Austriak Alban Lakata oraz Szwajcarka Esther Süss wywalczyli tęczowe koszulki mistrzów świata w maratonie MTB. Zawody rozegrano 8 sierpnia w niemieckim St-Wendel. (video)
Jako pierwsze na trasę maratonu wyruszyły panie. Miały do pokonania (tak samo jak mężczyźni) dystans 107 km. Od startu większość czołowych zawodniczek jechała razem. W czołówce była faworyzowana Sabine Spitz, która zmieniała się na prowadzeniu ze Szwedką Emmy Thelberg. Na starcie pojawiła się również Gunn-Rita Dahle Flesjaa. Norweżka, która dopiero powraca do dawnej formy, zaczęła wyścig spokojnie. Po dwóch godzinach walki sytuacja na trasie nie zmieniała się. Zawodniczki nadal jechały razem, a do przodu zaczęła przesuwać się Esther Süss i Blaza Klemencic. Szwajcarka okazała się najsilniejsza i zdobyła tęczową koszulkę w maratonie. Za Süss finiszowała Sabine Spitz, która stawiana była w gronie murowanych faworytek. Brązowy medal wywalczyła Dunka Annika Langvad. Gunn-Rita Dahle Flesjaa wyścig zakończyła na miejscu 6.
Do wyścigu elity mężczyzn zgłosiła się czołówka światowa nie tylko maratończyków, ale również specjalistów od cross country. Faworyci początkowo jechali spokojnie, w drugiej i trzeciej dziesiątce. Na prowadzeniu widoczni byli reprezentanci RPA Kevin Evans i David George, ale różnice czasowe na tym etapie były jeszcze sekundowe. Polacy, którzy na starcie zostali ustawieni na samym końcu, z każdym kilometrem starali się przesuwać do przodu. Dobrze jechał w tej pierwszej części trasy Robert Banach, który przed drugim bufetem doszedł do miejsca 77. Żarty skończyły się po 50 kilometrze. Na prowadzeniu już nie pojawiały się przypadkowe nazwiska z Finlandii, czy Słowenii. Tempo nadawali faworyci, a wśród nich Burry Stander, Ralph Naef i Christoph Sauser. Do Roberta doskoczył młodszy brat Bartosz i razem jechali około miejsca 70. Tegoroczna stawka była wyjątkowo wyrównana, a do mety zbliżała się większa grupa kolarzy górskich. Najwięcej sił zostawił na końcówkę Alban Lakata. 5 sekund za Austriakiem finiszowało aż pięciu zawodników a czołowa dziesiątka przyjechała na metę w odstępie niecałej 1 minuty! W tych niespodziewanych okolicznościach srebrny medal wywalczył Włoch Mirko Celestino, a brązowy Burry Stander. Sauser Christoph, który od kilku lat nie może wywalczyć tęczowej koszulki, w St-Wendel był 5. Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem został Robert Banach, który rywalizację na Mistrzostwach Świata zakończył na miejscu 70.
1. Lakata Alban - Austria 3:49.55
2. Celestino Mirko - Italy 3:50.00
3. Stander Burry - South Africa 3:50.00
4. Naef Ralph - Switzerland 3:50.01
5. Sauser Christoph - Switzerland 3:50.02
6. Hermida Ramos José Antoni - Spain 3:50.04
7. Platt Karl - Germany 3:50.20
8. Mantecon Gutierrez Sergio - Spain 3:50.23
9. Dietsch Thomas - France 3:50.27
10. Huber Urs - Switzerland 3:50.54
...
70. Banach Robert - Poland 4:15.29
74. Banach Bartosz - Poland 4:17.26
87. Ebertowski Przemysław - Poland 4:27.25
90. Krzywy Krzysztof - Poland 4:28.55
1. Süss Esther - Switzerland 4:33.46
2. Spitz Sabine - Germany 4:35.43
3. Langvad Annika - Denmark 4:36.40
|