Mamy kolejny produkt, który można opisać przymiotnikiem "najlżejszy". Tym razem jest to kask firmy Giro o nazwie Prolight. Jego masa przekracza wszystkie dotychczasowe granice.
Nie przypadkowo piszemy o nim teraz, bo właśnie dziś odbędzie się światowa premiera tego produktu i co więcej, każdy będzie mógł go zobaczyć w telewizji. Podczas dzisiejszego pierwszego górskiego etapu Tour De France do Andory, w kasku Prolight wystąpią zawodnicy teamów sponsorowanych przez Giro (Astana, Rabobank, Garmin, Caisse d’Epargne). Nowy kask waży, uwaga… 175 gramów! Jest to najlżejszy seryjny kask, jaki ktokolwiek, kiedykolwiek wyprodukował.
Stworzenie tego cuda techniki zajęło projektantom 2 lata. V-ce prezydent odpowiedzialny za badania i rozwój w Giro Mike Lowe skomentował: Był to bezkompromisowy projekt realizowany od podstaw. Głównym celem było stworzenie najlżejszego kasku na świecie, ale także takiego, który zapewnia bardzo dobrą wentylację i super komfort. Udało się nam nie tylko osiągnąć, ale także go znacznie przekroczyć.
Kask cechuje się wieloma technologiami już wcześniej wykorzystywanymi przez Giro: wentylacja Wind Tunnel i Superfit. Rewolucyjny jest nowy, opatentowany system dopasowania Roc Loc SL, który jest niezwykle lekki i umożliwia zawodnikowi regulacje kasku w jednym prostym kroku.
Prolight wykonano w technologii InMold. Ma on 25 otworów wentylacyjnych i odpowiednio wyprofilowane wewnętrzne kanały, które mają odprowadzać ciepłe powietrze. Wewnętrzne wkładki są wykonane z bakteriostatycznego materiału, które można prać w pralce.
Ponoć opinie zawodników testujących kask są bardzo pozytywne. Zawodnicy twierdzą, że kask nie wydaje się cięższy niż zwykła czapeczka bejsbolowa i już po chwili nie czuje się w ogóle jego obecności na głowie.
Kask będzie dostępny na rynku detalicznym wiosną przyszłego roku. Cena nie jest jeszcze znana.
Kolory: biały/srebrny; czarny/carbon; niebieski/czarny; czerwony/czarny
Rozmiary: Small, Medium, Large
Więcej informacji: Giro
Dystrybucja: Bikeman
|