Jedną z zawodniczek światowego touru, która zrobił największy postęp w minionym sezonie jest Kanadyjka Emily Batty. Zawodniczka teamu Subaru Trek rozpoczyna walkę o nominację olimpijską.
MTBnews.pl: Rok temu media sporo pisały o Twojej zamianie na teamy z Willow Koerber. Czy z perspektywy Twojej kariery sportowej był to dobry ruch?
E.B.: Praktycznie od juniorek jestem związana z Trekiem, więc dla mnie była to naturalna decyzja, że przechodzę z jednego teamu Treka do drugiego. Oba teamy to bardzo dobre projekty. W drużynie Subaru-Trek panuje przyjacielska atmosfera, co dla mnie ma ogromne znaczenie. Czuję się tutaj bardzo dobrze. Team mnie wspiera, dając jednocześnie pewną swobodę, np. mój menedżer i narzeczony jednocześnie może ze mną podróżować na zawody Pucharu Świta.
MTBnews.pl: Był to dla Ciebie pierwszy rok startów w elicie, zrobiłaś też olbrzymi postęp sportowy. Jak oceniasz miniony sezon, jesteś w z niego pełni zadowolona?
E.B.: Był to dla mnie bardzo udany rok. Zawsze staram się być zawodniczką coraz szybszą i sprytniejszą. Uwielbiam spędzać czas na analizie moich wyścigów, oceniać gdzie jeszcze popełniam błędy. Kiedy to robię, widzę w sobie ogromny potencjał i wiem, że mogę się dużo jeszcze nauczyć i sporo osiągnąć. Faktycznie był to dla mnie rok gdzie zrobiłam duży postęp. Z moim menedżerem jesteśmy teraz bardzo skoncentrowani na sprawach najważniejszych w treningu, bo zbliżają się Igrzyska. Dokonaliśmy ogromnych zmian w suplementacji i sposobie trenowania. Bardziej skupiamy się na taktyce startów, technice pedałowania oraz szybkości na odcinkach technicznych. Cross country cały czas się rozwija, więc i my też musimy się rozwijać razem z nowymi trendami.
MTBnews.pl: Na mistrzostwach Kanady wywalczyłaś brązowy medal. Na Igrzyskach w Londynie wystartują tylko dwie zawodniczki z Twojego kraju. Czy widzisz szansę na wywalczenie nominacji olimpijskiej?
E.B.: W Kanadzie mamy bardzo silny i kompletny kobiecy team MTB. Jestem dumna, że jestem jego częścią. Obecnie mamy grudzień, a ja już prawie osiągnęłam swój poziom z tegorocznych mistrzostw świata. Mam jeszcze trzy miesiące na podniesienie formy, aby dobrze wypaść na Pucharze Świata w RPA. To będzie jeden z ważniejszych dla mnie startów w roku 2012. Czuję, że mam szansę na dostanie się na Igrzyska i jestem bardzo zmotywowana tym faktem. Inne dziewczyny są bardzo silne, ale ja jestem młoda i ambitna, to może być moim atutem
MTBnews.pl: W sezonie 2010 ścigałaś się na Treku Top Fuel, a obecnie jeździsz na Treku Superfly. Czy ten 29er przypadł Ci do gustu?
E.B.: Bardzo lubiłam jeździć na Treku Top Fuel, ale Trek Superfly bardziej pasuje do mojej techniki i stylu jazdy. W 29erze znalazłam odpowiedni balans. Obecny mój rower jest niewiarygodnie lekki i z każdym wyścigiem mam wrażenie że staje się lżejszy. Masa roweru jest dla mnie bardzo ważna, bo ważę zaledwie 48 kg. Konstruktorzy Treka z każdym rokiem dokonują pewnych innowacji, więc jestem pewna, że lada moment dostanę coś jeszcze lepszego. Myślę, że rok 2012 będzie pełen sukcesów.
|