|
30.01.2010. |
Mistrzyni Olimpijska z Pekinu Sabine Spitz będzie miała dłuższą przerwę od treningów. Jest to spowodowane koniecznością wyleczenia kontuzji jaka przydarzyła się Niemce w zeszłym roku.
Do kontuzji pachwiny doszło pod koniec sezonu. Uraz był na tyle dokuczliwy, że Sabine Spitz postanowiła nie czekać. Choć ma już za sobą 16 lat startów jako zawodniczka MTB, to nadal jest mocna, nadal chce się ścigać, bo sprawia jej to radość. Dlatego postanowiła zrobić sobie przerwę i wyleczyć kontuzję. W grudniu przeszła operację. W połowie lutego zaczyna lekkie treningi, ale niestety nie na rowerze. 1 marca leci na Cypr, gdzie chce „rozruszać” nogę. Niemka straci trzy miesiące z przygotowań. Na rower planuje wsiąść dopiero w kwietniu. Zatem nie zobaczymy jej na pierwszych zawodach Pucharu Świata. Dla Sabine Spitz zaistniała sytuacja jest czymś nowym. Do tej pory kontuzje ją omijały. Dlatego zmieniła priorytety i jej głównym celem stało się doprowadzenie się do pełni zdrowia. Pod koniec sezonu prawdopodobnie wystartuje w Mistrzostwach Świata w maratonie w St. Wendel (sierpień) i Mistrzostwach Świata cross country w Kanadzie (wrzesień).
|