W minioną niedzielę odbyły się długo oczekiwane Mistrzostwa Polski w Maratonie MTB. Gospodarzem imprezy ponownie był Wałbrzych, a start i meta odbyły się tradycyjnie na zamku w Książu.
Po zeszłorocznej fali krytyki na zbyt mało wymagającą trasę, tym razem organizator zapowiadał ułożenie trasy godnej rangi tej imprezy. Zmieniano ją kilka razy, aż w końcu pojawiła się informacja w Internecie, że trasa jest niezwykle wymagająca, a sam organizator porównywał jej trudność do kilku kultowych maratonów, takich jak Danielki czy Głuszyca. Większość zawodników czekała na szczegóły, i o ile doczekała się mapki trasy, to niestety nigdy nie doczekała się profilu trasy, czy choćby podania wiarygodnej sumy przewyższeń. Nawet sędzia główny imprezy na kilkanaście minut przed startem nie potrafił podać sumy przewyższeń mającego się odbyć wyścigu!
Zawody odbywały się na jednej pętli o długości prawie 90 kilometrów. Suma przewyższeń (zmierzona w czasie wyścigu) wyniosła ciut poniżej 2300 metrów, a ostateczna trasa, choć wymagająca, nie była przesadnie trudna czy mordercza. Szczególnie, że nad tym obszarem od kilku tygodni nie padało i trasa w zasadzie była w całości sucha.
Prognozy zapowiadały ładną pogodę i tak też było. Piękne słońce i temperatura około 20 stopni uprzyjemniła zmagania z trasą i przeciwnikami. Frekwencja nie była powalająca, ale w tym przypadku chodzi raczej o jakość, nie o ilość, a rywalizowali tutaj najlepsi z najlepszych. Może za wyjątkiem kobiet, gdzie niestety zabrakło zawodniczek grupy CCC Andrzeja Piątka.
Przez pierwsze kilometry trasa wiodła w miarę płaskimi ścieżkami, a kolarze jechali w kilunasto osobowych grupkach. W pierwszej, zgodnie z przewidywaniami widzieliśmy głównie zawodników JBG-2 i DHL-Author. Pierwszą górą do zdobycia był Chełmiec. I właśnie na tym podjeździe pech przydarzył się jednemu z faworytów – Andrzejowi Kaiserowi. Chwilową awarię jego sprzętu bezwzględnie wykorzystało trio Marek Galiński i bracia Brzózkowie, którzy odskoczyli do przodu i jak się później okazało we trójkę dojechali niezagrożeni do samej mety. Przez większość trasy samotnie za nimi podążał Kaiser, do którego w pewnym momencie dojechał klubowy kolega Wojciech Halejak.
Przed metą Marek Galiński uzyskał kilkunastosekundową przewagę nad Piotrem Brzózką i pewnie sięgnął po tytuł mistrza Polski w maratonie. Piotr wjechał na metę na 2. miejscu, a jego brat starszy brat Adrian zajął 3 miejsce. Całe podium zajęli więc zawodnicy JBG-2. Dopiero ponad 7 minut po nich na metę wjechał Halejak, a za nim na 5. miejscu uplasował się Andrzej Kaiser. Tytuł mistrza Polski Amatorów ponownie wpadł w ręce Pawła Urbańczyka, który na metę przyjechał na 11. miejscu.
Wśród kobiet absolutnie bezkonkurencyjna okazała się, będąca ostatnio w fantastycznej formie, Anna Szafraniec, także z teamu JBG-2. Uzyskała ona ponad 20-minutową przewagę nad drugą zawodniczką, Paulą Gorycką z DEK-Meble Cyclo Korona Kielce. Ania zajęła jednocześnie bardzo dobre, 21. miejsce w kategorii open. Mistrzynią Polski Amatorek została Ewelina Ortyl z Twomark Cannondale Antyradio Team, tracąc do Anny Szafraniec aż 48 minut.
Jednocześnie z Mistrzostwami Polski rozegrano wyścig na dystansie Mega (53 km) o mistrzostwo Wałbrzycha. Na tym dystansie pewnie zwyciężył Bartłomiej Wawak, także z JBG-2. Co ciekawe Bartłomiej jest dopiero juniorem młodszym. Wśród kobiet dystans Mega wygrała Iga Birecka.
Komentarz: Tym razem przy przygotowaniu trasy organizator stanął na wysokości zadania, ale… nie do końca. Brak informacji o profilu trasy, czy choćby informacji, na których kilkometrach trasy znajdują się bufety, na tej rangi imprezie jest niedopuszczalne. Panowie organizatorzy – takie rzeczy to od lat standard na każdym amatorskim maratonie!! Szczególnie, że poprzedniego popołudnia trasę objechało kilku pilotów na motocyklach, z których co najmniej jeden miał na kierownicy zamontowany GPS! Mamy nadzieję, że to niedopatrzenie, choć słyszeliśmy też głosy, w które trudno uwierzyć, że być może komuś zależało, żeby nie wszyscy mogli zapoznać się z profilem trasy. Dało się także słyszeć opinie, że takiej rangi impreza nie powinna się odbyć bez kontroli antydopingowej. To były w końcu Mistrzostwa Polski.
Redakcja przeprasza czytelników za błędy jezykowe pierwotnej wersji tego sprawozdania i Pawła Urbańczyka za przekęcenie jego imienia.
Wyniki:
Mężczyźni:
1 MAREK GALIŃSKI JBG-2 Professional MTB Team 3:46:16
2 PIOTR BRZÓZKA JBG-2 Professional MTB Team 3:46:28
3 ADRIAN BRZÓZKA JBG-2 Professional MTB Team 3:46:40
4 Wojciech Halejak DHL-AUTHOR 3:53:54
5 Andrzej Kaiser DHL-AUTHOR 3:57:47
6 BOGDAN CZARNOTA Kross Racing Team 4:01:01
7 KORNEL OSICKI JBG-2 Professional MTB Team 4:01:10
8 Rafał HEBISZ MTB-SILESIA Rybnik 4:05:42
9 BARTOSZ JANOWSKI 4:06:37
10 Tomasz Pierwocha JBG-2 Professional MTB Team 4:08:46
11 Paweł Urbańczyk* Twomark Cannondale Antyradio Team 4:09:41
12 Lukasz Kubis* Team Haibike / Formicki-Bike 4:09:47
13 Tomasz Jajonek* Twomark Cannondale Antyradio Team 4:14:32
14 Jakub Osuch VICTORIA JAROCIN 4:14:46
15 Tomasz Sikora LKS Iskra Głogoczów 4:15:14
Kobiety:
1 ANNA SZAFRANIEC JBG-2 Professional MTB Team 4:21:16
2 Paula Gorycka DEK-Meble Cyclo-Korona Kielce 4:42:57
3 Magdalena Hałajczak Northtec Bike Athletic Body 5:00:51
4 Ewelina Ortyl* Twomark Cannondale Antyradio Team 5:09:14
5 Justyna Fršczek KTM bikeWORLD WRT 5:26:19
* - zawodnicy bez licencji PZKol. - otrzymują tytuły mistrza i v-ce mistrzów Polski w kategorii Amator.
Pełne wyniki na stronie organizatora
|