Katastrofalna frekwencja w Bielawie otrzeźwiła chyba największych optymistów pasjonujących się MTB. O swoją ocenę po tej imprezie poprosiliśmy trenera kadry narodowej Andrzeja Piątka.
MTBnews.pl: Czy da się jakoś wytłumaczyć tak tragiczną frekwencję na GPX w Bielawie?
A.P.: Powodów moim zdaniem jest kilka, podam je w kolejności przypadkowej:
- od wielu lat brak szkolenia kadry narodowej juniorów i młodzieżowców, co było spowodowane bardzo małymi nakładami z PZKol na szkolenie zawodników w kolarstwie górskim. Młodzież nie ma celu.
- od wielu lat funkcjonują Szkoły Mistrzostwa Sportowego w kolarstwie torowym i szosowym. Brakowało SMS-u w kolarstwie górskim. Na szczęście powstaje klasa MTB w X liceum Ogólnokształcącym im. Józefa Wybickiego w Kielcach.
- dd wielu lat brak kadry młodzieżowej, a tym samym ciągłości szkolenia od juniora do seniora.
- biedne kluby sportowe.
- brak Ośrodków Szkolenia Sportowego Młodzieży. Jeden działający w Kielcach od zeszłego roku to za mało.
- brak Akademickiego Centrum Szkolenia Sportowego.
- brak wyspecjalizowanych kadr szkoleniowych.
- brak zainteresowania kolarstwem górskim w Polsce ze strony mediów. MTB jest dość trudną konkurencją do pokazania w TV (długie okrążenia, brak bezpośredniej rywalizacji, brak dramaturgii itp.)
- brak nagród finansowych. Nagrody rzeczowe są satysfakcjonujące jedynie dla młodych zawodników. Dla zawodników elity sport najczęściej jest też pracą.
MTBnews.pl: Czy myślał Pan nad jakimś planem naprawczym, aby tą tendencję malejącą w XC choćby zahamować?
A.P.: Plan naprawczy jest przygotowany. Wypełnia niedociągnięcia zawarte w odpowiedziach dotyczących pytania pierwszego.
MTBnews.pl: Gdy XC podupada, a kluby borykają się z problemami, w tym samym czasie maratony rosną w siłę. Przybywa nam dobrych imprez, co roku pojawiają się nowe, profesjonalnie zorganizowane teamy, nawet Puchar Polski w tej konkurencji zyskał na wartości. Może czas pomyśleć o kadrze dla maratończyków, aby wesprzeć ich wiedzą trenerską lub zapleczem fizjologicznym i medycznym?
A.P.: Ze swojej strony zrobię to bardzo chętnie. Problem w tym, że Polskie Związki Sportowe otrzymują dotacje z Ministerstwa Sportu głównie na szkolenie w konkurencjach olimpijskich. Skoro kolarskie konkurencje olimpijskie są niedofinansowane lub nie finansowane wcale, to nikt nie zgodzi się na finansowanie tych nieolimpijskich. Tym bardziej, kiedy okazało się, że PZKol ma ponad 8 mln zadłużenia. Maratończyków mogę wesprzeć swą wiedzą, ale na stworzenie kadry w tym roku nie ma szans. Mimo to, dzięki Bankowi BGŻ na Mistrzostwa Świata w maratonie pojadą najlepsi zawodnicy i zawodniczki z klasyfikacji generalnej Pucharu Polski.
|