MTBnews.pl

Start arrow Newsy arrow Ludzie arrow Paweł 'Automat'
Paweł 'Automat' Email
20.12.2007.

Paweł UrbańczykPrzez kilka ostatnich lat Paweł Urbańczyk należał do silniejszych postaci na scenie maratonów MTB w Polsce, zwycięzca cyklu Intel Powerade BikeMaraton 2006, wicemistrz z roku 2005.

Przez ostatnie sezony, niczym "automat", serynie gromadził na swoim koncie zwycięstwa na dystansach giga. Obecnie, z automatyczną precyzją, będzie wykonywał swój zawód, starając się nie zapominać o wielkiej pasji do kolarstwa górskiego.

MTBnews.pl: Co się z Tobą podziewało na początku tego sezonu. Zniknąłeś ze sceny rowerowej i od razu poszła fama, że zrezygnowałeś z kolarstwa.
Paweł: Sezon 2007 nie był planowany. W październiku zeszłego roku nie zdecydowałem się na jazdę w grupie DHL-Author. Konsekwencją było odłożenie treningów i całkowite skupienie się na obronie pracy magisterskiej i ukończeniu studiów na Politechnice Śląskiej. Przyszła pora, aby zacząć się samemu z czegoś utrzymywać. Jeśli chodzi o tą kwestię, opcja związana z grupą zawodową nie była dla mnie satysfakcjonująca. „jeśli nie kolarstwo, to zawód” - w końcu doszło do mojej świadomości. Nie przewidziałem jednak jak rezygnację z kolarstwa przyjmie mój organizm - to był dla niego szok, zniósł to bardzo źle. W lipcu podjąłem na nowo treningi, postanowiłem zaimprowizować sezon i próbować zdobyć koszulkę MP amatorów w maratonie, w której zdobyciu w 2006 roku przeszkodził mi defekt.

Paweł Urbańczyk

MTBnews.pl: Jakie plany na przyszły rok, ponoć podejmujesz pracę zawodową?
Paweł: Tak, pracuje już zawodowo, a konkretnie stawiam pierwsze kroki w branży związanej ściśle z automatyką. Mówiąc wprost - gdy siedzi się 8h za biurkiem, to do świadomości dociera brutalna prawda, że największe sukcesy już raczej za, niż przed. Sadzę, że w kolarstwie amatorskim osiągnąłem naprawdę wiele i jeśli chodzi o ten rozdział, to czuje się spełniony.  Pomimo, że kocham ten sport, przychodzi taki moment, kiedy należy przeformułować priorytety. Plany na przyszły rok mam związane głównie z  pracą - chce zobaczyć jak sprawdzę się w tym zawodzie, chce rozpoznać także, na ile ten zawód i na jakich zasadach pozwoli mi funkcjonować w kolarstwie. Nie będę ukrywał również, że pasję mam zamiar kontynuować na innej płaszczyźnie - pomagam w treningu niektórym zawodnikom. To potrafi być naprawdę wspaniałe źródło satysfakcji.

MTBnews.pl: Czy znajdziesz czas aby ścigać się na poważnie?
Paweł: Poważne ściganie, to poważne podejście do treningu. Innymi słowy rodzaj kolejnej psychicznej presji, którą trzeba w jakiś sposób odreagować. Na studiach potrafiłem zrównoważyć presje związaną ze studiowaniem i treningiem, czasami dużym kosztem. Jak będzie teraz, pokaże czas. Druga kwestia, to czas poświęcony na trening - na pewno nie będę miał go już tak wiele jak na studiach. Po bloku treningowym 4,5 h człowiek jest naprawdę zmęczony. Przy tego typie odpowiedzialnej pracy, którą wykonuję teraz, nie widzę możliwości wywoływania u siebie tak głębokiego zmęczenia. W grę wchodzą starty na krótszych niż dotychczas dystansach.

Więcej o tym sympatycznym zawodniku można przeczytać na jego stronie: http://www.pawelurbanczyk.ticom.pl/

 
emtebe.pl
Garneau

MTBnews.pl na:

Youtube - Kanał MTBnews.pl

 

Facebook - MTBnews.pl

 

Prawa autorskie zabezpieczone przez system Copyscape.

Joomla Templates by JoomlaShack