|
20.06.2011. |
Rudi Van Houts, który został wyrzucony z Multivan Merida Biking Team, po tym jak wykryto w jego organizmie niedozwolone środki dopingowe, powraca teraz do swojej drużyny z nowym kontraktem.
W ubiegłym roku Rudi Van Houts został przyłapany na stosowaniu zakazanego specyfiku o nazwie Clenbuterol. Gdy tylko wieść ta obiegła świat, szefowie Multivan Merida Biking Team automatycznie wykreślili Holendra ze swoich szeregów. Jest to stała procedura w tym teamie, który promuje czysty sport i rygorystycznie podchodzi do dopingu. Rudi Van Houts jednak się nie załamał i postanowił dowieść swojej niewinności. Przedstawił w agencji antydopingowej (WADA) i w UCI dowody, że Clenbuterol dostał się do jego organizmu wraz ze skażonym mięsem podczas podróży po Meksyku. Dokumenty były nie do podważenia tym bardziej, że w tym samym czasie było kilka innych podobnych przypadków sportowców meksykańskich. Kara została więc anulowana, a Holender wrócił na trasy MTB. Pierwsze starty zaliczył jako zawodnik bez teamu. Zanotował też dobre rezultaty na Pucharze Świata (24, 14, 11), co dało mu 16. pozycję w klasyfikacji generalnej. Szefowie Multivan Merida Biking Team postanowili przywrócić Rudiego do drużyny. Chyba nie mieli wyjścia, bo reszta kolarzy teamu notuje katastrofalne wyniki w tym sezonie. Obecnie tylko jeden kolarz (Hermida) jest wyżej notowany w rankingu UCI.
|