MTBnews.pl

Start arrow Artykuły arrow Wywiady arrow Janowski po sezonie
Janowski po sezonie Email
22.10.2010.
Zawodnik MTB - Bartosz JanowskiZ końcówką sezonu udało się złapać Bartosza Janowskiego i namówić go na wywiad. Zapraszamy do oceny tego sezonu zawodnika teamu Dobre Sklepy Rowerowe – Author.

MTBnews.pl: Jak oceniasz miniony sezon w swoim wykonaniu?
B.J.: Miniony sezon był ósmym w historii moich startów. Był ciężki, ciekawy i na pewno najbardziej błotnisty w mojej „karierze”. Podobnie jak w latach poprzednich, skupiłem się głównie na rywalizacji na wytrzymałościowym dystansie Giga cyklu Powerade Suzuki MTB Marathon. Brałem udział w wyścigu etapowym MTB Trophy. Zmierzyłem się z 187 kilometrową trasą Supermaratonu Podhalańskiego. Pojawiłem się na starcie kilku wyścigów XC. A poza tym po wielu namowach, zaryzykowałem i w końcu zadebiutowałem na szosie, biorąc udział w Mistrzostwach Polski w Kolarstwie Szosowym w Kielcach.

Ustalając kalendarz wyścigów mam zawsze na uwadze potrzebę ciągłego rozwoju mojego poziomu sportowego. Dlatego staram się wybierać zawody wymagające, z doborową stawką zawodników na stracie. Sezon rozpocząłem od mocnego uderzenia austriackim wyścigiem XC pierwszej kategorii Kamptal Klassik Trophy. W stawce ponad stu licencjonowanych zawodników uplasowałem się na dobrym 27 miejscu, tracąc do pierwszego na mecie Jaroslawa Kulhavego 13 min. Wiosenne ściganie to głównie cykl MTB Marthon: edycje Dolsk – drugie miejsce kategoria M2, Karpacz – drugie miejsce w M2, Złoty Stok pierwsze miejsce M2, oraz inauguracja Pucharu Polski w Maratonie - Zgierz, na której zająłem pierwsze miejsce. Koniec maja to ciężkie treningi i przygotowania do morderczego czterodniowego etapowego wyścigu MTB Trophy. Na etapówce zabrakło trochę doświadczenia i szczęścia. Walczyłem na całego, zrobiłem jednak kilka drobnych błędów i w konsekwencji zająłem dziewiąte miejsce open, piąte w kategorii M2. Pozycja dobra, jednak pozostał lekki niedosyt. Po Trophy nastąpił czas odpoczynku. Dałem się namówić na pierwszy szosowy start. Bez specjalistycznych przygotowań, kompletnie na luzie, bez szosowego obycia pojawiłem się na starcie… Mistrzostw Polski w Kolarstwie Szosowym. Chociaż była to dla mnie kompletna nowość, przejechałem 8 rund, ok. 150 kilometrów, w ucieczce z takimi zawodnikami jak Jarosław Marycz (Saxo Bank), Maciej Paterski (Liquigas) czy Łukasz Bodnar (CCC Polsat). Tempo jazdy było zawrotne, a ja mogłem z bliska oglądać jak ścigają się zawodowcy. Po Szosowych Mistrzostwach Polski rozpocząłem przygotowania do mistrzostw Polski XC. Starty w regionalnych wyścigach, między innymi: w Pucharze Szlaku Solnego w Skomielnej Białej – pierwsze miejsce, oraz Grand Prix Myślenic – trzecie miejsce, przygotowywały mnie do intensywności krótkich wyścigów MTB. Mimo świetnej formy i startu z pierwszej linii, Mistrzostwa Polski okazały się dla mnie kompletną klapą. Nagłe załamanie pogody zmieniło trasę w błotne grzęzawisko. Nie radziłem sobie w tych warunkach, na dodatek źle dobrałem opony. Do pierwszego podbiegu byłem na medalowej pozycji, jednak przez resztę wyścigu poruszałem jak mucha w smole. W rezultacie zamiast planowanego miejsca w pierwszej dziesiątce, uplasowałem się pod koniec drugiej, na 18 miejscu.

