|
07.10.2009. |
Większość zawodników myśli, że niezapowiedziane kontrole dopingowe poza zawodami istnieją jedynie w świecie kolarstwa zawodowego i że jest to coś, z czym można się spotkać tylko za pośrednictwem mediów.
Tak też zapewne myślał 22-letni amatorski zawodnik MTB z USA Mitchell Comardo, ale tylko do czasu, gdy 24 sierpnia zapukali do jego drzwi kontrolerzy Amerykańskiej Agencji Antydopingowej. Okazało się, że trafili pod dobry adres. Wyniki badań wykazały, że Comardo był wręcz naszpikowany niedozwolonymi substancjami, których wykryto w jego organizmie aż 5 (nie będziemy podawać ich nazw, aby nie inspirować potencjalnych domorosłych „chemików”). Efekt? 2-letnia dyskwalifikacja i unieważnienie wszystkich wyników zawodnika uzyskanych od dnia przeprowadzenia badania. Trzeba jednak przyznać, że jak na oszusta Comardo zachował się przyzwoicie – nie negował wyników testów, stwierdził, że popełnił błąd, przeprosił i zaakceptował nałożoną na niego karę.
|