MTBnews.pl

Start arrow Artykuły arrow Wywiady arrow Rafał Hebisz o swoim sezonie
Rafał Hebisz o swoim sezonie Email
09.11.2011.
Zawodnik MTB Rafał HebiszRafał Hebisz od lat należy do krajowej czołówki kolarzy górskich. Ten rok nie był dla niego najlepszy, ale zawodnik KTM Racing Team Złoty Stok ma ambitne plany, również na arenie międzynarodowej.

MTBnews.pl: Patrząc po wynikach, ten rok chyba nie był dla Ciebie najlepszy. Jak Ty to oceniasz?
R.H.:
To prawda, oczekiwałem od siebie znacznie lepszych wyników w minionym roku. Szczególnie na prestiżowych zawodach w Polsce, jak i za granicą, nie było najlepiej. Wygrałem wprawdzie kilkanaście wyścigów, ale nie były to zawody wysokiej rangi.

MTBnews.pl: Na dwóch prestiżowych imprezach XC w kraju nie najlepiej Ci poszło. GPX Langa w Jeleniej Górze miałeś DNF, a MP w Kielcach zakończyłeś na 17.miejscu. Co się stało?
R.H.:
W kwietniu i maju czułem się bardzo dobrze, wygrałem kilka wyścigów w Polsce, nieźle szło na zawodach w Austrii. Chciałem się lepiej przygotować do MP w Kielcach i pojechałem na zgrupowanie do Zieleńca. Po powrocie już tak dobrze nie było. Słabe wyniki osiągnąłem nie tylko na MP, ale też na Pucharze Świata w Offenburgu. Było to dla mnie spore zaskoczenie, klimat Gór Orlickich w poprzednich latach bardzo mi służył. Przyczyna mogła być też inna, w czerwcu broniłem doktorat na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu. Wiedząc, że będę brał udział w ważnych zawodach do obrony przygotowałem się już kilka miesięcy wcześniej. Mimo to stres i kilka czynności organizacyjnych chyba nie najlepiej na mnie wpłynęły.

Zawodnik MTB Rafał Hebisz

MTBnews.pl: Te niepowodzenia powetowałeś sobie wraz ze sztafetą KTM Racing Team Złoty Stok, zdobywając brązowy medal. Jak oceniasz Wasz występ, można było ugrać coś więcej?
R.H.:
Występ drużyny był niezły, podobnie jak cały sezon, ale lekki niedosyt pozostał. W skutek upadku jednego z zawodników straciliśmy trochę czasu i być może srebrny medal. Generalnie jednak Mistrzostwa Polski były udane dla drużyny: Piotrek Kurczab i Rafał Alchimowicz przyjechali w czołowej dziesiątce w wyścigu elity, poza tym Piotrek był 4. w U23. Do tego doszły jeszcze miejsca w pierwszej dziesiątce w wyścigach elity kobiet i juniorek. Po stronie klubowych sukcesów możemy też zapisać srebrny medal Michaliny Ziółkowskiej na MP w Maratonie. Jeśli nie zajdą już żadne zmiany zwyciężymy w klasyfikacji Klubowych Mistrzostw Polski w Maratonie oraz zajmiemy 3. miejsce w XC. Ponadto w klasyfikacji indywidualnej PZKol, w kategorii elity mężczyzn, nasi zawodnicy zajmują pierwsze trzy miejsca. Dla mnie sukcesy klubu są szczególnie satysfakcjonujące, ponieważ pełnię funkcję trenera grupy. Udało nam się osiągnąć dość wysoki poziom nie pozyskując najlepszych zawodników w kraju, tylko trenując osoby już wcześniej będące członkami klubu. Sądzę, że kluczowe znaczenie miała wiedza naukowa z zakresu fizjologii sportu i opracowanie nowych metod treningowych, które stosujemy jako jedyni w Polsce.

MTBnews.pl: Wprawdzie nie jesteś w grupie zawodowej, ale sporo starasz się startować na imprezach międzynarodowych. Jakbyś porównał ściganie krajowe do tego co spotkałeś zagranicą?
R.H.: Miarą poziomu sportowego zawodów są różnice czasu pomiędzy najlepszymi zawodnikami. W zawodach Pucharu Czech, czy Austrii bardzo często najlepsza dziesiątka pojawia się na mecie w przedziale 3-4 minut, gdzie trudne technicznie i kondycyjnie trasy raczej powinny sprawiać, że różnice czasowe będą relatywnie duże. U nas, nawet na najsilniej obsadzonych wyścigach XC różnice pomiędzy zawodnikami z czołówki są znacznie większe. Dla rozwoju zawodnika korzystnym jest, żeby wysiłek był skrajnie intensywny. Wyścig, w którym trzeba o miejsce walczyć do samej mety korzystnie wpływa na rozwój wydolności. Natomiast wyścigi krajowe, w których zawodnicy jadą w dużych odstępach czasu nie przynoszą już takich korzyści. Myślę, że udział w dobrze obsadzonych wyścigach zagranicznych był jednym z czynników, który przyniósł tak dużą progresję wyników zawodników KTM Racing Team. Problemem w krajowych warunkach jest fakt, że najlepsi zawodnicy uczestniczą w innych cyklach zawodów, zamiast rywalizować ze sobą. Brakuje nam serii trudnych, prestiżowych i odpowiednio nagradzanych zawodów.

Zawodnik MTB Rafał Hebisz

MTBnews.pl: Zapewne słyszałeś już o planach stworzenia profesjonalnego Pucharu Polski XC, myślisz, że może się to udać?
R.H.:
Sądzę, że szanse na to są duże. Już w tym roku mieliśmy zawody w Jeleniej Górze i Ustroniu. W przyszłym roku na pewno odbędzie się też wyścig UCI w Zielonej Górze. Szkoda tylko, że inicjatywa cały czas leży po stronie czynnych zawodników, którzy przejmują rolę organizacji powołanych w tym celu.

MTBnews.pl: W tym roku zrobiliście w Złotym Stoku wymagającą imprezę XC, czy będziecie się starali o włączenie jej do przyszłorocznego Pucharu Polski z unktami UCI?
R.H.:
Na pewno zamierzamy rozegrać nasz wyścig jako edycję Pucharu Polski. Bierzemy również pod uwagę wpisanie zawodów do kalendarza UCI, zależy to wyłącznie od budżetu, jakim będziemy dysponowali na organizację tej imprezy.

MTBnews.pl: Jakie masz plany przyszłoroczne? Czy zostajesz w teamie KTMa?
R.H.:
W przyszłym roku nadal zamierzam brać udział w prestiżowych zawodach zagranicznych oraz najważniejszych wyścigach XC w Polsce. Mam nadzieję, że praca jaką wkładam w swój rozwój wreszcie przyniesie wyniki przynajmniej na europejskim poziomie. Warunki, jakie oferuje mi KTM Racing Team są bardzo dobre i jeśli się nie zmienią, na pewno będę chciał pozostać w tym klubie. Zamierzam też nadal rozwijać się naukowo, ponieważ mam świadomość, że doktorat i specjalizacja w dziedzinie fizjologii treningu sportowego były kluczowe w rozwoju sportowym moim i trenowanych przeze mnie zawodników.

Zawodnik MTB Rafał Hebisz 

 
 
Garneau
Alpina
Onestar - DMT

MTBnews.pl na:

Youtube - Kanał MTBnews.pl

 

Facebook - MTBnews.pl

 

Prawa autorskie zabezpieczone przez system Copyscape.

Joomla Templates by JoomlaShack