|
26.08.2008. |
|
8 okrążeń, prawie dwie godziny walki i niecałe dwie minuty straty do złotego medalisty olimpijskiego. Jednak najbardziej Christopha Sausera bolą dwie sekundy dzielące go od brązowego medalu.
Szwajcar był jednym z murowanych kandydatów do medalu. Pokonanie na tegorocznych Mistrzostwach Świata, niepokonanego do tej pory na wielkich imprezach Absalona, stawiało go w komfortowej sytuacji. Wielu fachowców wróżyło mu nawet złoto. Tymczasem Sauser zajął najbardziej pechowe dla sportowca 4 miejsce. Do drugiego Nino Schurtera zabrakło mu 2 sekundy. Jak pisze na swojej stronie Christoph, jest on tym wynikiem rozczarowany. Twierdzi, że podczas wyścigu nie czuł się najlepiej i sporo musiał się nacierpieć, aby nie wypaść poza pozycję medalową. Te problemy spowodowały, że nie mógł realnie myśleć o walce z Francuzem, tym bardziej, że ten wypracował sobie na początku wyścigu bezpieczną przewagę. Jednak po kilku okrążeniach zaczął odzyskiwać wiarę w sukces, a powracająca motywacja kazała mu podjąć próbę dogonienia Absalona. Przez półtorej okrążenia starał się to zrealizować. Niestety kosztowało go to sporo sił, co wykorzystał cały czas jadący mu na kole Nino. W ten sposób nadzieja Szwajcarów pozostała po za podium. Może gdyby nie kontuzja kolana, która przyplątała mu się przed Igrzyskami, miałby medal.
Christoph Sauser ma obecnie 32 lata i wydaje się, że mogły to być jego ostatnie Igrzyska. Warto przypomnieć, że w Sydney był 3, a w Atenach nie ukończył rywalizacji.
|