Czech Jaroslaw Kulhavy potwierdził przynależność do ścisłej światowej czołówki MTB XC zdecydowanie wygrywając zawody Pucharu Świata MTB w angielskim Dalby Forest.
Kulhavy objął prowadzenie w wyścigu już na pierwszym z 6 okrążeń, a goniła go ponad 10 osobowa grupa, w której byli wszyscy faworyci. Na 2. okrążeniu Julien Absalon zdecydował się na samotną pogoń za liderem wyścigu, odrywając się na kilkanaście sekund od grupy pościgowej. I taki scenariusz wyścigu odgrywany był przez czołówkę prawie do końca wyścigu. W międzyczasie z czołówki odpadło dwóch zawodników szwajcarskich: Ralph Naef zszedł z trasy już na pierwszym okrążeniu (wystarowal pomimo gorączki), a Florian Vogel złapał kapcia i po zmianie koła znalazł się na 30. miejscu. Absalon mimo szaleńczego pościgu po 3 okrążeniu zmniejszył stratę czasową do Kulhavego do 19 sekund, ale to wszystko, na co było dzisiaj stać utytułowanego Francuza. Na kolejnych okrążeniach Kulhavy ponownie zwiększał swoją przewagę. Lekko uszczuplona grupa ścigająca w dalszym ciągu jechała razem, co nie jest zbyt charakterystyczne dla wyścigów XC, ale tym razem mogło być to spowodowane silnym wiatrem wiejącym na trasie.
Czarnym koniem wyścigu okazał się Francuz Maxime Marotte, który powoli, ale skutecznie przesuwał się z miejsca w połowie drugiej dziesiątki do grupki pościgowej, w której tempo nadawali Marco Aurelio Fontana i Manuel Fumic. Na ostatnim okrążeniu zawodnicy tej grupki wzięli się ostro do roboty i czterem z nich udało się uzyskać niewielką przewagę. Na tym etapie pecha miał Cristoph Sauser, któremu spadł łańcuch i odpadł z walki o najniższy stopień podium.
Do mety na pierwszym miejscu dojechał niezagrożony Kulhavy, po raz drugi zwyciężając w zawodach Pucharu Świata i tworząc jednocześnie historię jako pierwszy zawodnik, który wygrał wyścig Pucharu Świata XC na rowerze z kołami 29 cali (dodatkowo z pełnym zawieszeniem). Drugi był Julien Absalon, który już od roku nie jest w stanie wygrać wyścigu w Pucharze Świata, w konkurencji, w której swego czasu tak zdecydowanie dominował. Walka o 3. miejsce trwała do samej kreski pomiędzy 4 zawodnikami. Zwycięsko z niej wyszedł Włoch Marco Aurelio Fontana, a tuż za nim przyjechał wspomniany Maxime Marotte.
Tego wyścigu do udanych nie zaliczą napewno Nino Schurter, który po wyścigu stwierdził, że po prostu nie był to jego dzień, a także aktualny mistrz świata Jose Antonio Hermida, ktory ukończył rywalizację na 17. miejscu. Srebrny medalista olimpiski z Pekinu Jean-Christophe Peraud, po dłuzszej przygodzie z kolarstwem szosowym powrócił w tym wyścigu na trasy Pucharu Świata, ale też wypadł poniżej oczekiwań, zajmując 37. miejsce.
Po 2 rundach tegorocznego Pucharu Świata na prowadzeniu jest Jaroslav Kulhavy, przed Julienem Absalonem i Nino Schurterem.
Już za tydzień czekają nas kolejne emocje Pucharu Świat XC. Impreza odbędzie się w Offenburgu w Niemczech.
UCI MTB World Cup Dalby Forest 2011
1 KULHAVY Jaroslav CZE 1:40:53
2 ABSALON Julien FRA +00:50
3 FONTANA Marco Aurelio ITA +01:39
4 MAROTTE Maxime FRA +01:39
5 FUMIC Manuel GER +01:40
6 MILATZ Moritz GER +01:40
7 STANDER Burry RSA +01:51
8 SAUSER Christoph SUI +01:52
9 SCHURTER Nino SUI +01:58
10 LITSCHER Thomas SUI +02:00
...
54 GALINSKI Marek POL +07:59
|