Trend wzrastającej popularności giętych kierownic i odchodzenia od rogów zdaje się być już nie do zatrzymania. Zauważył to Ritchey, oferując pełen wachlarz giętych kierownic.
Obserwacja rynku MTB, szczególnie za oceanem, gdzie rogi właściwie odeszły już do lamusa, oraz zauważalny trend wśród wielu zawodników XC do przechodzenia na gięte kierownice, zachęciły nas do spróbowania tego „wynalazku” bardziej poważnie, z potencjalnym zamiarem używania ich na stałe. Dotychczas używaliśmy giętych kierownic jedynie podczas testów całych rowerów. Do testu wybraliśmy górną półkę, czyli najwyższy model topowej firmy. Ritchey zdawał się być tu idealny. Firma, na której produktach jeżdżą najlepsi kolarze górscy na świecie (Scott Swisspower MTB Racing Team z aktualnym Mistrzem Świata Nino Schurterem na czele) wypuściła na rynek karbonowe produkty z serii SuperLogic. Są one wykonane w technologii LCT (Logic Composite Technology) z wykończeniem UD Carbon. Testowi poddaliśmy model SuperLogic Rizer Carbon. Nie chcieliśmy montować w naszym rowerze testowym kierownicy, która dawała by mu wygląd Harleya, a nam wrażenie, że jesteśmy Aniołami Piekieł w skórzanych ciuchach. Ten model wyglądał na dobry kompromis.
Kierownice gięte do XC na ogół produkowane są w zakresie długości od 600 do 680 mm. Testowany Ritchey miał dość sporą długość, która wynosiła 660mm. Może na freeride’owcach to nie robi specjalnego wrażenia, ale przesiadając się ze standardowej prostej kierownicy do XC o długości 580 mm można mieć mieszane uczucia. W praktyce tą różnicę potęguje fakt, że mając na poprzedniej kierownicy rogi, zdecydowaną większość czasu, w tym na wszystkich zjazdach, trzymamy kierownicę o funkcjonalnej szerokości ok. 540 mm (liczonej od wnętrza rogów). Różnica jest potworna, ale szybko można się do tego przyzwyczaić. Ritchey robi carbonowe gięte kierownice tylko na standard OS, a więc średnicę mocowania 31,8 mm. W ten sposób w pełni daje się wykorzystać właściwości tego materiału. Wyjątkiem są niektóre modele aluminiowe.
SuperLogic Rizer Carbon teoretycznie ma wygięcie wynoszące 6°, pochylenie 9° oraz wznios 15 mm. W praktyce te wartości możemy w pewnym zakresie płynnie zmieniać, w zależności jak ustawimy kierownicę przed zamocowaniem. Aby to ułatwić, Ritchey zamieścił w miejscu mocowania podziałkę. Nie wiemy, jak producent mierzy wznios. W sposób, w jaki sami zmierzyliśmy – od środka części centralnej do środka końców kierownicy, gdy jest ona zamocowana ze znakiem „0” na podziałce w poziomie, wynosi on 44 mm. Nazwa kierownicy wydaje się być nieco niespójna z nazewnictwem innych modeli. Wersja WCS o identycznych parametrach nazywa się WCS Low Rizer Carbon, a dopiero wersja ze wzniosem 30 mm nosi nazwę WCS Rizer Carbon.
Już trzymając ją w ręku ma się wrażenie, że kierownica jest bardzo solidnie wykonana. Do tego ma wzmocnienia w okolicach montażu klamek, manetek i mostka. Śruby dokręcaliśmy z siłą zalecaną przez producenta (5 Nm dla mocowania mostka) i nie było żadnych niepokojących odgłosów. Miejsce mocowania mostka jest dodatkowo chropowate, aby zapobiegać poślizgowi, więc zbędne jest stosowanie pasty montażowej do carbonu. To bardzo dobre rozwiązanie. Najważniejsze jest to, że przy tak solidnie wyglądającej konstrukcji, kierownica jest bardzo lekka. 145 gramów przy długości 660 mm i średnicy 31,8mm, to wynik godny uwagi. Obszar o zwiększonej średnicy rozciąga się sporo poza obszar mocowania mostka, więc jest sporo miejsca na umieszczenie komputerka czy lampki (o ile średnica jej mocowania jest odpowiednia).