Zawodnik MTB - Bartosz Janowski

W końcówce sezonu rywalizowałem w kolejnych edycjach Powerade Suzuki MTB Marathon: Krynica – pierwsze miejsce kategoria M2, Kraków – drugie miejsce kategoria M2, Rabka Zdrój – drugie miejsce M2 oraz w Istebna – trzecie miejsce M2. Sprawdziłem się też na katorżniczym 187 kilometrowym dystansie Supermaratonu Podhalanskiego, gdzie zająłem pierwsze miejsce z czasem jazdy 9 godzin 54 min 18 sekund. Sezon zakończyłem udanie - wygraną w wyścigiem Louder XC – na moim terenie w Krakowskim Lesie Wolskim. Pomimo wielu dobrych wyścigów miewałem też gorsze chwile. Nie ukończyłem drugiej eliminacji Pucharu Polski w Maratonie w Bielawie. Na kolejnych również nie było najlepiej. Łuków – piąte miejsce w klasyfikacji Pucharowej (trzecie miejsce M2). Piechowice - siódme miejsce (czwarte M2) czy Tarnów - po defektach 18 miejsce (dziewiąte M2).

Podsumowując, moje tegoroczne osiągnięcia, muszę przyznać, że sezon był trochę „w kratkę”. Raz było lepiej, raz gorzej. Były takie wyścigi, na których pokazałem się z dobrej strony. Nie brakowało również startów, których nie mogę zaliczyć do udanych. Z wyników jestem w miarę zadowolony. Wiele razy wchodziłem na podium. Udało mi się osiągnąć jeden z głównych celów założonych na ten rok, jakim było zwycięstwo w klasyfikacji generalnej MTB Marathonu kategorii M2. Natomiast pechowo ułożył się dla mnie Puchar Polski w Maratonie. Liczyłem też na lepszy wynik na Mistrzostwach Polski XC.

Zawodnik MTB - Bartosz Janowski

MTBnews.pl: Byłeś jednym z faworytów Pucharu Polski w maratonach MTB, szczególnie po zwycięstwie na inaugurację w Zgierzu. W efekcie zrezygnowałeś z tego cyklu, co się stało?
B.J.: Szczerze mówiąc, klasyfikacja generalna Pucharu Polski w Maratonie nie była dla mnie priorytetem w tym roku. Przed sezonem, gdy poznałem terminy rozgrywania poszczególnych pucharowych edycji, wiedziałem, że będzie bardzo ciężko połączyć je ze startami w cyklu MTB Marthon, na którym zależało mi najbardziej. Muszę przyznać, że lokalizacje rozgrywania wyścigów jak i charakter tras wybitnie mi nie sprzyjały. Jednak bardzo chciałem się dostać do kadry na Mistrzostwa Świata w Maratonie. Obok walki o klasyfikację generalną MTB Marathonu był to drugi najważniejszy punkt sezonu. Przez to starty w Pucharze Polski i zmagania o pierwszą trójkę klasyfikacji w pierwszym półroczu były nieuniknione. Pierwszą edycję pucharu w Zgierzu przejechałem bezproblemowo i wygrałem, na następnych nie było już tak kolorowo. Po nieukończonej Bielawie, pechowych Piechowicach, kompletnie nieudanym finiszu z kilkuosobowej grupy w Łukowie, oraz defektach w Tarnowie, przestałem się liczyć w walce o wyjazd do St. Wendel. Dlatego odpuściłem dalsze starty w cyklu.

W tym momencie wiem, że z kadrą na Mistrzostwa Świata w Maratonie było straszne zamieszanie. Pzkol nie przygotował wyjazdu. A na dodatek poinformował o tym zawodników kilka dni przed startem. Gdybym wiedział przed sezonem, że wyjazdu na Mistrzostwa Świata nie będzie, to na pewno Puchar Polski w Maratonie nie znalazłby się w moim kalendarzu. Bardzo podziwiam hart ducha i upór Przemka Ebertowskiego i Michała Putza, którzy pomimo przeciwności losu, braku wsparcia ze strony związku na własną rękę pojechali do St. Wendel.

