MTBnews.pl

Start arrow Artykuły arrow Wywiady arrow Nie tylko Absalon
Nie tylko Absalon Email
24.05.2008.

Julien AbsalonOrbea kojarzona jest przede wszystkim z Mistrzem Olimpijskim i wielokrotnym Mistrzem Świata w kolarstwie górskim Julien Absalonem. Jednak na marketing tej firmy składają się też inne czynniki.

W najnowszym rankingu UCI Orbea Team zajmuje pierwsze miejsce. Francuzi Julien Absalon i Jean-Christophe Peraud oraz Hiszpanie Inaki Lejarreta Errasti i Ruben Ruzafa Cueto zajmowali w Pucharze Świata czołowe lokaty stając się drużyną #1 na świecie. Amerykańska drużyna kobieca Luna Team to zdobywca pierwszego miejsca w ubiegłorocznym rankingu światowym. W tym roku doszły do tego trzy Chinki, których nie trzeba chyba rekomendować. Bez wątpienia są to spore inwestycje, które zaczynają przynosić wymierne efekty. O marketingu rozmawialiśmy z Aner Sarara – Orbea Export Area Manager.

MTBnews.pl: Sporo mówiło się o przejściu Juliana Absalona z Gewiss Bianchi do Orbea Team. Jak się pozyskuje taką gwiazdę światowego kolarstwa górskiego?
A.S.: Absalon potrzebował zmiany w swoim otoczeniu, jako, że wygrał już wszystko co było do wygrania z drużyną Bianchi, więc potrzebował nowych wyzwań. Oczywiście żeby pozyskać taką gwiazdę MTB potrzebna jest odpowiednia oferta finansowa, ale Absalonowi bardziej podobał się długoterminowy kontrakt, wsparcie silnej drużyny, opieka bardzo skoncentrowanego na pracy menedżera, a także współpraca z działem nowych rowerów i komponentów oraz bezpośredni kontaktem z inżynierami.

Julien Absalon

MTBnews.pl: Jak obecnie przebiega współpraca z Absalonem? Czy jest tylko wizytówką firmy, czy uczestniczy w pracach nad nowych sprzętem?
A.S.: Oprócz bycia najlepszym kolarzem górskim w historii jest najlepszym reprezentantem, jakiego mogliśmy mieć. Wie jak posługiwać się nazwą Orbea dla swojej i naszej korzyści. Wie też, że wszystkie innowacje techniczne zasugerowane przez niego będą wzięte pod uwagę przez naszych inżynierów.

MTBnews.pl: Czy posiadanie Absalona jest wystarczające do celów marketingowych, czy szukacie też innych dróg dotarcia do miłośników MTB?
A.S.: Jego uczestnictwo w drużynie pomaga w celach marketingowych, ale musimy też sami dużo robić. Dajemy reklamy w magazynach, organizujemy jazdy testowe. Myślę, że Absalon jest bardzo pomocny naszej firmie, ale bez wszystkich pozostałych czynników i bez całej grupy ludzi pracujących na nasz sukces byłoby ciężko zachęcić klientów do kupowania rowerów Orbea. Nasza firma opiera się na pracy dużej grupy ludzi, w której jest również Julian Absalon i bez ich współpracy ciężko byłoby rozwinąć i ulepszyć biznes.

Orbea Team

MTBnews.pl: Po trzech tegorocznych imprezach Pucharu Świata Orbea Team jest na pierwszym miejscu wśród wszystkich drużyn zawodowych. Kto jest twórcą tego sukcesu?
A.S.: Twórcą i menedżerem drużyny jest człowiek, który pracuje tu od 15 lat. Co więcej, 15 lat temu ten sam człowiek Ixio Barandiaran pracował w sklepie z rowerami ze swoim krewnym Jokinem Mugika (były kolarz zawodowy), gdy zaczęli ścigać się na rowerach górskich. Ponieważ osiągali bardzo dobre rezultaty, poprosili szefostwo firmy Orbea o zapoczątkowanie drużyny MTB. Był to dobry pomysł, dostali trochę pieniędzy i utworzyli team. Po 15 latach ciężkiej pracy Ixio nadal jest menedżerem tego zespołu osiągając najtrudniejszy cel jaki może postawić przed sobą menedżer drużyny kolarskiej - jest na czele rankingu światowego. Ixio odpowiedzialny jest też za dobór zawodników tej drużyny. W składzie nie ma wybranych liderów, wszyscy są traktowani jednakowo. Dla menedżera nie ma różnic, nie ma znaczenia liczba i jakość tytułów. Z czasem Absalon stał się dla reszty zespołu naturalnym liderem, od którego chcą się jak najwięcej nauczyć.

MTBnews.pl: Czy od momentu pozyskania Absalona odnotowaliście wzrost świadomości marki wśród kolarzy amatorów?
A.S.: Ciężko jest zmierzyć wzrost świadomości. Możemy jednak powiedzieć, że Orbea jest znana wśród innych zawodników m.in. dzięki Absalonowi. On ma magnetyczny wpływ i przyciąga zawodników, fanów i miłośników MTB, dzięki swojej skromności i karierze z sukcesami.

MTBnews.pl: Jakiś czas temu media podały, że należące do światowej elity Chinki będą w teamie Orbea, tymczasem na Pucharze Świata widzieliśmy zupełnie co innego.
A.S.: Masz rację, sprawa jest trochę skomplikowana. Gdy ścigają się w Chinach jadą w naszych strojach team’owych promując markę Orbea. Natomiast należą one do federacji chińskiej, która jest ich głównym sponsorem, więc na zawodach międzynarodowych jadą w barwach swojego kraju. Natomiast cały czas ścigają się na naszych rowerach i otrzymują od nas wsparcie techniczne i logistyczne. Mamy specjalny zespół, który jeździ z nimi na zawody po całym świecie.

Orbea Team

MTBnews.pl: W USA wspieracie również kobiecy team Luna należący do czołówki światowej. Czy liczycie na zwiększenie popularności marki na rynku amerykańskim, czy na pozyskanie kobiet jako swoich klientek?
A.S.: Tak, posiadanie takiej drużyny w USA ma dwa założenia. Mamy jedną z najlepszych kobiecych drużyn MTB na świecie, która pomaga nam popularyzować rowery MTB wśród kobiet. Zresztą Chinki spełniają tutaj podobną rolę w swoim kraju. To dwa olbrzymie państwa, z dużą populacją, więc dobry rynek zbytu dla naszych rowerów.

MTBnews.pl: Skoro trzy czołowe teamy na świecie: Orbea Team, Luna Team i Chinki jeżdżą na waszych rowerach, to czy można powiedzieć, że robicie najlepsze rowery na świecie?
A.S.: Taki wniosek można wyciągnąć z liczby profesjonalnych zawodników ścigających się na rowerach Orbea. Nie jest to jednoznaczne z tym, że robimy najlepsze rowery na świecie. To musiało by być stwierdzone przez kolarzy amatorów, a nie przez zawodowców. Jednak fakt, że mamy wielu najlepszych zawodników MTB pozwala wnioskować, że wpływa to na decyzję klientów przy zakupie sprzętu.

fot: www.orbea.com

Orbea Team

 
 
Garneau
Alpina
Onestar - DMT

MTBnews.pl na:

Youtube - Kanał MTBnews.pl

 

Facebook - MTBnews.pl

 

Prawa autorskie zabezpieczone przez system Copyscape.

Joomla Templates by JoomlaShack