MTBnews.pl

Start arrow Artykuły arrow Wywiady arrow Co planuje Marek?
Co planuje Marek? Email
21.01.2008.

Marek GalińskiJak podawaliśmy niedawno w naszym serwisie, team MTB w grupie CCC Polsat Polkowice został rozwiązany, a Marek Galiński po raz kolejny został zmuszony do poszukiwania nowego pracodawcy.

Rozmowa z Markiem była trudna do zrealizowania, bo jest on obecnie na wyjeździe treningowo-przygotowawczym, ale udało nam się namówić na rozmowę Krzysztofa Jakubowskiego, który pełni funkcję rzecznika prasowego Marka Galińskiego.
 
MTBnews.pl: W ubiegłym sezonie grupa MTB w CCC Polsat Polkowice wyglądała na działającą perfekcyjnie. Mimo wyraźnych sukcesów sportowych i marketingowych wszystko się rozpadło. Czy Marek nie czuje się trochę oszukany?
KJ: Jak znam Marka od lat wielu - nie usłyszy Pan odpowiedzi twierdzącej na pytanie „czy czuje się oszukany”, bo to nie w jego stylu. Marek doskonale zna realia polskiego kolarstwa górskiego, życie przyzwyczaiło go już do niespodzianek, wie że ta część roku przeznaczona na szukanie klubu/sponsora wymaga takiej samej hardości ducha jak walka na trasie wyścigu. 
 
Marek GalińskiMTBnews.pl: Mówiąc "oszukany", miałem na myśli, że oszukany przez los - miało być pięknie i profesjonalnie, a skończyło się tak szybko.
KJ: No cóż, zabrzmi to może dziwnie, ale CCC Polsat Polkowice uznało ich za zbyt słaby "nośnik promocyjny".

MTBnews.pl: 2005-PSB Atlas Orbea, 2006-Wilier Atala Optex, 2007-CCC Polsat, to sporo jak na taki krótki okres czasu. Czy ciągłe poszukiwanie klubów i sponsorów nie odbijają się na formie Marka?
KJ: Nie ma to obecnie wielkiego wpływu na jego formę. Marek trenuje własnym rytmem, według "swoich własnych norm" opracowanych przez wiele lat doświadczeń. Trenuje i przygotowuje się już teraz, bo tego wymaga cykl treningowy - jak nie ma sponsora, robi to za swoje pieniądze, nie zwracając uwagi na to, jaką koszulkę założy w marcu. To bardzo ważny okres przygotowań i nie można go zaniedbać z powodów pozasportowych. Szczęśliwie są jakieś drobne zapasy finansowe, szczęśliwie są znajomi czy stali mniejsi sponsorzy, na których "w biedzie" można liczyć - jak to na przyjaciół. Do nich zalicza się Hotel Las w Piechowicach - tam właśnie obecnie przebywa Marek, mając zapewniony w ramach sponsoringu i przyjacielskiej pomocy odpowiednie warunki do treningu i przygotowań. Oczywiście pomogłyby odpowiednio duże środki finansowe pozwalające na extra cykl treningowy... namioty tlenowe, wysokogórskie rezydencje itp. - ale kto o tym nie marzy, a komu to się spełnia? MTB traci zainteresowanie zewnętrznych sponsorów poprzez całkowity brak dużych profesjonalnych imprez pokazywanych w TV, a firmy branżowe ani nie są zbytnio taką promocja zainteresowane (bo nie muszą walczyć o klienta), ani nie dysponują odpowiednimi środkami. Coraz mniej imprez XC, coraz więcej "rodzinno-festynowych" imprez maratonowych, niewykluczone też, że Marek częściej będzie startował w tego typu zawodach, choć to wymaga zupełnie innego cyklu przygotowań i trudno pogodzić to tak, aby osiągać dobre wyniki w obu dyscyplinach.

ImageMTBnews.pl: Czym zaskoczy swoich kibiców Marek Galiński w sezonie 2008? Kiedy ogłosi w jakich barwach będzie startował?
KJ: To jeszcze nie jest pewne do końca - niby już wszystko jest jasne, ale jeszcze nie zamknięte definitywnie. Wygląda na to, że będzie to kolejny nowy team MTB. Marek nie lubi być zbyt zależny, woli mniejsze pieniądze za większą swobodę w dobieraniu partnerów oraz imprez do startów. Poza tym - to rok olimpijski - wszystko ustawione będzie pod Kadrę Olimpijską i przygotowania do tej imprezy. Marek jest brany pod uwagę do startu w Pekinie (a byłyby to jego czwarte igrzyska!) - dlatego należy też liczyć się z tym, że i starty i cykl treningowy będzie układany w konsultacji z trenerem kadry Andrzejem Piątkiem. Pewnie też w tym roku więcej startów, wyjazdów i treningów będzie przeprowadzonych w barwach narodowych, a nie team'owych.

Marek jest brany pod uwagę do startu w Pekinie (a byłyby to jego czwarte igrzyska!) - dlatego należy też liczyć się z tym, że i starty i cykl treningowy będzie układany w konsultacji z trenerem kadry Andrzejem Piątkiem.

MTBnews.pl: Jeśli poruszył Pan temat igrzysk, to zadam kolejne pytanie. Kiedyś Marek wypowiedział takie zdanie (chyba w MR), że w Pekinie nie chce być statystą i jeśli jego forma na Igrzyska nie pozwoli mu walczyć tam o czołowe lokaty, to zrezygnuje z kwalifikacji i pozwoli pojechać do Pekinu młodszym. Czy nadal podtrzymuje to stanowisko?
KJ: Tak, zdecydowanie. A ostatnie słowo jak zwykle w takiej sytuacji będzie należało do trenera Kadry Narodowej. Na szczęście jest taka funkcja. Marek sam jako "zawodowiec" może podejmować decyzję co do startu w komercyjnych imprezach typu Puchar Świata, w imprezach mistrzowskich o międzynarodowym znaczeniu startuje, o ile zostaje powołany do reprezentacji. Odmowa w takim wypadku nie wygląda też zbyt sportowo - są wobec każdego zawodnika jakieś plany i zamierzenia konstruowane na wyższym szczeblu. W Atenach był 14-ty, myślę że dla polskiego zawodnika miejsce w pierwszej 20-ce w Pekinie będzie obecnie dużym sukcesem, a kto będzie miał na to szansę? Zdecyduje trener, jako osoba odpowiedzialna za skład osobowy kadry i wtedy Marek nie ma nic do powiedzenia - ma też do wypełnienia obowiązki wynikające ze statutu zawodnika.
 
MTBnews.pl: Dziękujemy za rozmowę i życzymy kolejnego udanego sezonu!

Marek Galiński

 
 
Garneau
Alpina
Onestar - DMT

MTBnews.pl na:

Youtube - Kanał MTBnews.pl

 

Facebook - MTBnews.pl

 

Prawa autorskie zabezpieczone przez system Copyscape.

Joomla Templates by JoomlaShack