Łukasz Derheld był w ubiegłym sezonie podporą klubu kolarskiego Subaru Trek Gdynia. W tym roku postanowił połączyć pasję do rowerów górskich ze znajomością marki Trek i założył sklep.
MTBnews.pl: W ubiegłym roku zanotowałeś kilka wartościowych rezultatów na różnych maratonach w Polsce. Czy był to twój najlepszy sezon kolarski?
Ł.D.: W końcu udało się kilka razy stanąć na podium ogólnopolskich maratonów MTB, w tym na Skandii łącznie z drugim miejscem w klasyfikacji generalnej na Medio oraz w ulubionym Karpaczu zarówno na wyścigu pod Śnieżkę jak i prestiżowym i tradycyjnie trudnym maratonie Grzegorza Golonko. Dużym sukcesem było także utrzymanie wicemistrzostwa w drużynowej jeździe na czas na MP Amatorów w Urlu, które traktuję specjalnie, ponieważ uwielbiam współpracę i wspólną radość z wyniku drużynowego. Zdaję sobie sprawę, iż nie są to jeszcze wyniki z najwyższej półki, jednak dają nieporównywalnie większą satysfakcję od wygrywania wyścigów lokalnych. Ubiegły sezon był więc dla mnie wymarzonym awansem do wyższej ligi. Dopiąłem swego dzięki (w końcu) systematycznym treningom, przygotowaniu bardzo lekkiego i niezawodnego Treka 8500 oraz rekordowo optymalnej, jak na mnie, organizacji czasu.
MTBnews.pl: Jakich wyników spodziewasz się w tym sezonie?
Ł.D.: Na to pytanie zawsze odpowiada się, że „jeszcze lepszych”. Ja zostawię sobie margines bezpieczeństwa i powiem, że chciałbym kilka razy zamieszać w czołówce maratonów na dystansie Mega, oraz powalczę o medale w wyścigach lokalnych. Powodem ostudzenia moich zamiarów jest poważna kontuzja kolana, której nabawiłem się podczas zimowych treningów biegowych oraz szereg obowiązków, jakie spoczywać będą na mnie od tego roku jako założyciela sklepu i serwisu rowerowego.
MTBnews.pl: Choć skończyłeś Politechnikę Gdańską - Wydział Elektrotechniki, to postanowiłeś zawodowo związać się również z rowerami. Jaki dokładnie masz pomysł na życie?
Ł.D.: Bardzo chciałbym przyznać, że skończyłem, ale jestem na etapie pisania pracy magisterskiej, który i tak już mocno się przedłuża. Rower o wiele bardziej ładuje moje akumulatory niż prąd elektryczny. Jestem jednak pewny, że wszystko uda się dopiąć w najbliższym czasie i idąc śladem Mistrzyni Świata MTB będę mieć w zanadrzu plan B, czyli wyższe wykształcenie techniczne. Planem A jest rozwój wspomnianego sklepu i połączenie pasji do rowerów z życiem zawodowym. Przez lata funkcjonowania klubu Subaru Trek Gdynia proszeni byliśmy o porady dotyczące marek: Trek, Bontrager czy Gary Fisher, jednak jako klub kolarski nie byliśmy w stanie dostarczać tych produktów zainteresowanym osobom. Postanowiliśmy zadziałać w kierunku małego sklepiku z akcesoriami i kilkoma rowerami. Pomysł umocniła też wyjątkowa przyjaźń jaka łączy nas ze sponsorami.
MTBnews.pl: Ale zamiast małego sklepiku zrobił się z tego salon firmowy Treka?
Ł.D.: Nie jest to oczywiście salon na skalę krajową, ale rzeczywiście podczas przygotowywania lokalu mocno się rozpędziliśmy i już od tego sezonu dysponujemy pełną ofertą rowerów Treka, części i akcesoriów Bontragera oraz wielu innych rowerów i komponentów dla klientów bardziej ekonomicznych. Sklep „dre rowery” znajduje się w Gdyni na ul. Demptowskiej 27, przy siedzibie klubu Subaru Trek Gdynia.
MTBnews.pl: Czy znajomość marki ułatwia ci prowadzenie tego sklepu?
Ł.D.: Oczywiście, że ułatwia. Ścigając się na kilku modelach Treka przez ponad 6 lat osobiście sprawdziłem solidność konstrukcji w setkach wyścigów i tysiącach treningów w każdych warunkach, w górach, dolinach, lasach i szosach, podjazdach, zjazdach i upadkach, czasem bardzo poważnych. Dobrze wiem co sprzedaję, tak jak Trek dobrze wie co robi, dając wieczystą gwarancję na swoje ramy. Dzięki własnemu doświadczeniu mogę produkty tej marki polecać i sprzedawać, a nie „wciskać”. Zaznaczam też, bo może się to wydać mylące, że posiadamy w ofercie zarówno rowery MTB, jak i miejskie, trekingowe oraz dziecięce w pełnym przedziale cenowym, a nie tylko wyczynowe carbony do pooglądania. Każdy znajdzie coś dla siebie. Największym jednak naszym atutem jest profesjonalny serwis rowerowy. Któż przecież lepiej zna potrzeby i wymagania rowerzystów niż osoby, które już ponad pół życia poświęciły kolarstwu? Do współpracy namówiłem Sławka Wojciechowskiego, który jest z nami prawie od początku istnienia Treka Gdynia. Jest świetnym doradcą i posiada ogromne doświadczenie serwisowe. Określany jest jako jeden z najlepszych mechaników regionu. Zdobył też zaufanie znakomitej większości czołowych zawodników z Pomorza.
MTBnews.pl: Sklep rowerowy to nie jedyne twoje marzenie, które próbujesz zrealizować.
Ł.D.: Zgadza się. Pod koniec zeszłego roku podjąłem się też realizacji „planu C”. Są to niestacjonarne studia z wychowania fizycznego na AWFiS w Gdańsku. Jako instruktor i trener mam nadzieję w przyszłości rozwijać zainteresowanie kolarstwem wśród dzieci i młodzieży w ramach naszego klubu.
|