|
30.05.2008. |
|
Nie milkną echa zawieszenia braci Fumic, a że zbliżają się Igrzyska, temat jest nadal gorący. 37 kolarzy górskich i oficjeli zawodowych drużyn wystosowało list protestacyjny w tej sprawie.
W piśmie tym skrytykowano postawę braci Fumic, którzy podważyli procedury antydopingowe. Lado i Manuel Fumic zostali zawieszeni przez federację niemiecką na trzy miesiące, za uchylanie się od wypełniania deklaracji o swoim pobycie do celów antydopingowych. Po złożeniu odwołania dopuszczono ich jednak do zawodów. Bracia zaprotestowali podając, że z trzymiesięcznym wyprzedzeniem nie są w stanie podawać informacji o swoim pobycie, a agencja antydopingowa pogwałciła ich prawa osobiste. Punkt widzenia braci został odrzucony przez innych zawodników, stąd ten list protestacyjny. Czytamy w nim, że bracia Fumic mają prawo do własnej opinii, ale nie jest ona podzielana przez innych sportowców. Ich zdaniem system może nie jest doskonały, ale spełnia swoje zadania. Faktycznie wypełnianie takiego kwestionariusza może być pracochłonne, ale jest możliwość wysłania pustego, co świadczy, że zawodnik przebywa w domu, a w nagłych przypadkach można wysłać e-mail lub sms informujący o aktualnym miejscu pobytu. Zdaniem zawodników - sygnatariuszy listu zapewnia on odpowiednią kontrolę, zwiększając szansę oddzielenia oszustów od czystych zawodników. Pod listem jako pierwsza podpisała się Sabine Spitz, następnie Florian Vogel, Thomas Frischknecht, Nino Schurter i inni znani zawodnicy.
|