Znana postać polskiej sceny MTB odnalazła swoje nowe powołanie. Kuba Krzyżak porzucił warszawskie życie, wrócił do Gdyni i... zaczął dziać. Na efekty nie trzeba będzie zbyt długo czekać.
Zacznę od tego, że pod koniec czerwca wróciłem z Warszawy na stałe do Gdyni i…odżyłem. Mieszkanie w Warszawie to dla mnie nieporozumienie. Brak czasu na cokolwiek, korki, zero lasu, zero wody, fatalne drogi, po prostu jakiś koszmar! Szczerze podziwiam zawodników z tamtego rejonu. Tu jest woda, las i wszystko co do życia i trenowania niezbędne! Nadal współpracuję z firmą Vitesse i jestem jakby ambasadorem marki, przyjmuję i realizuję zamówienia, zajmuję się szeroko pojętym PR’em. Reprezentuję też Vitesse na targach rowerowych, nadal pomagam przy produktach itp.
Chciałbym moje doświadczenie zdobyte w kolarstwie przenieść też do życia codziennego i pomoc ludziom w zmianie trybu życia. Mocno więc wchodzę w tematy fitness i z tym będę raczej wiązać swoją przyszłość. Przeszkoliłem się w pierwszej polskiej szkole indoor cycling – FTI Cycling. Zrobiłem pierwsze dwa stopnie i mam uprawnienia instruktora FTI Cycling. Oczywiście dalej chcę się w tym temacie rozwijać i współpracować ze szkołą FTI Cycling. Obecnie prowadzę zajęcia na rowerach w trójmiejskich klubach Fitness. Jestem też w trakcie robienia uprawnień na tzw. „personal trainer” oraz niebawem zaczynam szkolenia z dietetyki i suplementacji. Będę szkolić się z nordic walking, a zimą planuję zdobyć uprawnienia instruktora snowboardu….i ogolenie zajmować się promocją zdrowego trybu życia.
Oczywiście rower i kolarstwo nadal będą ważne w moim życiu i to się nigdy nie zmieni. W 2011 nadal jeździć w brawach Selle Italia bikeWorld.pl Test Team, ale w lekko zmienionym składzie. Te informacje podamy dopiero na początku kwietnia. 8 marca, wraz z kilkoma zawodnikami z ekipy, lecimy na dwutygodniowe zgrupowanie na Majorce, gdzie jak co roku, chcemy solidnie przepracować wolny czas. W sezonie planuję wziąć udział w imprezach MTB – głównie w najtrudniejszym i najbardziej prestiżowym cyklu MTB Marathon Grzegorza Golonko. Być może uda mi się wystartować w MTB Trophy i Road Trophy. Poza tym będę jeździł na Skandia Maraton, wszystko oczywiście zależy od czasu i finansów. Planów sportowych nie mam sprecyzowanych. Po prawie dwóch latach wraca mi motywacja do ściągania, jak za „starych” czasów. Chcę się dobrze bawić i w miarę możliwości kończyć wyścigi na jak najlepszych pozycjach.
Jakub Krzyżak
|