Tegoroczna edycja cyklu Mazovia MTB Maraton stała pod znakiem zmian i zwiększania trudności tras. O przyszłorocznych planach rozmawialiśmy z twórcą Mazovii - Cezarym Zamaną.
MTBnews.pl: Mazovia przestała opierać się wyłącznie o tereny Mazowsza i z każdym rokiem odważniej wychodzi w Polskę, co zostało zauważone w środowisku MTB. Jak oceniają to stali uczestnicy Mazovii?
C.Z.: Zdania są podzielone, większość osób z Mazowsza ceni sobie bliskość dojazdu na imprezę, inni docenili piękne tereny nowych tras z dala od Warszawy. W ten sposób na Mazovii każdy z uczestników znajdzie coś dla siebie.
MTBnews.pl: Mazovia ma swój klimat i rodzinną atmosferę, szczególnie dzięki Pani Ewie, która stara się „żyć” wśród uczestników i słuchać ich opinii. Jakie wnioski macie po tym roku, co najczęściej sugerowali uczestnicy Mazovii?
C.Z.: Rodzinna atmosfera Mazovii być może wynika z tego, że organizujemy ten maraton całą rodziną. Role są podzielone, ja zajmuję się aspektem sportowym i trasami, a moja żona Ewa, jak prawdziwa kobieta, roztacza opiekę nad uczestnikami, dba o ich komfort i słucha opinii. Uczestnicy Mazovii podsumowali ten rok pozytywnie. Sugerowali, aby utrzymać to, co jest sprawdzone, a ewentualnie usprawnić tylko drobne elementy.
MTBnews.pl: W tym roku rozpoczęliście akcję pod hasłem „zwiększamy trudność tras Mazovii”, co dokładnie się zmieniło i czy spotkało się to z przychylnością waszych klientów?
C.Z.: Tak, w tym sezonie głównym celem Mazovii było pokazanie nowych i trudniejszych tras. Ale zawsze musimy pamiętać o dystansie hobby z pięciolatkami na trasie i o nowo wprowadzonym dystansie Fit, gdzie startują głównie kobiety i początkujący rowerzyści. Tak więc szukając nowych rozwiązań, muszę dostosować je dla każdego zawodnika w przedziale wieku od 5 do 70 lat. Plan zrealizowaliśmy w 100%, a efektem tego jest wielu nowych zawodników oraz tysiące stałych uczestników, którzy potwierdzają, że wytyczone przez nas trasy są urozmaicone, mają zróżnicowany poziom trudności i prowadzą przez ładne krajobrazowo tereny. Nie inaczej będzie w sezonie 2011. Pięć lat temu postanowiłem udowodnić, że w Polsce są wspaniałe tereny na rower i obiecuje poprowadzić uczestników jeszcze wieloma ciekawymi i momentami trudnymi trasami. Będą też nowe górskie etapy.
MTBnews.pl: W tym roku Mazovia gościła maratończyków startujących w ramach Pucharu Polski po raz trzeci, starając się zaoferować im możliwie wymagające trasy. Czy były robione już przymiarki co do propozycji tras przyszłorocznych pod kątem tych najlepszych kolarzy górskich w Polsce?
C.Z.: Nasze trasy, ku zaskoczeniu wielu osób, zostały jednym ze znaków firmowych Mazovii. Kiedy rozmawiam z uczestnikami, okazuje się, że na decyzję o startach w Mazovii bardzo duży wpływ ma dobór ciekawych, zarówno sportowo jak i krajobrazowo tras. W sezonie 2011 zostaniemy w Górach Świętokrzyskich, Krakowie, na Mazurach i w Supraślu. Chciałbym także pojechać na Wybrzeże – wiem, że tam także są piękne i wymagające trasy. Mam wizję rozwoju swojego cyklu, którą konsekwentnie realizuję szukając nowych miejsc, także pod kątem najlepszych kolarzy górskich, pamiętając jednocześnie o najmłodszych maratończykach.
MTBnews.pl: Tegoroczną nowością zdaje się była klasyfikacja górska, czy ten pomysł się sprawdził?
C.Z.: Tak, Mazovia od początku idzie swoją drogą, wprowadza nowe standardy i nowe pomysły. Najnowsze dziecko Mazovii, to klasyfikacja górska, która mocno zaznaczyła swoją obecność w rowerowym kalendarzu. Gościliśmy na tych etapach gwiazdy polskiego MTB. W sezonie 2011 również będzie klasyfikacja górska. Aktualnie myślę nad jej poszerzeniem i poprawą niektórych elementów. Dobrym pomysłem wydaje się być również klasyfikacja drużynowa na tych górskich etapach.
MTBnews.pl: Jakie zmiany, czy też niespodzianki szykujecie dla swoich klientów na przyszły rok?
C.Z.: Dopiero skończył się sezon i zaczynamy przygotowywać już następny. Mamy pewne pomysły, ale jeszcze nie chcemy ich ujawniać. Wymagają one dopracowania np: poprzez nasze forum internetowe konsultujemy je z uczestnikami w formie głosowania i wymiany opinii na dany temat. Poza tym jeśli teraz je wyjawię to nie będą niespodzianką na początku sezonu.
MTBnews.pl: Analizując sukces Czesława Langa nie sposób nie zauważyć, że kto ma media, ten zyskuje najwięcej i to na różnych polach. Czy jest szansa, że w przyszłości Mazovia stanie się bardziej medialna?
C.Z.: Patrząc na statystyki frekwencji na obu maratonach, wypadamy o wiele lepiej. Według nas strategia rodzinnego maratonu dla wszystkich jest na tyle skuteczna, że sama się obroni. Najlepszym medium jest zadowolenie uczestnika, który przyprowadzi kolejną osobę i tak się dzieje na Mazovii. Poza tym od lat współpracujemy z uznanymi mediami ogólnopolskimi takimi jak: Radio Zet, Gazeta Wyborcza, miesięcznik rowerowy bikeBoard i oczywiście MTBnews.pl. Szczególną uwagę przywiązujemy do współpracy z mediami lokalnymi i w ten sposób bardzo mocno aktywizujemy społeczeństwo lokalne do jazdy na rowerze.
MTBnews.pl: Kiedy możemy się spodziewać wstępnego terminarza z lokalizacjami imprez?
C.Z.: Tradycyjnie na ostatnim maratonie w sezonie (epilog) pokazaliśmy uczestnikom daty imprez, a miejscowości dopiszemy na początku roku. Natomiast już dziś mogę zaprosić wszystkich na jedyny w Polsce, a może i na świecie cykl zimowych maratonów Mazovii: zaczynamy 6 lutego w Karczewie koło Warszawy, następnie 6 marca Józefów koło Warszawy i Wielki Finał z atrakcyjnymi nagrodami 20 marca w Mrozach. Do zobaczenia na maratonach!
|