Mistrzostwo Świata, Mistrzostwo Europy i na koniec Puchar Świata, czego można chcieć więcej w roku poolimpijskim? Ola Dawidowicz pokazała, że rośnie groźna konkurentka na Londyn. Galeria
Nie ma chyba sportowca na świecie, który nie marzyłby zostać tym „naj”, stanąć na najwyższym stopniu podium i płacząc słuchać hymnu narodowego. Ola Dawidowicz spełniła takie marzenie i jest najlepsza na świecie w kategorii wiekowej do 23 lat. Ola podzieliła się z nami tymi emocjami.
Trasa tegorocznych Mistrzostw Świata w Canberrze bardzo mi odpowiadała, czułam się na niej dobrze, a odcinki techniczne nie sprawiały mi większych trudności. Już od początku sezonu wspólnie z moim trenerem Andrzejem Piątkiem przygotowywaliśmy formę właśnie na ten dzień, aby zdobyć tytuł Mistrza Świata. Wiedziałam, że kondycyjnie jestem dobrze przygotowana i stać mnie na zwycięstwo. Dwa dni przed startem, podczas treningu, zaliczyłam groźny upadek, który na szczęście nie miał wpływu na wynik końcowy. Fot.2
To był właśnie ten dzień - mój dzień, w którym spełniłam swoje marzenie! Od rana czułam się dobrze, zmotywowana do walki o złoto. W połowie rundy zaatakowałam wspólnie ze Szwedką, a pozostałe rywalki nie wytrzymały narzuconego przez nas tempa. Nasza przewaga rosła i było już wiadomo, że walka o złoto rozegra się właśnie pomiędzy nami. W połowie wyścigu Szwedka zdecydowanie zaatakowała, ja odparłam jej atak i to był przełomowy moment wyścigu. Pomyślałam „teraz, albo nigdy” i zaatakowałam ze wszystkich sił. Z każdym metrem powiększając przewagę nad swoją rywalką. W tym momencie dotarło do mnie, że mogę zostać Mistrzynią Świata. Jednak nie mogłam pozwolić sobie na dekoncentrację i popełnienie jakiegokolwiek błędu. Dojeżdżając do mety chwyciłam flagę narodową spojrzałam w niebo i poczułam takie spełnienie i satysfakcję, że łzy same napłynęły mi do oczu. Utonęłam w ramionach przyjaciół z ekipy. Podczas ceremonii dekoracji, gdy stanęłam na najwyższym stopniu podium czułam ogromne szczęście, radość i euforię. Podczas granego mi hymnu dotarło do mnie, że jestem Mistrzynią Świata!
W minioną niedzielę Ola Dawidowicz już prawie zapewniła sobie Puchar Świata do lat 23. W szwajcarskim Champery zajęła wysokie 9. miejsce w elicie kobiet, zdecydowanie triumfując w swojej kategorii wiekowej. Jeśli na ostatnich zawodach Pucharu Świata w Schladming utrzyma koszulkę liderki PŚ, niewątpliwie przejdzie do historii polskiego kolarstwa górskiego. Zapraszamy do galerii zdjęć z Champery.
--
|