|
16.09.2009. |
Czy można po ciężkim upadku na treningu, wystartować jeszcze w najważniejszej imprezie sezonu, by po czasie okazało się, że cały wyścig jechało się z pękniętą rzepką? A jednak tak było.
Chodzi o niemieckiego kolarza górskiego. Manuel Fumic przed Mistrzostwami Świata w Canberze upadł nieszczęśliwie na kolano. Początkowo wyglądało to na silne stłuczenie, więc zawodnik postanowił w czempionacie wystartować. Pomimo silnego bólu Manuel Fumic zajął 38. miejsce. Po powrocie do domu zrobił jednak badania i na zdjęciu rentgenowskim wyszło pęknięcie rzepki. Podczas operacji przeprowadzonej w Sportklinik - Bad Canstatt, rzepka została ustabilizowana dwiema śrubami. Po kilku dniach odpoczynku Niemiec będzie mógł rozpocząć delikatne treningi. Co ciekawe Manuel Fumic planuje pokazać się już na najbliższych zawodach Pucharu Świata w Schladming.
|