|
14.09.2009. |
Marek Konwa zaskakuje w tym roku siebie i swoich kibiców na prawie każdych zawodach. Po udanych ME i MŚ przyszedł czas na Puchar Świata, gdzie błysnął jego talent w… elicie!
Na starcie stanęło 180 zawodników: elita i młodzieżowcy. Miałem 66 numer startowy więc nie stałem aż tak strasznie daleko. Mieliśmy do pokonania 6 rund + 1 startową. Od samego początku poszło niesamowite tempo. Żeby wysoko wjechać na pierwszy techniczny zjazd. Po pierwszym punkcie pomiaru czasu zajmowałem 37. miejsce. Z rundy na rundę przesuwałem się do przodu. Zaliczyłem drobne upadki oraz na dwie rundy do końca miałem małe problemy ze skurczami. Zająłem 20. miejsce w elicie i 4. w kategorii U23. Warto dodać, że starowałem na nie swoim rowerze, bo mój został połamany w samolocie.
Jestem pod wrażeniem tego iż udało mi się pokonać takie sławy jak: Schurter (aktualny Mistrz Świata MTB), Kuhlavy, Fridl, Kabusch i kilku innych. Z tygodnia na tydzień bardziej się zaskakuje. Jestem ciekawy co by było, gdybym startował na bieżąco Puchary Świata i inne wyścigi wysokiej rangi. Jednym słowem przeszedłem do historii polskiego kolarstwa MTB, bo nikt w pierwszym roku młodzieżowca nie odnotowywał takich wyników!
Pozdrawiam Marek
--
|