MTBnews.pl

Start arrow Sport arrow Relacje i wyniki arrow Kross Dirt Sessions
Kross Dirt Sessions Email
24.06.2011.
KROSS Dirt Sessions 201119 czerwca 2011 przejdzie do historii jako pierwsza zorganizowana przez firmę Kross impreza Dirt - Kross Dirt Sessions 2011. W Przasnyszu pojawili się prawie wszyscy zaproszeni goście.

Była czołówka polskiej rowerowej sceny freestyle - Bartek Obukowicz, Adam Glosowic, Marcin Rot, Filip Soczyński, Piotr Krajewski i wielu innych. Przyjechała także skacząca na motorach ekipa G-Shock pod wodzą Bartka Ogłazy, zaprzyjaźniony dj z Red Bulla przyjechał terenowym Volvo wyposażonym w mega sprzęt grający i wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jeden z niespodziewanych i nieproszonych gości - deszcz. Nowy park rowerowy, który powstał tuż obok fabryki KROSS był przygotowany na wszystko, niestety nie posiada zadaszenia w związku z czym z powodu opadów impreza była przerywana co najmniej czterokrotnie - co jak łatwo można się domyślić wpłynęło na dynamikę i przebieg całego eventu, jak i na publiczność, która choć na pewno nie jest z cukru, nie wytrzymała kilkunastu wiader wody na metr kwadratowy ziemi przasnyskiej.

KROSS Dirt Sessions 2011


Cała impreza zaczęła się od godziny dwunastej, wcześniejsze treningi były odwołane z powodu silnego wiatru. Na pierwszy ogień poszedł tor Pumptrack - niewielki, lecz techniczny tor autorstwa braci Rynkiewiczów z Olsztyna przyniósł dużo dobrej zabawy i dobrą rozgrzewkę na sam początek imprezy. W konkurencji mogli startować wszyscy, zarówno 10ciolatkowie, jak i profesjonalni zawodnicy. Do zrobienia były po trzy kółka dookoła Pumptracku, wygrywał najlepszy czas, a na najszybszego czekał wypasiony zegarek G-Shock z super dokładnym stoperem. Tym najszybszym okazał się Mateusz Kacprzak z Olsztyna, dla którego pompowanie na takich torach to chleb powszedni. Trening czyni mistrza, gratulujemy!

KROSS Dirt Sessions 2011


Po takiej rozgrzewce okazało się, że przestało wiać na chwilę i swoje motory odpaliła ekipa G-Shock FMX w składzie Bartek Ogłaza, Adam Puzio i Michał Daciuk. Wiać niestety przestało tylko na chwilę i motory też przeżywały swoje ciężkie chwile - chłopaki jednak nie pękają, bardzo chcieli zrobić show dla przasnyskiej publiczności i show zrobili. Posypały się triki, a ludzie z niedowierzaniem kręcili głowami, że na takich motorach da się tak latać. Da się, brawo dla ekipy G-Shock. Szkoda, że niemożliwy był drugi, popołudniowy występ - później było już takie błoto, że skakać chyba trzeba by poduszkowcem.

KROSS Dirt Sessions 2011


Po atrakcjach na motorach… spadł deszcz, choć właściwszym słowem było by „lunął". Chłopaki rowerzyści szybko wyciągnęli przygotowane zawczasu folie i przykryli skocznie i lądowania tak, aby nie rozmiękły, w rezultacie gdy deszcz przeszedł można było od razu przystąpić do głównego dania dnia - zawodów rowerowych KROSS Dirt Sessions 2011. Jako pierwszy poleciał Bartek Papież Obukowicz wykręcając na pierwszej skoczni pierwszego podczas tej imprezy backflipa. Poprzeczkę od razu wysoko zawiesił następny w kolejce miejscowy rider, pochodzący z Leszna pod Przasnyszem Sebastian Vader Chamski, który na pierwszej skoczni sieknął flipa, a na drugiej 720 (!). I właśnie wtedy… znów spadł deszcz. Błyskawiczne rozłożenie folii i następne godzinne czekanie na przejaśnienie nie zniechęciło zawodników do jazdy i gdy tylko znów można było skakać chłopaki rzucili się na skocznie. Miejscowy bohater Vader niepowstrzymany kręcił kolejne rotacje, salta i tailwhipy. Papież stylem i wysokością powalał wszystkich, a Kraja z Warszawy latał tylko kilka centymetrów niżej. Wszyscy zawodnicy dali z siebie wszystko, a z powodu wiszących na niebie ciężkich chmur sędziowie pod przewodnictwem kontuzjowanego team ridera KROSS'a Adama Glosowica zdecydowali się nie przedłużać imprezy i po godzinnym Jam Session wiedzieli już kto zajmie które miejsce. Nie muszę chyba dodawać, że w momencie zakończenia finałów spadł deszcz.

KROSS Dirt Sessions 2011


Na sam koniec zostały tylko formalności - rozstawienie podium i rozdanie nagród. Z powodu pogody i zmienionego programu dnia organizatorzy zdecydowali się uhonorować finansowo więcej osób niż pierwszą trójkę. Finalnie na podium stanęli i otrzymali następujące nagrody:

1. Sebastian Chamski - 1300pln + zegarek G-Shock
2. Bartek Obukowicz - 900pln + zegarek G-Shock
3. Piotrek Krajewski - 600pln + zegarek G-Shock
4. Marcin Rot - 400pln
5. Filip Soczyński - 300pln

KROSS Dirt Sessions 2011


Firma KROSS odgraża się, że to dopiero początek jej istnienia na scenie Dirt. Rowery Spade Pro, Spade i Rebel już w drodze, kto był w Przasnyszu na Dirt Sessions mógł już je przetestować… Oficjalne informacje wkrótce!

Info: Kross

 
 
Garneau
Alpina
Onestar - DMT

MTBnews.pl na:

Youtube - Kanał MTBnews.pl

 

Facebook - MTBnews.pl

 

Prawa autorskie zabezpieczone przez system Copyscape.

Joomla Templates by JoomlaShack