MTBnews.pl

Start arrow Artykuły arrow Wywiady arrow W tym sezonie będzie lepiej
W tym sezonie będzie lepiej Email
12.02.2011.
Zawodnik MTB Sławomir WojciechowskiSławomir Wojciechowski po kilku dobrych sezonach spędzonych w klubie Subaru Trek Gdynia, miał w ubiegłym sezonie załamanie formy, ale jak przyznał nam w wywiadzie - wraca do gry.

MTBnews.pl: Przez ostatnich kilka lat byłeś podstawowym zawodnikiem klubu Subaru Trek Gdynia, tymczasem w ubiegłym sezonie rzadziej pojawiałeś się na scenie MTB, dlaczego?
S.W.: Przygotowania do zeszłego sezonu zaczęły się całkiem normalnie. W połowie listopada, po roztrenowaniu i 2 tygodniowym odpoczynku, zacząłem solidnie trenować. Niestety już na początku grudnia, na jednym z treningów, miałem dość bolesny upadek (niestety moja wina – za szybko wszedłem w zakręt). W konsekwencji całkowicie byłem wyłączony z treningów na ponad 2 miesiące. Naderwałem przyczep mięśnia czworogłowego prawej nogi. Kontuzja była bardzo bolesna i ciągnęła się za mną jeszcze do maja. Na słabszą dyspozycję wpływ miało jeszcze wiele czynników, bardzo dużo godzin spędzonych w pracy, obowiązki świeżo upieczonego ojca. oraz przygotowania do ślubu, który odbył się w październiku. Czasu na trening nie miałem za wiele, moja jazda na rowerze opierała się głównie na drodze do pracy i z powrotem, a jak wiadomo na tym formy zbudować się nie da.

Zawodnik MTB Sławomir Wojciechowski

Wyjazdy na zawody utrudniała mi również praca, praktycznie wszystkie soboty w sezonie miałem zajęte, więc dużo wyścigów odpadało, także niedzielne wyścigi na południu Polski. Owszem, zdarzało mi się czasami wsiąść w auto w sobotę po pracy, jechać 600 kilometrów w nocy, ścigać się w niedziele, po czym wracać w nocy do domu i w poniedziałek iść do pracy. Po kilku takich wyjazdach doszedłem do wniosku, że nie o to chodzi. Wyniki były coraz słabsze, a zmęczenie coraz większe. Brakowało odpoczynku, snu, o treningu nie wspominając.

MTBnews.pl: Wystartowałeś zaledwie w kilku imprezach i to raczej lokalnych. Czy byłeś ze swoich wyników zadowolony?
S.W.: Wystartowałem w 16 wyścigach, co uważam za wielki sukces, biorąc pod uwagę ilość czasu wolnego, jaki miałem do dyspozycji. Przede wszystkim chciałem mieć kontakt ze ściganiem i z zawodnikami. Wyniki były mniej istotne, choć nie ukrywam, że kilka wyścigów, głównie lokalnych, udało mi się pojechać lepiej niż sobie zakładałem i nawet kilka razy stanąć na podium (XC Lębork – 3. miejsce, Maraton Kościerski – 3. miejsce Giga, Maraton Gdynia 4. miejsce Giga). Moja dyspozycja była jednak dużo gorsza niż w poprzednich latach, z czym ciężko było się czasem pogodzić. Mimo to, starałem się na maratonach jeździć dystans Giga, aby najlepiej wykorzystać wolny czas. Zawsze uważałem, że najgorszy wyścig jest lepszy od każdego treningu i starałem się ścigać, gdzie tylko się dało.

Zawodnik MTB Sławomir Wojciechowski

MTBnews.pl: Jak obecnie wygląda twoja sytuacja rodzinna i zawodowa?
Zawodnik MTB Sławomir WojciechowskiS.W.: Nadal pracuję w sklepie rowerowym, więc wiele się nie zmieniło, jednak czasu na trening w tym roku będzie trochę więcej. Przede wszystkim jestem zdrowy, nie męczą mnie kontuzje i mogę spokojnie trenować. Rodzina i praca są oczywiście najważniejsze, trochę zmieniły się priorytety w życiu, ale myślę, że nie wpłynie to negatywnie na moją dyspozycję. Rodzina pozytywnie odbiera to, co robię, motywacja jest na wysokim poziomie i w dalszym ciągu trening sprawia mi radość, a to jest przecież najważniejsze. Szczerze mówiąc, dawno jazda na rowerze nie sprawiała mi takiej frajdy jak teraz, po słabszym sezonie dużo bardziej chce mi się trenować. Tak więc przygotowania idą planowo i udaje mi się wszystko jakoś razem pogodzić.

MTBnews.pl: Czy planowałeś już swoje starty w tym sezonie?
S.W.: Wstępnie przeglądałem już kalendarz startów MTB na nowy sezon. Interesuje mnie cykl Thule Cup XC, głównie ze względu na to, że imprezy rozgrywane w niedzielę popołudniu i w miarę blisko Trójmiasta. Priorytetem, jak co roku, będą imprezy mistrzowskie w XC i maratonie, na które mam nadzieje uda mi się pojechać. Chciałbym również wystartować w jednym lub dwóch górskich maratonach Grzegorza Golonko. Moje plany startowe zależą również od planów klubu Subaru Trek Gdynia, w którym będę się ścigał w tym sezonie. Obecnie skupiam się głównie na treningu i nie myślę szczegółowo o osobistym planie startów. Uważam, że jest jeszcze na to za wcześnie. Z drugiej strony przeważnie decyzje o starcie w danym wyścigu zapadają kilka dni przed daną imprezą, głównie ze względu na obowiązki rodzinne i priorytety klubu.

 
 
Garneau
Alpina
Onestar - DMT

MTBnews.pl na:

Youtube - Kanał MTBnews.pl

 

Facebook - MTBnews.pl

 

Prawa autorskie zabezpieczone przez system Copyscape.

Joomla Templates by JoomlaShack