Prolog Poland Bike Maraton 2010 za nami. To było prawdziwe białe szaleństwo na dwóch kółkach. Na trzech dystansach wystartowało 80 osób, a jedynie trzy z nich nie dojechały do mety.
Kobyłka została zasypana śniegiem, ale i tak uczestnicy zimowego ścigania zdali ten kolarski egzamin na szóstkę. Dystans Max liczył tym razem 28 km. Faworytami rywalizacji byli Ireneusz Gruszczyński (Mbike Team Maraton) i Wojciech Bartolewski (Rowermax.pl z Częstochowy). Obaj mieli rachunki do wyrównania. Przed dwoma tygodniami podczas I etapu Poland Bike XC na Stegnach wygrał Bartolewski, przed Gruszczyńskim. W Kobyłce była zatem okazja do rewanżu. Zaraz po starcie zaatakował Gruszczyński. Kolarz z Zielonki na śnieżnej trasie czuł się bardzo dobrze i mimo szaleńczego pościgu Bartolewskiego, zachował prowadzenie do mety. – moja forma wyraźnie idzie w górę. Procentują zimowe przygotowania i treningi specjalistyczne. Dziś lekko nie było, ale tym bardziej cieszę się ze zwycięstwa. Takiej zimy dawno nie mieliśmy, dlatego będzie co wspominać przez cały rok – mówił na mecie zadowolony Ireneusz Gruszczyński. Na trzeciej pozycji finiszował Robert Cyranowicz (Świat Rowerów Racing Team). – Trasa była trudna, momentami nie dało się jechać, ale i tak uważam, że w takich ekstremalnych warunkach, przy nieustannie padającym śniegu była optymalnie przygotowana. Goniłem Irka z całych sił, nie udało się, gratuluję mu i czekam na okazję do rewanżu – podsumował Wojciech Bartolewski.
 |
 |
W gronie kobiet na dystansie Max najszybsza okazała się Justyna Dzięcioł. – Dla mnie wszystko było OK. Trasa przygotowana na miarę możliwości, piękna zimowa sceneria. Świetny sprawdzian w wymagających warunkach dla prawdziwych twardzieli. Mam sporą satysfakcję z tej wygranej – cieszyła się na mecie najlepsza wśród pań zawodniczka Mbike Team Maraton. Drugie miejsce zajęła Bogna Kordowicz, a trzecie Ewa Duda (obie ze Świata Rowerów Racing Team).
Na dystansie Mini (14 km) swój największy sukces do tej pory odniósł Adrian Rudziński. 16-latek z Huraganu Wajsport Retro Bike Team wygrał w pięknym stylu. Wyprzedził Sebastiana Rogalskiego (Świat Rowerów Racing Team) i swojego młodszego o dwa lata kolegę z klubu z Wołomina Kamila Zawistowskiego. – Treningi w kolarskiej sekcji Huraganu już dają efekty. Zajęcia pod okiem trenerów Janusza Królikowskiego i Grzegorza Wajsa są niezwykle atrakcyjne i profesjonalne. To tak naprawdę będzie mój pierwszy poważny sezon. Zacząłem go bardzo dobrze i oby tak dalej – powiedział po zakończeniu wyścigu Adrian Rudziński.
W Kobyłce zadebiutował nowy dystans Fan. Docelowo będzie liczył 5-10 km, ale na prologu uczniowie szkół podstawowych ścigali się na trzech 800-metrowych pętlach. Tytuły kolarskich mistrzów Kobyłki wywalczyli Oliwia Majewska (Huragan Wajsport Retro Bike Team), Patryk Dąbski (Michałów Reginów) i Łukasz Wojda (Warszawski Klub Kolarski). – Jestem pełen podziwu dla uczestników zimowego prologu. To był pokaz kolarskiego charakteru, ambicji i pięknej walki – mówił podczas dekoracji burmistrz Kobyłki Robert Roguski.
Emocji nie brakowało. W Miasteczku Poland Bike przy Zespole Szkół Publicznych nr 2 można było ogrzać się przy ognisku i upiec nad nim kiełbaski. Restauracja Urlanka przygotowała gorącą herbatę z sokiem i pyszny żurek. Wszystkiego do woli. Było losowanie nagród i wręczenie walentynkowych prezentów. Zaproszenia na kolacje do Restauracji Valencia w Warszawie otrzymały dwie pary, które linię mety przejechały trzymając się za ręce.
Prolog w Kobyłce był próbą charakterów i zimowym testem formy miłośników jazdy na rowerach górskich. Jego wyniki do klasyfikacji generalnej nie będą zaliczane, ale zostali wyłonieni pierwsi liderzy tegorocznego cyklu. Prawdziwe ściganie rozpocznie się w Serocku, 18 kwietnia. Tam odbędzie się pierwszy z 13 zaplanowanych etapów Poland Bike Maraton.
|