Zawodnik MTB - Bartosz Janowski

MTBnews.pl: Zostałeś za to zwycięzcą cyklu Grzegorza Golonko w kategorii M2, choć startowałeś tam wybiórczo. Czy konkurencja na tych imprezach była słabsza, czy górskie maratony bardziej ci pasowały?
B.J.: Tak jak już mówiłem jednym z głównych celów na ten sezon był tryumf w klasyfikacji generalnej kategorii M2 cyklu Grzegorza Golonko. Bardzo cieszę się, że udało mi się go osiągnąć. Nie będę ukrywał, że to właśnie ciekawe, selektywne, trudne górskie trasy, ze sporą liczbą przewyższeń bardzo pomogły mi w zwycięstwie. Bardzo żałuję, że nie mogłem pojawić się na wszystkich edycjach MTB Marathonu. Wystartowałem w Dolsku, Karpaczu i Złotym Stoku. Nie pojawiłem się na kultowym maratonie w Międzygórzu, gdyż w tym samym dniu walczyłem w Piechowicach. Do Murowanej Gośliny również nie pojechałem, ponieważ zmieniony termin zawodów mi nie odpowiadał. Później byłem już obecny na wszystkich edycjach tj. Głuszycy, Krynicy Zdroju, Krakowie, Rabce Zdroju i finałowej Istebnej. Uważam, że poziom kolarzy startujących okazjonalnie i cyklicznie na poszczególnych edycjach MTB Maratonu jest bardzo mocny za równo w kategorii OPEN jak i M2.

Analizując wyniki kategorii Open poszczególnych wyścigów od Dolska aż po Istebną, nie da się nie zauważyć, że jest to najmocniejszy cykl w Polsce. Nazwiska startujących w MTB Marthonie mówią same za siebie. Marek Galiński, Adrian i Piotr Brzózka, Kornel Osicki, Andrzej Kaiser, Bogdan Czarnota, Wojciech Halejak, Bartosz i Robert Banach, Krzysztof Krzywy, Radosław Rękawek, Tomasz Jajonek, Przemysław Ebertowski, Karel Hartl czy Thomas Trunschka. Myślę, że tych zawodników nie trzeba nikomu przedstawiać. Dodatkowo poziom windują ciężkie, prawdziwie maratońskie, górskie trasy dystansu Giga, których brak w innych ogólnopolskich cyklach.

Zawodnik MTB - Bartosz Janowski 

MTBnews.pl: W tym sezonie wróciłeś do teamu sponsorowanego przez firmę Velo. Jak czułeś się w zespole Dobre Sklepy Rowerowe - Author?
B.J.: Był to mój powrót do drużyny, dzięki temu od początku czułem się bardzo dobrze. To świetna sprawa jeździć w teamie z jednym z najbardziej doświadczonych i utytułowanych polskich zawodników MTB, jakim jest niewątpliwie Andrzej Kaiser. Andrzeja, Pawła Wiendlochę i Anię Sadowską znałem z poprzednich lat. Piotrka Wilka poznałem w tym roku i od razu złapałem z nimi świetny kontakt. Genialną osobą okazał się również Pan Zbigniew Krzeszowiec – mój idol, kolarz legenda, dwukrotny drużynowy zwycięzca Wyścigu Pokoju, którego do tej pory znałem jedynie z widzenia i opowiadań. Myślę, że bardzo zżyliśmy się w tym sezonie. Większych spięć nie było i dzięki temu bardzo miło będę wspominał rok spędzony w drużynie Dobre Sklepy Rowerowe - Author. Bardzo zadowolony jestem ze sprzętu, na którym dane było mi się ścigać. Author Introvert wyposażony w amortyzator Manitou R Seven MRD, hamulce Hayes Stroker Gram oraz ogumienie Panaracer’a – świetnie sprostały trudom ciężkiego błotnistego sezonu. Na zawodach i treningach wspierały mnie również specjalistyczne artykuły takich firm jak Accent, Cateye, Finish Line, Met, Park Tool, San Marco, Sapim, Sidi, SKS i Wippermann - dostępne w sieci Dobre Sklepy Rowerowe. Sportowiec, maratończyk nie może obyć się bez wyczynowej odzieży i odżywek. Vitesse uszyła dla całej drużyny profesjonalne dopasowane stroje. Pan Tomasz Kałużny z firmy XC Life wyposażył nas w specjalistyczne odżywki Enervit.

