Stowarzyszenie Rowerowe Zielony Szlak oraz Cezary Zamana, główny pomysłodawca akcji „Zabłyśnij na drodze”, będą w przyszłym roku nadal aktywnie edukowali maratończyków w Polsce.
MTBnews.pl: Od ilu lat jest Pan propagatorem bezpieczeństwa rowerzystów na drodze i co udało się do tej pory zdziałać w tym temacie?
C.Z.: Pierwsza zorganizowana akcja społeczno - profilaktyczna „Zabłyśnij na drodze” odbyła się 7 października 2008 roku w Radomiu, choć sam pomysł już na długo przed tą datą realizowany był poprzez mniejsze akcje na maratonach Mazovii w 2006 roku. Wówczas wszystkim uczestnikom (ponad 6000 osób) rozdaliśmy naklejki na samochód „Kierowca przyjazny rowerzyście”. Kolejnym narzędziem były wydawane przez nas broszury prezentujące zasady prawidłowego i bezpiecznego poruszania się rowerem po drogach, obejmujące zarówno obowiązki rowerzysty (wyposażenie roweru, obowiązkowy kask, odblaski na strojach, zasady jeżdżenia po ścieżkach, drogach, chodnikach, przejście przez pasy, przejazdy przez skrzyżowania itp.) jak i opisujące prawidłowe zachowanie kierowcy samochodu wobec rowerzysty. Do dziś można spotkać samochody z taką naklejką, co jest bardzo miłe. Kolejnym działaniem były akcje policyjne na wybranych etapach Mazovii. Polegały one na wyłapywaniu nieprawidłowych zachowań, karaniu ich pouczeniem oraz wręczanie broszury i odblasków, a także na wyłapywaniu zachowań prawidłowych i nagradzaniu ich nalepką i odblaskiem. Kolejne działanie to wprowadzenie do regulaminu Mazovii używania dzwonków, przydatnych szczególnie podczas wyprzedzania, których na naszym maratonie jest olbrzymia liczba, oraz elementów odblaskowych jako wyposażenie roweru, które dostarczaliśmy w pakietach startowych.
MTBnews.pl: Czy zapis o posiadaniu dzwonków jest faktycznie egzekwowany? Nawet gdyby na Mazovię w ramach Pucharu Polski zawitał Marek Galiński, to będzie musiał posiadać taki dzwonek?
C.Z.: My tylko przypominamy o takim obowiązku, bo maratony odbywają się przy nieograniczonym ruchu drogowym, więc rower powinien być wyposażony w dzwonek. To raczej rola policji by to egzekwować, a moja by przypominać, by z niego korzystać. Ja sam używam dzwonka i proszę mi wierzyć często go używam. Reakcja osób na które dzwonię często jest bardzo pozytywna i większość się uśmiecha, a okrzyki, np. "lewa wolna", nie do końca są przyjaźnie odbierane. Zresztą po co krzyczeć. Marek Galiński sporadycznie wpada na nasze mazowieckie trasy, które są często zatłoczone. Myślę, że jeśli by startował na Mazovii częściej, nie musiałbym go namawiać do tego sympatycznego gadżetu. Zresztą zauważyłem, że coraz więcej osób z czołówki Mazovii MTB Maraton korzysta z dzwonka, wiec myślę, że ten zapis przynajmniej daje do myślenia o bezpieczeństwie naszym i innych.
MTBnews.pl: Jak akcja ma wyglądać w przyszłym roku?
C.Z.: Ponieważ najnowsze badania pokazują, że w Polsce na drogach najwięcej ginie właśnie pieszych i rowerzystów, chciałbym przeprowadzić więcej takich akcji. Przygotowuję wraz z bardzo znaną osobą w świecie sportu (nie kolarz) promocję w dużych miastach - bezpieczną jazdę na rowerze. Będzie to akcja odbywająca się w sobotę przed maratonem. Wierzę, że inne ogólnopolskie media wzorem MTBnews.pl będą nas wspierać i promować w swoich serwisach, jak bezpiecznie jeździć na rowerze. W tym miejscu dziękujemy, że zainteresowaliście się tym tematem, pokazując, że nie tylko wyczyn rowerowy jest dla was istotny.
MTBnews.pl: Cel szczytny, ale czy nie obawia się Pan, że to zbyt mało, bo na przykład do pijanych kierowców Pan tą akcją raczej nie dotrze.
C.Z.: Pijany kierowca Szybciej dojrzy kamizelkę odblaskową rowerzysty myśląc, że to policja na motorze, a niżeli nieoświetlony jednoślad.
|