Tegoroczna edycja MTB Obiszów zakończyła się sukcesem i nie są to tylko jakieś przechwałki, ale opinia zdecydowanej większości zawodniczek i zawodników, którzy wystartowali w zawodach.
W sobotę do Obiszowa przyjechało równo 200 miłośników rowerowych szaleństw. Niestety nie wszyscy dali wiarę, że w wynoszącej zaledwie 20 zł opłacie startowej zawarte jest aż tyle bonusów... Z zaplanowanej na dzień wcześniej opieki fizjoterapeutycznej skorzystało kilku zawodników - do woli korzystali z kąpieli w basenach, sauny fińskiej i parowej, miejscowej krioterapii czy wreszcie profesjonalnych zabiegów fizjoterapeutycznych. A szkoda, bo te atrakcje przygotowane były dla każdego. W sobotę Obiszów przywitał zawodników iście rowerową pogodą. Niebo nad Wzgórzami Dalkowskimi co jakiś czas przysłaniały gęste chmury, dające chwilową ulgę od palącego słońca. I choć przez moment zapowiadało się, że te chmury zmoczą trasę, to tego dnia nie spadła ani kropla deszczu. Jedni byli z tego powodu zadowoleni, inni może mniej, bo byłaby ciekawsza zabawa, ale na pewno nikt nie narzekał. Rejestracja uczestników i wydawanie numerów przebiegło niezwykle sprawnie i nikt, ze startujących nie musiał czekać na swoją kolej dłużej niż kilka minut. Gdy jedni odbierali numery startowe i gadżety wyścigu, inni sprawdzali rowery, rozgrzewali się, czy też po prostu rozmawiali z przyjaciółmi, bo nie ukrywajmy, start w Obiszowie był okazją do spotkania wielu znajomych z rowerowych tras całej Polski.
Na kilka minut przed 11.00 przed linią startu zrobiło się naprawdę tłoczno. Z przodu do startu gotowych było 71 zawodników i zawodniczek startujących w pełnym maratonie, nieco z tyłu do swojego startu ustawiło się 121 kolarzy do mini maratonu. Z minuty na minutę atmosfera robiła się bardziej gorąca... Każdy chciał ruszyć jak najlepiej, znaleźć się jak najbliżej czuba peletonu. Jeszcze krótka odprawa techniczna i ruszyli... W skupieniu, ale z adrenaliną i na początku jeszcze całą mocą w nogach. Przed nimi do pokonania trzy okrążenia - 81 kilometrów jazdy po trasie wytyczonej w zdecydowanej większości przez malownicze leśne ścieżki Wzgórz Dalkowskich. Dziesięć minut później emocji było nie mniej, choć zdecydowanie więcej zawodników. Uczestnicy mini maratonu mieli do pokonania trasę 27-kilometrową, czyli jedną pętlę. Choć było trochę ciasno start przebiegł niezwykle sprawnie i po kilku chwilach na trasie wyścigu jechali już wszyscy zawodnicy.
Gdy kolarze dawali z siebie wszystko na trasie, w Obiszowie trwały ostatnie przygotowania do przyjęcia tych, którzy kończyli wyścig po pierwszym okrążeniu, a później także tych najbardziej wytrwałych, czyli jadących pełen maraton. Swoje specjały szykowały Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Obiszowie – palce lizać – ci, którzy skosztowali wiedzą o co chodzi! Grillowane kiełbaski szykował punkt cateringowy. Do wytężonej pracy szykowali się także fizjoterapeuci z Mobilnej Kliniki Terapeutycznej, bo każdy z zawodników kończących udział w wyścigu mógł skorzystać z ich pomocy! Nad ich bezpieczeństwem kolarzy czuwali strażacy z OSP Gminy Grębocice oraz ratownicy Głogowskiej Grupy Ratowniczej. I niestety w co najmniej dwóch przypadkach ta pomoc była potrzebna. W pierwszym pomogli zawodnikowi, który nieszczęśliwie upadł przelatując przez kierownicę co zakończyło się złamaniem obojczyka, w drugim pomogli przy krwotoku z nosa. Ale wracając do tego pierwszego zdarzenia... Tutaj wielkie brawa należą się Andrzejowi Szmyginowi, który był świadkiem wypadku. Zawrócił z trasy i pomógł poszkodowanemu koledze! Za ten czyn organizatorzy nagrodzili zawodnika dyplomem bohatera i nagrodą rzeczową. A na trasie trwała zacięta walka... Jedni walczyli, aby nie dać się wyprzedzić, inni walczyli ze sobą, aby dojechać do mety. Nie ma co ukrywać, że na trasę maratonu wyruszyli zawodnicy o różnej kondycji, ale dla każdego ze startujących była to niezła zabawa, sprawdzenia swoich możliwości, a dla najlepszych możliwości pokazania się, z jak najlepszej strony.
