Z przebogatej kolekcji siodełek jednego z gigantów w ich produkcji – włoskiej firmy San Marco wybraliśmy do testów jedną z tegorocznych nowości – model Aspide Racing Team.
San Marco grupuje produkowane siodełka według podobnych rozwiązań dotyczących kształtu. Następnie w ramach danej grupy stosuje różne rozwiązania materiałowe czy dodatkowe cechy, pozwalające na jak najbardziej indywidualne dopasowanie siodełka do anatomii i upodobań klientów. Wspólnym mianownikiem grupy Aspide jest rozcięcie tylnej części siodełka i uniesienie jego tylnej części.
Budowa
Testowany model, Aspide Racing Team ma także te obie cechy. Wycięcie z tyłu powoduje, że oba boki tylnej części siodełka mogą uginać się amortyzując wstrząsy niezależnie i to bez żadnych kompromisów jeśli chodzi o komfort, gdyż materiał został usunięty w miejscu, w którym i tak nie ma nigdy kontaktu z ciałem rowerzysty. 6-milimetrowe podgięcie do góry tyłu siodełka także jest bardzo dobrym pomysłem. W ten sposób możemy zwiększyć powierzchnię styku naszego „siedzenia” z siodełkiem, utrudnia przypadkowe zsuwanie się za siodełko, a mimo to podgięcie jest tak małe, że w żadnym momencie nie przeszkadza, gdy celowo chcemy się zsunąć poza siodełko na stromych zjazdach.
Metalowy stelaż (firma określa ten materiał jako xsilite – stop stali z dodatkiem tytanu i krzemionki) jest radełkowany w miejscu mocowania do jarzemka sztycy, co wymaga mniejszej siły, aby pewnie unieruchomić siodełko w jarzemku i nie pozwoli na jego przypadkowe przesunięcie. Takie wykończenie jednak nie pozwala na umieszczenie na prętach podziałki, która ułatwia precyzyjne ustawienie siodełka – jednak, jeśli mielibyśmy wybierać, zdecydowanie wolimy w tym miejscu właśnie radełkowanie. Ogólnie wykonanie siodełka jest na najwyższym poziomie.
Komfort
Siodełko, jak żaden inny element roweru musi mieć wyważony stosunek pomiędzy niską masą a komfortem, a jak wiadomo, te dwie cechy są często odwrotnie proporcjonalne. Tutaj jednak wygląda na to, że udało się uzyskać równowagę bliską ideałowi przynajmniej do zastosowań w MTB. Siodełko waży niewiele - 178 g. (nieco więcej niż podaje producent), a jest naprawdę wygodne. Bez problemu można spędzić na nim bez przerwy wiele godzin jeżdżąc w terenie. Oczywiście różne osoby mają różną budowę, co oznacza, że nie istnieje 100% gwarancją, że dla każdego będzie ono równie komfortowe, jednak dla wszystkich z nas było. 130 mm szerokości sytuuje to siodełko jako raczej dość wąskie, jednak trzeba sobie powiedzieć szczerze, że nie jest to siodełko turystyczne, a raczej dla osób, które swoje godziny już wyjeździły.
San Marco poleca tą wersję zarówno do kolarstwa górskiego jaki i na szosę, ale jeśliby ktoś uznał, że komfort jest mniej istotny niż niska masa, to powinien zainteresować się wersją Aspide Carbon FX, która mając dokładnie ten sam kształt i wymiary waży zaledwie 120 gramów. Dla ekstremalnych lajbajkerów jest także topowa wersja Aspide Superleggera Racing Team, która jest wykonana w całości z carbonu bez jakiejkolwiek wyściółki. Masa tego modelu to 103 gramy. Oczywiście w obu tych przypadkach będziemy musieli także wydać znacznie większą sumę. Istnieje także specjalna wersja dla kobiet o nazwie Glamour, która jest znacznie szersza (155 mm).
Podsumowanie
Aspide Racing Team to lekkie i wygodne siodełko dla zaawansowanych kolarzy. Sami moglibyśmy zacząć go używać choćby od zaraz. Rekomendacja.
Aspide Racing Team
Pokrycie: Microfeel
Wypełnienie: Bio Foam
Stelaż: XSilite
Długość: 280mm
Szerokość: 130mm
Masa: 178 g. (podawana przez producenta – 160 g.)
Cena: 489 zł
Dostępne kolory: czarne; białe
Dystrybucja: Velo
|