|
10.03.2010. |
Marek Konwa zadomowił się już w nowej drużynie i z każdym wyścigiem prezentuje się co raz lepiej. O swojej nowym teamie i pierwszych startach opowiada nam w krótkim wywiadzie.
MTBnews.pl: Na jakim jesteś obecnie etapie przygotowań do sezonu?
M.K.: Po zakończeniu sezonu przełajowego odpuściłem nieco z treningami i miałem kilka dni wolnego. Wykorzystując spokojniejszy okres spędziłem czas z moją dziewczyną, którego w sezonie jest bardzo mało. Następnie udałem się na zgrupowanie do Włoch, gdzie z moją nową grupą MTB przez pierwsze dni dopasowywałem do siebie rower oraz resztę ubiorów kolarskich. Następnie udaliśmy się do Toscani na obóz treningowy i wyścigi z cyklu Maremma Cup. Obecnie jestem w trakcie doskonalenia swojej siły i szybkości. Chodź podchodzę do tego ze spokojem, ponieważ sezon jest długi i wysoką formę trzeba trzymać przez długi okres czasu, dlatego nie można za wcześnie mieć szczytu.
MTBnews.pl: Jak czujesz się w nowej grupie?
M.K.: Atmosfera w nowej grupie jest bardzo przyjemna. Otrzymuję pomoc z każdej strony i wszyscy są miło do mnie nastawieni. Na pewno problemem jest bariera językowa, ale mam wsparcie od najbliższej mi osoby i jakoś daję sobie radę. Grupa powoli się rozwija i myślę, że z roku na rok będzie pozyskiwała coraz to mocniejszych zawodników. Zaprzyjaźniłem się praktycznie z każdym, ale najbardziej zżyłem się z moim kolegą z pokoju Elia Silvestrim, którego już znam z wyścigów przełajowych. Treningi odbywają się wspólnie, bo kilku zawodników mieszka blisko siebie i po prostu się spotykamy i trenujemy razem.
MTBnews.pl: Jak oceniasz swój pierwszy start w XC w tym sezonie?
M.K.: Jestem bardzo zadowolony ze swojego pierwszego startu w tym sezonie. W wyścigu wystartowało sporo dobrych zawodników. Od samego początku jechałem w czołówce i starałem się utrzymać tą pozycję do końca. Niestety w końcówce wyścigu opadłem nieco z sił oraz zaliczyłem upadek i spadłem kilka pozycji. Ostatecznie zakończyłem wyścig na 10 miejscu w elicie i 2 w orlikach.
|