Zawodnik MTB - Bartosz Janowski

MTBnews.pl: Przed sezonem określano Was jako murowanych faworytów w klasyfikacji generalnej Skandii. Jednak każdy z Was praktycznie startował w różnych cyklach. Czy tak miało być, czy to raczej przypadek?
B.J.: Myślę, że to raczej plotki. Głównie startowaliśmy w cyklu Grzegorza Golonki. Jednak każdy z drużyny mógł samodzielnie ułożyć plan startów. Więc nie byłoby problemu, jeśli również chciałbym startować u Pana Czesława Langa. Dla mnie Skandia była niedostępna głównie ze względu na lokalizację wyścigów. Białystok, Białowieża, Sopot czy Olsztyn - to miejscowości bardzo odległe od Krakowa, w którym mieszkam. Nie pasował mi również płaski charakter tras.

Jeśli chodzi o zespołową klasyfikację generalną, to przed sezonem były przymiarki do drużynowej walki w cyklu Powerade Suzuki MTB Marathon. Niestety ze względu na zmianę zasad rozgrywania i rozdział na osobne punktacje Mega i Giga plan legł w gruzach. Pomimo tego, że nie wygraliśmy klasyfikacji drużynowych, to świetnie pokazaliśmy się indywidualnie. Ja wygrałem w kategorii M2 na dystansie Giga. Andrzej Kaiser był drugi w M3. Wybornie spisali się też "megowcy". Paweł Wiendlocha był drugi, a Piotrek Wilk trzeci w M2. Zbigniew Krzeszowiec okazał się bezkonkurencyjny w M6 i nierzadko ucierał nosa młodszym zawodnikom. Przy okazji zapraszam do śledzenia blogu drużyny.

Zawodnik MTB - Bartosz Janowski

MTBnews.pl: Jakie masz plany na najbliższy okres i jak zamierzasz spędzić zimę?
B.J.: W tym momencie jestem w trakcie roztrenowania. Odpoczywam po męczącym sezonie. Jeżdżę na rowerze, gdy mam ochotę jak jest ładna pogoda. W najbliższy piątek pojawię się na starcie „8 Halowego Wyścigu na Rowerach Górskich o Wielką Nagrodę RMF FM & Pepsi MAX”. Jest to wydarzenie o charakterze happeningowym. Zaproszeni zostali zawodnicy drużyny JBG2. Myślę, że rywalizacja na trasie będzie zacięta. Przygotowania do nowego sezonu najprawdopodobniej rozpocznę pod koniec listopada.

MTBnews.pl: W jakich barwach zobaczymy ciebie w przyszłym roku?
B.J.: Dobre pytanie. Powoli krystalizują się założenia i plany na nowy sezon. Okres transferowy dopiero się zaczął. Informację, gdzie będę jeździł w sezonie 2011 przekażę jak będzie wszystko dopięte na ostatni guzik. A może pomimo obecnie prowadzonych negocjacji pojawią się jeszcze lepsze nowe oferty :-) – z chęcią rozpatrzę wszystkie.

 
 
Garneau
Alpina
Onestar - DMT

MTBnews.pl na:

Youtube - Kanał MTBnews.pl

 

Facebook - MTBnews.pl

 

Prawa autorskie zabezpieczone przez system Copyscape.

Joomla Templates by JoomlaShack