Co pcha ludzi w góry w deszczowy weekend, na tereny objęte zagrożeniem powodziowym, gdzie każde zagłębienie zamienia się w błotnisty staw, a mokre korzenie czyhają na nieuważnych śmiałków?
Polacy to jednak odważny i troszkę szalony naród, dlatego też znalezienie stu śmiałków chętnych do masowego utaplania się w błocie nie było niczym trudnym. 22 maja w Bielsku-Białej wystartowała pierwsza w tym roku edycja Enduro Trophy, wciąż egzotycznej nieco imprezy, sprawdzającej umiejętności polskich enduraków. O 9:00, na starcie pierwszej tegorocznej edycji stanęło około 100 zawodników, w tym dwie twarde jak skała przedstawicielki płci pięknej. Dżdżysto - mglisty poranek i niska temperatura nie zachęcały do jazdy, jednak potrzeba serca i towarzyska dusza zebranych Riderów wskazywały jeden kierunek – pierwszym Odcinkiem Specjalnym, pod górę, na Gaiki!
Zawody obejmowały w sumie pięć OSów, poza wspomnianym, ostra rywalizacja rozgrzała zawodników na zjeździe do Lipnika, podjazdowym trawersie z Przełęczy u Panienki z powrotem na Gaiki oraz na dwóch kolejnych zjazdach – z Gaików do Straconki i z Magurki Wilkowickiej do Mikuszowic. Pełna poświęcenia walka zakończyła się około godziny 16:00 w Chacie Harnaś, gdzie po zbiorowym popasie odbyło się podsumowanie imprezy i rozdanie nagród. Zwycięzcą klasyfikacji generalnej został Mariusz Bryja, który w czołówce pokonał Marcina Motykę i Michała Szade. Mariusz Bryja zwyciężył także w klasyfikacji zjazdów w której pokonał stałych bywalców podium Enduro Trophy - braci Michała i Pawła Szade.
W klasyfikacji podjazdów najlepszy był wspomniany wcześniej Marcin Motyka sklasyfikowany przed Grzegorzem Grabowskim i znanym z poprzedniego sezonu triumfatorem zawodów w Brennej – Maciejem Piękosiem. W odrębnej klasyfikacji kobiet triumfowała Hanna Polcyn przed Katarzyną Piechowicz. Wszyscy zwycięzcy zostali uhonorowani ciekawymi nagrodami – odzieżą głównego sponsora, firmy Endura oraz oponami firmy Continental i pucharami ufundowanymi przez gminę Bielsko-Biała. W trakcie imprezy nakręcono także materiał wideo za pomocą kamery ContourHD zasponsorowanej przez dystrybutora VholdR, firmę Camonboard.pl.
 |
 |
Niestety, nie obyło się bez problemów technicznych. Wykonane z kryptonitu ołówki i czerpane z niemożliwium karty wyników nie wytrzymały naporu srogiej pogody i wywiesiły białą flagę. W efekcie nie udało się skompletować wyników OSów 3 i 4, zaś zawodnicy zostali sklasyfikowani na podstawie czasów z pozostałych odcinków specjalnych. Ekipa Enduro Trophy pracuje właśnie nad nowym elektronicznym systemem pomiaru czasu, który będzie gotowy na najbliższe zawody w Czarnej Górze 24. Lipca.
Organizatorzy zapraszają na swoją stronę, na której przeczytacie pełną relację z zawodów, autorstwa Grzegorza „Pasieczkina” Ziaji oraz dowiecie się więcej na temat tych, wciąż nietypowych, zawodów. Najbliższa edycja Enduro Trophy za niecałe dwa miesiące na Czarnej Górze, gdzie zmierzycie się z morderczym zjazdem znanym z Pucharu Polski w DH, namoczycie ściółkę swoim potem na wymagających podjazdach, a po wszystkim będziecie się świetnie bawić na tradycyjnym afterparty. Więcej informacji już wkrótce.
|