ubiegłym roku Marta Sułek pojawiała się na niektórych imprezach MTB, ale bardziej dla przyjemności niż dla wyniku. W tym roku zawodniczka Boplight Aminostar Team Świdnica wraca na poważnie.
MTBnews.pl: Po kilku latach ścigania się w czołówce krajowej nagle zniknęłaś ze sceny kolarskiej. Co się z Tobą działo w tym czasie?
M.S.: Sezon 2008 nie był najlepszy w moim wykonaniu. Miałam dość kolarstwa, a dodatkowo czekał mnie egzamin maturalny. Jesienią rozpoczęłam studia na kierunku fizjoterapii i postanowiłam mocniej skupić się na nauce, przez co mniej czasu zostawało na rower, a na pewno nie tyle, żeby jeździć na wysokim poziomie.
MTBnews.pl: W ubiegłym sezonie pojawiłaś się ponownie na trasach MTB. Czy możemy mówić o powrocie Marty Sułek na stałe do kolarstwa górskiego?
M.S.: Tak, chciałabym wrócić na stałe do kolarstwa i do wysokiego poziomu sportowego. Wraz z rozpoczęciem sezonu, zrozumiałam, że był to błąd, brakowało mi roweru i całej tej otoczki związanej z zawodami. W ubiegłym sezonie wystartowałam kilka razy w zawodach MTB, ale były to starty dla przyjemności, a nie dla wyniku, z resztą nie ma co się dziwić zajmowanymi pozycjami, gdyż na rower wsiadłam dopiero pod koniec maja po długiej przerwie.
MTBnews.pl: Twój powrót związany jest również ze zmianą barw klubowych. Jak czujesz się w klubie brata?
M.S.: Chciałam wrócić do sportu, a tak się złożyło, że kilka miesięcy wcześniej brat założył klub kolarski. Cały czas mnie zapewniał, że miejsce w składzie i sprzęt dla mnie się znajdzie, więc skorzystałam z tej okazji. Wszyscy zawodnicy w klubie są w zbliżonym wieku i śmiało mogę powiedzieć, że panuje luźna, rodzinna atmosfera (śmiech). Klub ciągle się rozwija, zapewnia mi dobre warunki do ścigania, więc nie mam na co narzekać.
MTBnews.pl: W tym roku będziesz rywalizowała w gronie zawodniczek do lat 23. Z jakimi nadziejami rozpoczynasz ten sezon, kogo uważasz za najsilniejsze rywalki?
M.S.: Startowałam już w tej kategorii i wiem, że nie jest łatwo. Z roku na rok podnosi się poziom kolarstwa, dodatkowo wyścigi są łączone z elitą kobiet, przez co trzeba z siebie dawać maksimum, żeby odnieść sukces. Sama nie wiem czego się spodziewać po sobie w tym sezonie, ja starałam się przygotować jak najlepiej, a co z tego wyjdzie to czas pokaże. Chyba nie będę oryginalna jeśli powiem, że do najgroźniejszych rywalek zaliczam Paulę Gorycką i Kasię Solus-Miśkowicz, zapewne pojawi się też jakaś nowa licząca się zawodniczka.
MTBnews.pl: Kilka lat temu byłaś powoływana do kadry narodowej. Czy twoja obecna forma pozwoli ci walczyć o wyjazd na ME lub MŚ?
M.S.: Pierwsze starty pokażą w którym miejscu obecnie się znajduję i nad czym muszę jeszcze popracować. Jak już wcześniej wspominałam nie będzie łatwo, ale będę dawała z siebie wszystko, żeby wrócić do dobrego ścigania i liczę na to, że jeszcze kiedyś założę biało czerwona koszulkę.
Od redakcji:
Nowym sponsorem tytularnym drużyny ze Świdnicy, której jesteśmy patronem medialnym, została firma Aminostar - producent odżywek dla sportowców. Grupa będzie się teraz nazywała Boplight Aminostar Team Świdnica.
|