Jesienno-zimowa aura skłoniła nas do poszukania opon, które sprawdziłyby się w cięższych warunkach, ale byłyby jednocześnie uniwersalne. Sprawdziliśmy opony WTB Bronson 29” 2.2 Race.
Opony do testu dostarczył nam dystrybutor WTB na Polskę, firma Rower+Sport. Tym razem szukaliśmy opon treningowych na ciężkie warunki, dlatego wyjątkowo nie chodziło nam o niską masę i to, czy opony ważą dokładnie tyle, ile podaje producent w katalogu. Liczył się dla nas bieżnik, który poradzi sobie w każdych warunkach. Patrząc na katalogowe zastosowanie: XC, All Mountain, Freeride spodziewaliśmy się fajnych opon. Bronson 29” 2.2 Race na wadze pokazał 705 g. i 710 g., a więc prawie zgodnie z katalogiem (700 g.). Model ten pojawił się na rynku w połowie 2010 roku, a jedyną dostępną wówczas wersją był testowany przez nas Race. Opona jest w wersji kevlarowej, wykonana z mieszanki gumy DNA i ma oplot o gęstości 60 tpi. W katalogu firmy WTB na rok 2012 pojawiły się dwie kolejne odmiany tej opony. Miłośników jazdy bez dętek powinna zainteresować wersja TCS (tubless ready) z oplotem 120 tpi, która według katalogu ma masę 750 g. Pojawiła się też wersja ekonomiczna (drutowa) Comp z oplotem 27 tpi, której masa wynosi 880 g.
WTB Bronson 29” 2.2 Race nie jest dedykowany do użytku z uszczelniaczem i my również jeździliśmy na nich z dętkami. Znaleźliśmy jednak w sieci informację, że da się je osadzić w systemie bezdętkowym i że zdało to egzamin. Przy okazji testu nowych kół postaramy się tą informację sprawdzić. Model ten ma bardzo bogaty bieżnik. Klocki są ustawione w sześciu rzędach. Środkowe klocki ustawione są parami w jodełkę. Bardziej na zewnątrz ustawiono dwa rzędy wyższych klocków, również położonych blisko siebie. Zewnętrzne są dość wysokie i mocno odstają na za oponę. Środkowe rzędy klocków są niskie i mocno ścięte, aby zmniejszyć opory toczenia. Jest to także opona kierunkowa, co oznacza, że przód i tył powinien być założony odwrotnie.
WTB Bronson 29” 2.2 Race w pełni spełnił nasze oczekiwania. Opony okazały się wyjątkowo uniwersalne i właśnie czegoś takiego szukaliśmy. Im cięższy teren, tym bardziej mogliśmy cieszyć się z jazdy na nich. Nawet błotnisty teren nie był im straszny. Wprawdzie nie oczyszczają się tak dobrze jak testowany przez nas Maxxis Beaver, ale robią to w miarę przyzwoicie. Jedynie rozmiękczona glina na podjeździe okazała się za trudna dla naszych opon. WTB dobrze spisywały się w większości mokrych warunków, również na zalegających jesiennych liściach. W terenie suchym, piaszczystym i na utwardzonych szutrach Bronson również spisywał się jak należy. Dzięki wysokim bocznym klockom opona dobrze trzyma się drogi na zakrętach. Producent zaleca stosowanie ciśnienia 2-3,5 bar, naszym zdaniem trochę za dużo. Przy ciśnieniu nieco poniżej 2 bar, opony trzymają się w terenie najlepiej. Krótkie przejażdżki po asfalcie pokazały, że opory toczenia, jak na tak duży bieżnik, nie są wcale przerażające. Testowane przez nas opony miały w zasadzie tylko jedną słabą stronę – masę. Te 700 g. było dość odczuwalne, szczególnie gdy przesiedliśmy się na nie z lekkich gum Bontragera. Nie są to więc opony, dla których żywiołem są wyścigi MTB, ale w każdej innej formie mogą przynieść sporo radości z jazdy. Naszym zdaniem jest to produkt godny uwagi, szczególnie dla amatorów jazdy rekreacyjnej.
Cena: 129 zł
Więcej informacji o oponach WTB na stronie Rower+Sport.
|