Urodził się 4 kwietnia 1988 roku we Wrześni. Tam też obecnie mieszka, pracuje i trenuje kolarstwo górskie. Czas na prezentację Krzysztofa Maciejewskiego -zawodnika drużyny Corratec Team.
Na rowerze jeździ od kiedy sięga pamięcią, ale do udziału w pierwszym wyścigu MTB namówił go serdeczny kolega z gimnazjum Przemek Filipek. Jak przyznaje Krzysiek – „gdyby nie on, chyba bym nigdy nie ścigał się na rowerze, tak więc wiele mu zawdzięczam”. Swój pierwszy start zaliczył w wieku 15 lat w rodzinnej miejscowości Września. Zajął wówczas ostatnie - 4 miejsce, z dużą stratą do rywali. Wcale go to nie zniechęciło, a wręcz przeciwnie, zmotywowało to do cięższej pracy i większego wysiłku. Od 2004 roku zaczął ścigać się na różnych zawodach, jeżdżąc po całej Polsce. Zaczął odnosić pierwsze sukcesy jako zawodnik niezrzeszony, a największym było zdobycie 3. miejsca Amatorskich Mistrzostwach Polski „Family Cup”. Dobra postawa zaowocowała również pozyskaniem pierwszego sponsora. W 2006 roku stała się nią firma „Rolmus” z Wrześni. W jej barwach Krzysiek również odniósł wiele sukcesów, w szczególności na maratonach.
 |
 |
Przełomowy rok 2007
To wówczas został zauważony przez Ryszarda Pawlaka oraz jego syna Piotra i dostał propozycję ścigania się w barwach klubu Corratec Team. Jak sam teraz przyznaje – „był to strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o możliwość rozwoju w tej niezwykle drogiej dyscyplinie sportu. Warunki panujące w klubie mam bardzo dobre. Otrzymałem profesjonalny sprzęt, który nie odbiega jakością od rowerów posiadanych przez inne profesjonalne kluby i zawodników. Carbonowa rama firmy Corratec na osprzęcie Shimano XTR pozwalają mi na niezwykłe osiągi”.
Przerwa w startach
W 2008 roku rower musiał niestety pójść w odstawkę. Krzysiek przestał się ścigać, bo nadszedł czas na rozpoczęcie pracy zawodowej. Nie mógł sobie poradzić przez dłuższy czas z połączenie roweru i pracy. Ponad półroczną przerwę od roweru i startów w zawodach przerwał, w pewne piękne sobotnie popołudnie, telefon o Ryszarda Pawlaka, który kazał się spakować na zawody w Chodzieży. Następnego dnia o 7.00 rano ruszył z teamem Corratec na wyścig. Zajął na nim 5. miejsce, ze stratą 15 minut do rywali, z którymi w poprzednich latach bez problemu wygrywał. Po raz kolejny zmotywowało to go do jeszcze cięższej pracy.
Powrót do MTB
Na przełomie 2008-2009 roku wrócił już do regularnych treningów. Wystartował w zawodach przełajowych z serii Pucharu Polski, w celu przygotowania się do sezonu 2009. Zdobył w tej konkurencji wicemistrzostwo Polski LZS w Słubicach.
Do tegorocznego sezonu był bardzo dobrze przygotowany, zmotywowany i niezwykle spokojny. Razem ze sponsorem postanowił wystartować w całym cyklu zawodów organizowanych przez Czesława Langa. Imprezy te i mistrzostwa polski były priorytetem. Jego pierwszy start w imprezie Czesława Langa rozgrywanej w Szczawnie Zdroju był bardzo udany. Zajął wtedy 5. miejsce w Orlikach. W Nałęczowie powtórzył ten wynik. W pozostałych edycjach nie miał tyle szczęścia - defekty eliminowały go z dalszej rywalizacji. Na Mistrzostwach Polski w Kielcach był w szczytowej formie, zajmując wraz z drużyną 3 miejsce w sztafecie. Na wyścigu indywidualnym złapał 2 gumy i wycofał się z rywalizacji. W tym sezonie przed nim jeszcze dwie ważne imprezy: górskie MP na szosie i MP w maratonie.
„Jeśli chodzi o treningi – mówi Krzysiek – to trenuje sam, gdyż praca w systemie trzyzmianowym nie pozwala mi na treningi z kolegami. Plan treningowy pisze dla mnie mój sponsor i zarazem trener Ryszard Pawlak. W tym roku chcę się ścigać w zawodach przełajowych, gdyż niezwykle dobrze przygotowują do sezonu. Jestem bardzo zmotywowany jeśli chodzi o dalsze moje stary i spokojny o mój rozwój w MTB. Poziom sportowy, jaki obecnie reprezentuję byłby niemożliwy, gdyby nie dwie bardzo ważne osoby w mojej karierze - chodzi tu o Pana Ryszarda Pawlaka i jego syna Piotra. Jestem im niezmiernie wdzięczny za opiekę jaką mnie otoczyli, oraz warunki jakie mi zapewnili. Za to im z tego miejsca serdecznie dziękuje”.
|