4F-e-vive Racing Team to nowy produkt Andrzeja Piątka, który jest twórcą potęgi polskiego MTB. Po efektownym wejściu na polską scenę kolarską, teraz trzeba będzie udowodnić potencjał na wyścigach.
MTBnews.pl: Trzeba przyznać, że z medialnym przytupem wszedł Pan na polską scenę MTB ze swoją nową grupą zawodową. Czy tym razem było trudniej, niż zakładając przed laty grupę Lotto?
A.P.: Wtedy szukałem sponsorów prawie dwa lata. Trudno było kogokolwiek przekonać do zainwestowania w drużynę, gdzie byli zawodnicy, których praktycznie nikt nie znał, a MTB w Polsce niewiele znaczyło. Teraz sytuacja z zawodnikami powiedzmy, że była podobna, jednak dyscyplina jest o wiele bardziej znana. Dlatego też w tym przypadku stworzenie drużyny było trochę łatwiejsze i można powiedzieć, że zrobiłem to w ekspresowym tempie, bo zajęło mi to około kwartału. W 2000 roku kolarstwo górskie, jako dyscyplina w polskim sporcie niewiele znaczyła. Przez 11 lat udało się ten stan rzeczy zmienić. Medal olimpijski, pięć tytułów Mistrzów Świata, sześć Mistrzów Europy oraz dziewięć nominacji w plebiscycie Przeglądu Sportowego na Sportowca Roku w Polsce zrobiło swoje. Teraz potencjalni sponsorzy wiedzą, co to za sport i jakie korzyści marketingowe z niego mogą wynikać.
MTBnews.pl: Skład zespołu był owiany tajemnicą do samego końca, za wyjątkiem oczywiście Pauli Goryckiej. Dlaczego postawił Pan akurat na tych zawodników?
A.P.: Zawsze przy doborze zawodników do szkolenia podstawowym kryterium dla mnie były parametry psychofizyczne. W tym przypadku było podobnie. W kolarstwie nie można odnosić dużych sukcesów, jeśli nie posiada się tych cech na odpowiednim poziomie. Poprzez doskonały trening można je poprawić tylko o określony procent. Pauli środowisku kolarskiemu specjalnie przedstawiać nie trzeba. Monika i Adrian zostali wybrani z bardzo szerokiego grona zawodników. Z polskiej kolarskiej młodzieży mają najlepsze organizmy, aby dojść do dobrego poziomu sportowego. Teraz pozostaje ciężko i mądrze trenować oraz uzbroić się w cierpliwość. Tylko kwestią czasu jest, aby zostali kolarzami liczącymi się na arenie międzynarodowej.
MTBnews.pl: Cele Pauli są bardzo mocno wyśrubowane, jest Pan pewien jej potencjału i odporności psychicznej?
A.P.: Pod względem cech fizjologicznych, psychologicznych i antropometrycznych Paula spełnia wszystkie kryteria, aby w przyszłości zostać jedną z najlepszych zawodniczek świata. Trzeba jednak pamiętać, że nie stanie się to szybko. W większości najlepsze zawodniczki świata mają ponad 30 lat. Aktualna Mistrzyni Świata Catherine Pendrel ma lat 32, Irina Kalentieva 35, a Sabine Spitz 41. Cele na rok bieżący i na przyszłość są faktycznie bardzo ambitne, ale jednocześnie realne. Paula już w roku bieżącym może zakwalifikować się do reprezentacji olimpijskiej, a na Igrzyskach jest w stanie zająć miejsce w pierwszej ósemce. Ciągle jednak czekamy na określenie jasnych kryteriów kwalifikacji do reprezentacji olimpijskiej przez Polski Związek Kolarski.
MTBnews.pl: Monika Żur i Adrian Kucharek są na razie trzymani w cieniu mocno promowanej Pauli, jaka jest ich rola w teamie i jakie cele sportowe im Pan stawia?
A.P.: Monika i Adrian dopiero rozpoczynają swoją przygodę z dużym sportem. Chcę, aby spokojnie się rozwijali. Przede wszystkim oczekuję, że w 100 % zaangażują się w proces szkolenia i w pełni będą realizować założenia treningowe. Cel długofalowy to oczywiście medale Mistrzostw Świata i Europy. Cel na obecny sezon to medale Mistrzostw Polski. Na ich promocję jeszcze przyjdzie czas. Dajmy sobie tylko trochę czasu.
MTBnews.pl: 4F-e-vive Racing Team to nie tylko kolarze, ale i całe zaplecze techniczne, dość liczne trzeba przyznać. Mógłby Pan bliżej przedstawić swoich współpracowników?
A.P.: To właśnie głównie od sztabu szkoleniowego zależy czy talent zostanie mistrzem. Dlatego wśród moich współpracowników są takie, a nie inne osoby. Zbyszek Piątek będzie mi pomagał nie tylko w sprawach organizacyjnych, ale również szkoleniowych. Duża część przygotowania kondycyjnego zawodnika MTB to treningi na szosie. Do tej pory nie miałem asystenta, który mógłby mnie zastąpić na treningu i pojechać z zawodnikami na rowerze. Zbyszek poza wiedzą teoretyczną jest również praktykiem. Ścigał się przez 24 lata. Doświadczenie ma ogromne, cieszy się dużym autorytetem wśród zawodników i ma zapał do pracy. Jestem przekonany, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu. To pod jego wodzą Jarosław Marycz i Piotr Gawroński zdobyli medale Mistrzostw Europy. Artur Kondracki będzie zajmował się odnową biologiczną. Ludziom z branży w zasadzie przedstawiać go nie trzeba. W przeszłości pracował w takich grupach zawodowych jak Amore Vita czy Team Nipo. Kilka lat temu współpracował ze mną w kadrze narodowej MTB. Marek Długołęcki będzie odpowiedzialny za sprzęt. Współpracował ze mną w kadrze MTB i grupie CCC. Ma duże doświadczenie, a serwisowanie rowerów jest jego pasją. Niewielu pewnie wie, że Marek to Wicemistrz Świata w bikejoringu.
|