otrzymujemy trzy rodzaje szkieł, które wymienia się w bardzo łatwy i wygodny sposób:
1. Pomarańczowe - rozjaśniają i poprawiają kontrasty, świetnie sprawdzają się w dni średniego schmurzenia z przebijającym się słońcem. Doskonałe do jazdy po lesie.
2. Przyciemniane - ten rodzaj szkieł jest na dole dość jasny by lepiej widzieć drogę, a u góry przyciemniony niemal do koloru czarnego, co ma zapobiegać oślepaniu przez słońce, znacznie ogranicza widzenie, jeśli nie jedziemy w pełnym słońcu. Nadają się one tylko do jazdy w bardzo słoneczne dni. W lesie sprawiają sporo problemów, zdarza się przeoczyć jakąś dziurę.
3. Przeźroczyste – najbardziej uniwersalne, są to szkła właściwie na każde warunki pogodowe i porę dnia.
Oprawka jest wykonana bardzo solidnie i estetycznie. Na zawiasach nie zauważyliśmy żadnych luzów, a cała konstrukcja zdaje się być bardzo sztywna. Końcówki pokryte są gumą dla lepszej przyczepności i komfortu. Racer leży bardzo dobrze na głowie, nie lata i nie skacze podczas jazdy po nierównościach. Na komfort zapewne ma wpływ niewielka jego masa, która wynosi 24 gramy. Nosek w całości jest wykonany z gumy, dzięki czemu dopasowuje się bez problemu do każdego kształtu nosa. Podczas długich podjazdów z niewielka prędkością okulary zaczynają trochę parować, ale to występuje tylko przy dość niskich temperaturach i sporej wilgotności powietrza. Ogólnie okulary prezentują się bardzo dobrze i stanowią świetny komplet razem z kaskiem.
Cena: 159 zł.
Więcej informacji o produktach firmy Uvex na stronie importera.
|