Już pierwsze okrążenie pokazało, kto może stanąć na podium tegorocznej edycji MTB Obiszów. Jadący na czele „długiego” maratonu Rafał Hebisz i Łukasz Pihulak nie dali szans pozostałym zawodnikom i jako pierwsi minęli linię mety. Rafał nie dał odebrać sobie kilkunastometrowej przewagi wypracowanej na całej trasie i mocnym finiszem potwierdził, podobnie jak rok temu, swoją dominację w Obiszowie. Łukasz minął linię mety niecałą sekundę później i z pewnością był nie mniej szczęśliwy, niż Rafał. Dokładne wyniki wyścigu znajdują się na stronie mtbobiszow.pl.
Kolarze kończyli zmagania, a coraz więcej pracy mieli specjaliści z Mobilnej Kliniki Terapeutycznej. Panie z Koła Gospodyń Wiejskich dwoiły się i troiły, aby każdy ze startujących został odpowiednio ugoszczony – chleb ze smalcem, kiszone ogórki, wędliny, pyszne ciasto, kawa i herbata... rozchodziły się w mgnieniu oka, ale nie zabrakło ich dla nikogo! Gdy kolarze regenerowali siły po wyścigu trwały przygotowania do dekoracji zwycięzców. Samo przenoszenie wszystkich nagród w okolice podium zajęło organizatorom dobrych kilka minut! Naprawdę imponująco prezentowały się trzy rowery MTB Felt – nagrody dla kobiet w kategorii Elita K oraz cała masa innych nagród (laptop, akcesoria rowerowe, itp.), na które organizatorzy wydali ponad 30 tysięcy złotych! Uśmiechy zwycięzców były więc podwójne – radość z wygranej i radość z nagród za dobrą jazdę, które zabierali do domów.
Impreza zakończyła się więc ogromnym sukcesem! To opinie zawodników startujących w tegorocznej edycji MTB Obiszów. - Mieścina malutka, ale zadbana. Maraton organizowany po prostu po mistrzowsku! Trasa szybka i częściowo interwałowa z długimi odcinkami prostymi w lesie i wieloma mniejszymi i większymi podjazdami jednak nie szczególnie długimi. Sporo technicznej jazdy. Podłoże różne, od piaszczystego, po kamieniste, leśne i piękne singlowe zjazdy. Pełny maraton liczył 81km czyli 3 pętle. Mocno się wymęczyłem na wynik :) (...) Tyle nagród to na finale bike maratonu po całosezonowej harówie nie ma! Polecam w przyszłym roku ten maraton. Będę śledził informacje. Rozmawiałem z organizatorem, w planach jest budowa w okolicy bike parku i organizacja Pucharu Polski na tej trasie, czego gorąco życzę! - napisał na jednym z rowerowych forów Kuba! Takich opinii jest więcej i to cieszy najbardziej! MTB Obiszów to maraton organizowany z pasją! I to właśnie różni go od wielu tego typu imprez organizowanych w Polsce. Rok temu w Obiszowie jechało 100 zawodników, w tym roku było ich 200! Ilu pojedzie w kolejnej edycji imprezy w 2011 roku!? Z pewnością dużo więcej, bo to przede wszystkim opinie tych, którzy skosztowali gościnności Obiszowa, wpłyną na ilość uczestników. Organizatorzy nie muszą się więc martwić o frekwencję i już w sobotę zapraszali do Obiszowa w przyszłym roku. Kto wie... być może na dwudniowe zawody!? Zaglądajcie więc na www.mtbobiszow.pl i powiedzcie swoim znajomym o maratonie z pasją, o maratonie w Obiszowie! Do zobaczenia w przyszłym roku!
Mega:
1 Rafał Hebisz - MTB-Silesia 02:49:24
2 Łukasz Pihulak - Boplight Aminostar Team Świdnica 02:49:25
3 Mateusz Zoń - Kross Racing Team 02:53:12
4 Damian Blachnik - KKW Jama Wałbrzych 03:02:29
5 Artur Miazga - KS Lechia Piechowice 03:03:05
6 Jakub Świderski - Bike-Arena.Pl 03:13:20
7 Mateusz Lubieniecki - MG LKS Kwisa Lubań 03:18:43
8 Łukasz Klimaszewski - AZS Politechnika Wrocławska 03:21:56
9 Szymon Woźniak - KKW Jama Wałbrzych 03:26:30
10 Marcin Gap - Revidea 03:52:17
1 Michalina Ziółkowska - CNR Team 03:22:21
2 Ewelina Ortyl - Twomark Specialized Endura 03:43:25
3 Roksana Marczak - Skorpion Polkowice 03:53:59
Mini:
1 Adam Drahan - KKW Jama Wałbrzych 00:57:50
2 Przemysław Mikołajczyk - 00:58:13
3 Mikołaj Jurkowlaniec - Ukk Jelcz Laskowice 00:58:20
|