MTBnews.pl

Start arrow Artykuły arrow Wywiady arrow Mam jeszcze rezerwy
Mam jeszcze rezerwy Email
02.08.2010.
Zawodniczka MTB Maja WłoszczowskaMaja Włoszczowska, po nieudanym starcie w Champery, zwycięża w dobrym stylu w Val Di Sole. Ta nierówna jazda, to wypadek przy pracy, a na MŚ w Kanadzie ma już być tylko dobrze.

MTBnews.pl: Jak to jest możliwe, że raz prawie wygrywasz mistrzostwa Europy, potem dostajesz baty na Pucharze Świata w Champery, by tydzień później zniszczyć w Val di Sole wszystkie rywalki?
M.W.: Tak teraz wygląda kobiece XC. Poziom jest tak wyrównany, że każda zawodniczka z pierwszej dwudziestki może wygrać. O zwycięstwie decyduje forma, dyspozycja dnia, trasa, umiejętności techniczne, dobry start i kupa szczęścia. Co ciekawe całe podium z Val di Sole tydzień wcześniej pojechało fatalnie - ja byłam 15, Kalentieva 14, a Pendrel 16! Natomiast te, które wygrały w Champery nie istniały we Włoszech - Schneitter 9, Lechner 12... Champery totalnie mi nie poszło, ale wiedziałam, że to jakiś wypadek przy pracy, bo tego dnia miałam mniej sił niż po przerwie zimowej! Najprawdopodobniej powodem tego był dołek po zgrupowaniu wysokogórskim w Livigno, który wg teorii powinien być tydzień wcześniej. Val di Sole to już 3 tydzień po zejściu z gór, a wtedy właśnie przychodzi tzw. superkompensacja. I w moim przypadku była naprawdę super! Swoją drogą przed wyścigiem we Włoszech bardzo mocno się motywowałam. Pasowała mi trasa, pogoda, klimat. Byłam skupiona tak jak podczas swoich najlepszych występów na imprezach mistrzowskich. I poskutkowało.

Zawodniczka MTB Maja Włoszczowska

MTBnews.pl: Czy jesteś świadoma, że wystawiasz w tym sezonie swoich kibiców na ciężką próbę?
M.W.: A siebie...? Kurcze, też bym chciała cały czas wygrywać. Ale poziom jest tak wysoki i konkurencja tak duża, że jest to rzeczą niemożliwą. Do tego dochodzi kwestia szczęścia, którego na początku sezonu mi brakowało. Bardzo się jednak cieszę, że zawsze tam, gdzie mi bardzo zależy, jest i forma i szczęście. A prawdziwi kibice te ciężkie próby na pewno przetrwają.

MTBnews.pl: Do Mistrzostw Świata jeszcze sporo czasu, czy ta forma nie przyszła za szybko?
M.W.: Czuję, że mam jeszcze rezerwy. Mam nadzieję, że się nie mylę :)

MTBnews.pl: Jakie wyścigi czekają ciebie w najbliższym czasie?
M.W.: Kilka startów w Polsce wyłącznie treningowych. Pierwszym ważnym wyścigiem będą Mistrzostwa Świata.

 
 
Garneau

MTBnews.pl na:

Youtube - Kanał MTBnews.pl

 

Facebook - MTBnews.pl

 

Prawa autorskie zabezpieczone przez system Copyscape.

Joomla Templates by JoomlaShack