Krzepice postanowiły w ramach corocznych Dni Krzepic zaistnieć na mapie wyścigów rowerowych. 28 sierpnia w Krzepicach odbył się I Terenowy Rajd Rowerowy o Puchar Przewodniczącego Rady Miejskiej.
Trasa została przygotowana przez zawodnika C67 Racing Team - Wojciecha Rensz, który pomógł również w sprawach organizacyjnych. Mimo kompletnego braku gór i innych naturalnych przeszkód terenowych w pobliżu Stadionu Liswarty Krzepice, gdzie znajdował się start i meta, udało się wytyczyć 4 km pętlę - szybką i ciekawą, jednak na tyle łatwą technicznie, aby każda osoba posiadająca rower sobie poradziła. Kobiety pokonały ją 3-krotnie (12 km), a panowie 6-krotnie (24 km). Trasa wiodła początkowo przez pola - lekko pod górę, potem tej samej długości zjazd w okolice stadionu, kilka ciasnych zakrętów, przejazd przez lasek, następnie dookoła jeziorka (zb. Łezka), z kilkoma ciasnymi zakrętami i powrót na stadion.
Wśród kobiet wystartowały tylko 4 panie. Stawka szybko się rozciągnęła i każda z kobiet walczyła z trasą i swoimi słabościami w samotności. Pierwsza linię mety minęła Małgorzata Rensz (C67 Racing Team) z czasem 0:29:34, druga przyjechała Małgorzata Borowik (Felt - Montan Stal GMG Gliwice), trzecia - Małgorzata Kalinowska (Torian - Megiw - Felt - GMG Gliwice), a czwarte miejsce przypadło Bożenie Szczęsnej z pobliskiego Zbrojewska, która była jedyną przedstawicielką lokalnej społeczności. Na uwagę zasługuje fakt, że wystartowała na rowerze, na którym większość ścigających się osób odważyłaby się pojechać co najwyżej do sklepu na zakupy, a nie na wyścig - za co wielkie brawa dla pani Bożeny!
Mężczyzn na linii startu było 9 w tym kilku dobrze znanych z tras ogólnopolskich maratonów. Od startu mocne tempo narzuciła trójka zawodników - Cąpała, Rensz i Pięta, którzy już od połowy pierwszego okrążenia jechali sami, dobrze współpracując i powiększając przewagę nad pozostałymi. Na ostatnim okrążeniu Michał Cąpała zdołał rozerwać mały peleton i na metę wjechał 15 sekund przed finiszującą dwójką Paweł Pięta - Wojciech Rensz. O grubość opony widowiskowy finisz wygrał ten pierwszy. W samotności z trasą walczył Julian Kapłon, który rywalizuje i odnosi sukcesy na znacznie dłuższych dystansach, w Krzepicach był 3. Za nim łeb w łeb walczył doświadczony ale zmęczony po długim sobotnim wyścig Mirosław Kalinowski ze Stanisławem Szczęsnym - trenerem piłkarzy Liswarty Krzepice, który miał swój debiut w zawodach rowerowych. Kolejni na metę wjechali mieszkańcy Krzepic - Piotr Kulejewski, Rafał Drynda i Zbigniew Kulej.
Te osoby które postanowiły przyjechać do Krzepic na wyścig na pewno tego nie żałowały - trasa dobrze oznakowana, brak opłaty startowej, dla wszystkich prezenty od sponsorów, bufet z wodą na trasie, posiłek i napój po wyścigu, dostęp do pryszniców i wzorem Biegu Krzepkich - nagrody finansowe, które były nie lada zaskoczeniem dla obdarowanych. Dekoracja miała miejsce na głównej scenie Dni Krzepic zlokalizowanej na stadionie.
|