Trudno w to uwierzyć, ale jeden z największych talentów MTB w Polsce Piotr Brzózka zakończył miniony sezon bez medalu w MP. O przyczynach tego i o planach na rok 2011 opowiada w wywiadzie.
MTBnews.pl: Jaki to był rok dla Piotra Brzózki?
P.B.: Myślę, że był to dla mnie dobry rok. Mimo, iż nie udało mi się zdobyć żadnego medalu podczas imprez mistrzowskich w kraju, to i tak jestem bardzo zadowolony z pozostałych wyników. Szczególnie z początku sezonu, gdy udało mi się wywalczyć pierwsze punkty na Pucharach Świata. Jeżeli chodzi o środek sezonu, to było nieco gorzej. Szkoda mi trochę mistrzostw Europy i Polski, bo czułem się naprawdę dobrze. Z walki na mistrzostwach Europy wyeliminował mnie defekt. Chciałem jednak tydzień później podczas mistrzostw Polski pokazać swoją dobrą dyspozycję, lecz zerwany łańcuch zaraz po starcie wyeliminował mnie z walki o tytuł mistrza kraju. Końcówka sezonu to mistrzostwa świata, gdzie 13. miejsce bardzo mnie satysfakcjonuje, biorąc pod uwagę fakt, że nie byłem przygotowany na 100%. Choroba żołądkowa złapana po mistrzostwach Polski w maratonie całkowicie rozbiła mój plan przygotowań. Podsumowując, można powiedzieć, że jestem zadowolony z sezonu i optymistycznie nastawiony do przyszłego roku.
MTBnews.pl: Ponoć od zeszłego sezonu zrobiłeś ogromny postęp, ale nie udało się tego pokazać na ważnych imprezach. Czego zabrakło?
P.B.: Generalnie z roku na rok konsekwentnie podnoszę swój poziom sportowy. Uważam, iż postępy w sporcie trzeba okupywać ciężką pracą, a ja staram się konsekwentnie realizować swoje cele. Generalnie mogę uznać, że ten rok nie był dla mnie wybitny, ale za to wyjątkowo stabilny. Utrzymywałem formę przez cały sezon na względnie dobrym poziomie. Do tego, że nie udało mi się powalczyć na najważniejszych imprezach przyczyniły się między innymi choroby i problemy techniczne. Oczywiście nie można zrzucać wszystkiego na sprzęt i zdrowie, bo przecież to słabi zawodnicy łapią „gumy”.
MTBnews.pl: Czy w przygotowaniach do sezonu letniego przewidujesz znaczące zmiany, czy raczej idziesz sprawdzonym już torem?
P.B.: W zeszłym roku wprowadziliśmy całkiem nowe podejście do treningu. Wynikło to po części z faktu, iż zmieniły się trasy wyścigów XC. Myślę że model zeszłoroczny całkiem nieźle się sprawdzał i po paru drobnych modyfikacjach będę stosował sprawdzoną metodę z zeszłego roku. Warto dodać, że praktycznie od połowy sezonu cała moja grupa współpracuje z Centrum Diagnostyki Sportowej „Diagnostix”, gdzie mamy możliwość kompleksowego monitoringu wykonywanej pracy i kontrolę nad poziomem sportowym. Myślę, że takie zaplecze na chwilę obecną stwarza mi idealne warunki do rozwoju.
MTBnews.pl: Przed tobą ostatni rok startów w kategorii U23, jaki wynik zadowoliłby ciebie na ME i MŚ?
P.B.: To trudne pytanie. Myślę, że każdy wynik w pierwszej dziesiątce będzie dla mnie satysfakcjonujący. Jednakże będę pracował i dołożę wszelkich starań, oczywiście jeśli zdrowie pozwoli, by powtórzyć wynik z 2007 roku z mistrzostw świata w Fort William.
MTBnews.pl: Od przyszłego sezonu rozpocznie się walka o Igrzyska już na poważnie. Zdaniem trenera kadry jesteś w gronie „faworytów”, jak ty sam oceniasz swoje szanse?
P.B.: Uważam, iż jest wielu faworytów w walce o wyjazd na IO. Moja grupa w tym roku postawiła sobie za cel zbieranie punktów UCI po to, aby nie jeden, a dwóch zawodników mogło reprezentować nasz kraj na Igrzyskach. Będziemy starli się wybierać jak najwięcej wyścigów punktowanych po to, aby Polska zajęła odpowiednie miejsce w rankingu. A kto pojedzie do Londynu, to czas pokaże. Trener kadry ogłosił już, iż w roku olimpijskim będzie kilka wyścigów kwalifikacyjnych, na podstawie których pojadą najlepsi reprezentanci naszego kraju.
MTBnews.pl: Kiedy zobaczymy ciebie na trasach MTB, kiedy rozpoczynacie sezon?
P.B.: Pierwsze zgrupowanie planujemy w lutym we Włoszech. Mam nadzieję, że do tego czasu uda mi się zaliczyć sesję egzaminacyjną w szkole i na zgrupowaniu będę mógł całkowicie poświęcić się trenowaniu. A pierwsze starty to już początek marca i oczywiście zgodnie z założeniami - wyścigi punktowane do UCI. Wygląda na to, że ten sezon to dużo wyścigów tydzień po tygodniu, by zrealizować cel, jakim jest wyjazd dwóch reprezentantów Polski na Igrzyska Olimpijskie.
|