Jazda
Przed testem mieliśmy pewne obawy, które zapewne ma każdy jeżdżący na rowerze XC, który stoi przed dylematem porzucenia rogów. Jednak kilkanaście treningów w zróżnicowanych warunkach terenowych oraz kilka wyścigów pozbawiły nas wszelkich wątpliwości. Do rogów więcej nie wrócimy, gięta kierownica zostaje u nas! Ani razu podczas jazdy nie zabrakło nam rogów, a to najlepszy dowód na to, że bez nich da się żyć. Na dłuższych prostych odcinkach, czy na ostrzejszych podjazdach szersza gięta kierownica w zupełności wystarczała. Stwierdziliśmy, że potrzeba łapania za rogi w znacznej części wynika z tego, że chcemy po prostu złapać kierownice jak najszerzej, żeby mieć możliwość lepszego przeniesienia mocy z rąk przez tułów na nogi podczas siłowych podjazdów, a na wąskiej kierownicy jedynym sposobem na to jest właśnie chwycenie za rogi. Mając znacznie szerszą kierownicę, ta potrzeba staje się po prostu zbędna. Mimo, że kierownica jest długa, nie dało się wyczuć żadnej elastyczności, nawet podczas siłowych podjazdów czy sprintów.
 |
 |
Kolejną rzeczą, na którą natychmiast zwróciliśmy uwagę, to zwiększone poczucie bezpieczeństwa. Zarówno przedzierając się przez wąskie leśne ścieżki, jaki i walcząc w tłumie na starcie maratonu, nie ma możliwości zahaczenia o cokolwiek, bo nie ma czym, pomijając już fakt, że prawie każda wywrotka z rogami założonymi na lekką carbonową kierownicę kończy się spisaniem jej na straty. Przy szerokiej, gietej kierownicy na każdym zjeździe kontrola nad rowerem jest znacznie lepsza i nie jest to raczej odkrywanie Ameryki. Wyjątkiem są może wąskie, zadrzewione single tracki, gdzie mamy szczególne wrażenie, że kierownica jest szeroka, ale i do tego można się przyzwyczaić.
Na dzień dzisiejszy kierownica SuperLogic Rizer Carbon stała się naszą ulubienicą. Solidna, sztywna konstrukcja o bardzo niskiej masie. Zmieniając z nawet super lekkiej krótkiej kierownicy i rogów na szerszą, giętą kierownicę dodatkowo oszczędzamy nieco na masie.
Zastanawiamy się jedynie, czy jej nie skrócić po 10 mm z każdej strony. Być może w niektórych sytuacjach mogłoby się to przydać i byłoby lepszym kompromisem. Należy jedynie pamiętać, że o ile skraca się łatwo, to ponownie wydłużyć się już nie da. Jeśli już się na to zdecydujemy, to najlepiej ciąć carbon albo specjalnym brzeszczotem, albo takim jakiego używa się do cięcia płytek ceramicznych (a nie na przykład piłką do metalu).
Niestety mamy też smutną wiadomość. Testowany przez nas model kosztuje 599 zł, więc nie każdego będzie na to cacko stać (choć możemy w tej sytuacji zaoszczędzić nieco na rogach, które też potrafią sporo kosztować). Jest też dobra wiadomość, bo Ritchey ma w swojej ofercie inne, tańsze modele carbonowe:
WCS Low Rizer Carbon 31.8 x 660mm (6°/15mm/9°) 170g
WCS Rizer Carbon 30mm 31.8 x 660mm (6°/30mm/9°) 160g
Pro Rizer 20mm Rise, Carbon, 9D O/S 31.8 x 670mm (6°/20mm/9°) 220g
lub wersje aluminiowe
WCS Rizer 20mm Rise 9D, O/S 31.8 x 660mm (6°/20-35mm/9°) 240g
WCS Rizer 20mm Rise 9D, 25.4 x 660mm (6°/20-35mm/9°) 240g
Więcej informacji na stronie importera.
--
|