|
Maratony Kresowe Białystok |
|
|
07.05.2011. |
Maratony Kresowe rozpoczęły sezon w Dniu Konstytucji 3 Maja. Organizatorzy imprezy w ten sposób nawiązali w sportowym aspekcie do tej idei i wielonarodowej tradycji dawnych Kresów.
Świąteczny poranek powitał rowerzystów niemal arktycznym chłodem. Ku lekkiemu zaskoczeniu i radości organizatorów, zawodnicy stawili się licznie na starcie. W stosunku do imprezy sprzed roku frekwencja była wyższa o 30%. Trasa tegorocznego Maratonu Kresowego prowadziła po południowo-zachodnim obszarze Puszczy Knyszyńskiej. Wiosenna Puszcza szczególnie teraz zachwyca kwitnącymi przylaszczkami, zawilcami i mnogością innych leśnych kwiatów. Niektórzy z kolarzy mieli szczęście ujrzeć stada przebiegających saren i jeleni, co tylko dopełniało klimatu puszczańskich kresów.
Dystans główny liczył około 67km, zaś Mini 25km. Do tego uczestnicy pokonali kilka kilometrów ulicami Białegostoku w formie przejazdu honorowego. Jak się okazało Maraton potrafił solidnie zmęczyć. A to się uczestnikom podobało! Zawodnicy chwalili trasę. Podkreślano jej urozmaicony charakter. Ciągle coś się działo. Nie zabrakło wymagających podjazdów, ale także innych atrakcji. Jednym z zaskakujących elementów był na przykład przejazd przez bród na niewielkiej rzece. Pierwsze wrażenie zapowiadało ciężką błotną przeprawę co najmniej po kolana. Jednak okazywało się, że można przejechać suchą nogą. Zaskakujące było także zakończenie na groblach stawów Dojlidzkich. Wydawało się, że meta jest już za chwilę, a tymczasem najpierw był techniczny sigletrack, a potem odcinek specjalny, który w wielu wypadkach powodował słowny wzrost testosteronu. Jednak cierpienia były nagradzane efektownym finiszem na plaży w Dojlidach.
Na szczególną uwagę zasługuje start Grzegorza Golonko. Organizator górskiego cyklu Powerade Suzuki MTB Marathon był pod wrażeniem zaprojektowania trasy, jej oznakowania i organizacji imprezy, która jak na lokalny, niekomercyjny cykl zasługuje na większe zainteresowanie władz i mediów. Smaczna kuchnia, ogromny entuzjazm uczestników, serdeczność i życzliwość na trasie, oraz nielimitowany przedział wiekowy to dodatkowe elementy, które w trwały sposób wpisują się w tę szczególną imprezę, jaką stanowią Maratony Kresowe. Najszybsi na głównym dystansie byli: Manikas Domas (Velostreet Fuji Team Litwa), Łukasz Milewski (UKS Wygoda Białystok) i Dariusz Zakrzewski (Mistral Białystok). Terminatorem wśród pań została Izabela Kłosowska (UKS Wygoda Białystok). Na dystansie Mini wygrali Patryk Muśko (UKS Wygoda Białystok) i Magda Kudrawiec (MTB Ełk Prostki). Następny Maraton Kresowy odbędzie się 22 maja w Druskiennikach (Litwa).
1 Manikas Domas - Velostreet Fuji Team 2:28:01
2 Łukasz Milewski - UKS Wygoda Białystok 2:28:02
3 Dariusz Zakrzewski - Mistral Białystok 2:28:03
4 Sarunas Pacevičius - Velostreet Fuji Team 2:28:06
5 Julius Kvietkauskas - Top Team Litwa 2:28:12
6 Robert Pietrzak - UKS Wygoda Białystok 2:28:41
7 Adam Więcko - UKS Wygoda Białystok 2:31:41
8 Pociunas Mantautas - Velostreet Fuji Team 2:32:33
9 Paweł Niechwiedowicz - PTR Dojlidy Białystok 2:33:35
10 Adamonis Giedrius - Top Team Litwa 2:34:04
1 Izabela Kłosowska - UKS Wygoda Białystok 2:56:20
2 Alena Drazdova - Grodno 3:05:01
3 Katarzyna Kirpsza - KS Sokół Sokólka 3:08:01
|