MTBnews.pl

Start arrow Artykuły arrow Wywiady arrow King Oscar na rowerach
King Oscar na rowerach Email
25.03.2010.
King OscarTakich firm można szukać ze świecą. Nie dość, że produkują zdrową żywność, to promują również rowerowy styl życia wśród swoich pracowników. Rozmawiamy z Panem Marcinem Białobrzeskim.

MTBnews.pl: King Oscar należy do liderów w produkcji konserw rybnych na polskim rynku. W czym tkwi siła tej firmy?
M.B.: Siła naszej marki oparta jest ponad 100 letnim doświadczeniu w produkcji i sprzedaży produktów rybnych najwyższej jakości. Nasze doświadczenie oparte jest na norweskiej tradycji. Używamy jedynie najwyższej jakości surowców tak, aby nasi konsumenci zawsze otrzymywali produkty o wyjątkowym smaku i wartości odżywczej. Nasze produkty są bogate w kwasy omega 3, co ma ogromne znaczenie dla zdrowia.

MTBnews.pl: Zdrowa żywość idealnie wpasowuje się w strategię promocji marki poprzez sponsoring sportowy. Jakie akcje podejmujecie?
M.B.: Sponsorujemy klub piłkarski, klub sportowy Stolem Gniewino, drużynę w klasie A, drużynę złożoną z młodych mieszkańców naszej gminy oraz dzieci pracowników naszej firmy. Drużyna dobrze radzi sobie w rozgrywkach, regularnie zajmując czołowe miejsca w tabeli. W tym roku zdecydowaliśmy się sponsorować Przemka Ebertowskiego, jako perspektywicznego kolarza MTB. Zrobiliśmy to poprzez fakt, iż został on mieszkańcem gminy, w której mamy siedzibę.

MTBnews.pl: King Oscar to nie tylko zdrowa żywność, ale i promocja zdrowego stylu życia. Na czym polegała akcja „rowery” w firmie?
M.B.: Praca w naszej fabryce jest bardzo wymagająca. Od roku 2008 zaproponowaliśmy naszym pracownikom rowery do dojazdu do pracy. Na początku zgłosiły się tylko 4 osoby, dziś rowerów mamy już 150 szt. Każdego dnia w sezonie letnim do pracy dojeżdża rowerami średnio 50 osób. Dla naszych pracowników sponsorujemy również karnety na basen i inne zajęcia ruchowe w pobliskim ośrodku sportowym w Gniewinie. W sierpniu 2009 odbył się pierwszy rowerowy rajd pracowników posiadających rowery firmowe. Impreza odniosła niespodziewany sukces i będzie powtarzana cyklicznie. Widzimy bardzo pozytywny odzew ze strony naszych pracowników.

Marcin Białobrzeski 

MTBnews.pl: Rowery nie były tu chyba przypadkowe. Ponoć kolarstwo jest bliskie Pana sercu?
M.B.: Jeździć na rowerze zacząłem przez przypadek, ponieważ zabrakło mi pieniędzy na utrzymanie samochodu i na uniwersytet musiałem dojeżdżać rowerem, to było w roku 1992. Później zostałem namówiony na starty w triatlonie, a dyscyplinę tą trenowałem przez 2 lata. Pływanie i bieganie nie dawały mi takiej satysfakcji jak rower, wiec stopniowo stałem się kolarzem szosowym. Od roku 2003 startuję w barwach KS Flota Gdynia w cyklu masters PZKol. Moje najwyższe osiągniecie to 2. i 3. miejsce w kryterium i czasówce.

MTBnews.pl: Jak często można spotkać Pana na rowerze?
M.B.: Jeżdżę wyłącznie na szosie, czasami używam roweru przełajowego. Chciałbym serdecznie polecić wspaniałe trasy na Kaszubach wokół Kartuz, ale i trasy wokół Gniewina, szczególnie tzw. „zbiornik”, który każdy szosowiec zna doskonale. W roku startuje w około 15. wyścigach, pierwszy start Mogilno 19.04, potem Creuzwald we Francji 15.04.

MTBnews.pl: Nie myślał Pan, aby dołączyć do pasjonatów MTB i startować w maratonach?
M.B.: Nie nigdy, nie interesują mnie maratony, to zbyt monotonne. Wyścig szosowy, to jak najlepszy film grozy, ciągle cos się dzieje, ciągłe zmiany tempa, skoki, ranty, ucieczki. Nie ma możliwości jechania sobie samemu jak w maratonach, trzeba być w stanie utrzymać tempo peletonu i wiedzieć jak się ustawić oraz jak rozegrać wyścig taktycznie.

 
 
Garneau
Alpina
Onestar - DMT

MTBnews.pl na:

Youtube - Kanał MTBnews.pl

 

Facebook - MTBnews.pl

 

Prawa autorskie zabezpieczone przez system Copyscape.

Joomla Templates by JoomlaShack