Panaracer to japoński producent wyłącznie rowerowych opon i jedyny, który cięgle wytwarza swoje produkty w Kraju Kwitnącej Wiśni. Razer XC 2.1 to propozycja firmy do wyścigów w suchych warunkach.
Testowane przez nas opony przeznaczone są głównie do startów w maratonach po twardej, suchej nawierzchni. Posiadają szereg innowacji mających poprawiających jej własności podczas jazdy. Po pierwsze ASB czyli Anti Snake Bite chafer, dzięki któremu ponoć obniżamy o około 40% ryzyko przyszczypnięcia dętki. W jaki sposób? Specjalne elastomerowe taśmy na krawędzi opony mają za zadanie zmniejszać nacisk brzegów obręczy na dętkę przy dobiciu. Po drugie ZSG czyli mieszanka, dzieki zwiększonemu dodatkowi naturalnego kauczuku ma zapewniać niskie opory toczenia na każdej nawierzchni, a także zwiększyć czas zużywania się opony bez utraty jej właściwości, co ma istotne znaczenie dla opon używanych na co dzień. Po trzecie Multi Step Knob, czyli klocki bieżnika o różnej wysokości, co ma zapewnić dobrą przyczepność w zakrętach na różnej nawierzchni. Są to opony dwukierunkowe, tył pracuje w odwrotną stronę niż przód. Takie rozwiązanie uważamy za dodatkowy plus.
Montaż
Po zaznajomieniu się z „instrukcją” przyszedł czas na weryfikacje zapewnień producenta i test opon w warunkach „bojowych”. Po pierwsze krótka wizyta na wadze. I pierwsze zaskoczenie – opony ważą po 445 g, czyli tylko o 5 gramów więcej niż podaje producent. Przy montażu uwagę zwracają elastomerowe taśmy ASB przy krawędziach opony. Nie udało nam się w praktyce przyszczypnąć dętki, ale oczywiście trudno stwierdzić jednoznacznie, czy to właśnie z powodu tych wstawek. Jakby ubocznym ich efektem, o którym producent nie wspomina, jest to, że wydają się pozytywnie wpływać na bezproblemowy montaż na obręczy. Dość śliskie taśmy wspomagają dobre i równe osadzenie się opony w rantach obręczy, bez konieczności wstępnego pompowania opony do wysokiego ciśnienia i potem spuszczaniu nadmiaru powietrza. Już opona napompowana powietrzem o ciśnieniu 2 barów (30 psi) idealnie równo osadza się na obręczy, bez „bicia” opony.
Po montażu opon z dętkami przyszła pora na preferowany przez nas system bezdętkowy. Ponownie osadzenie opon odbyło się dziecinnie łatwo (co nie zawsze jest takie oczywiste). Opona dała się uszczelnić zarówno na obręczach No Tubes ZTR Olympic jak i bardzo popularnych obręczach Sun Rims Equalizer. To jest wielki plus tych opon, gdyż coraz więcej osób decyduje się na porzucenie dętek i zapewnienie sobie szybszej, wygodniejszej i bezpieczniejszej jazdy z systemem tubeless. Już zaczynamy lubić Razery, zanim jeszcze wyjechaliśmy w teren.
Jazda
Opony są dość głośne na asfalcie, jednak nie odczuwamy przy tym jakichś nadprogramowych oporów toczenia. Na suchych, leśnych ścieżkach spisują się bardzo dobrze. Zapewniają bardzo dobrą przyczepność zarówno na ubitej ziemi jak i szutrze. Tył nie „buksuje” się podczas stromych podjazdów, czy to na rozpulchnionej ziemi czy na korzeniach, zapewne przez swoją słuszną szerokość, ale potrzebna jest oczywiście odpowiednia technika i niezbyt duże ciśnienie w oponach. Troszkę gorzej natomiast jest w zakrętach na luźnym podłożu. Przednia opona ma skłonność do lekkiego uślizgiwania się. W czasie testu nie byliśmy w stanie „zorganizować” sobie jazdy po mokrym czy błotnistym podłożu, ale już po wyglądzie opony można się zgodzić z producentem, że nie jest ona do tego stworzona.
Podsumowanie
Jednoznacznie pozytywne opony Panaracera. Lekkie, małe opory toczenia, wystarczająca przyczepność w suchym terenie, duży komfort (szczególnie bez dętek, gdy można jeszcze zmniejszyć ciśnienie) i łatwość montowania w systemie tubeless. Czego chcieć więcej?
Cena: 179 zł (testowana wersja kevlarowa); 119 zł – wersja drutowa (530 g.)
Dystrybucja: Velo
|