|
Zła passa Gunn-Rity Dahle, która minęła po zwycięstwie w zawodach pucharu świata przed Olimpiadą, powróciła na samych Igrzyskach. Jednak mistrzyni będzie walczyć nadal.
Gunn-Rita, która w opinii fachowców należała do faworytek wyścigu olimpijskiego w Pekinie, nie będzie mile wspominała tamtego występu. Podczas treningu na trasie olimpijskiej miała dość groźny upadek. Doznała pęknięcia żebra i mocno się potłukła. Mimo, że sprawa była poważna, zawodniczka podjęła decyzję o nieinformowaniu mediów o tym fakcie i stanięciu na starcie wyścigu olimpijskiego, sama wiedząc, że prawdopodobnie nie będzie się liczyć w walce o medale. Jak sama przyznaje na swoim blogu, ostatnie kilka dni przed startem prawie nie mogła spać z powodu bólu mimo zażywania środków przeciwbólowych i nasennych.
Po starcie Gunn-Rita nie jechała na czele stawki, co jak sama przyznaje, było do przewidzenia, biorąc pod uwagę okoliczności. W połowie wyścigu kolejny, tym razem niegroźny dla zdrowia upadek, w wyniku którego złamała się klamka tylnego hamulca, zmusił zawodniczkę do wycofania się z wyścigu. Po nieudanym starcie olimpijskim Gunn-Rita miała zamiar wystartować w zawodach Pucharu Świata w Australijskiej Canberze. Jednak po przylocie do Australii okazało się, że odniesione kontuzje są na tyle dokuczliwe, że do startu jednak nie doszło i mistrzyni wraz ze swoim mężem i jednocześnie trenerem wróciła do Europy. Ta multimedalistka i aktualna Mistrzyni Świata w maratonie będzie w tym tygodniu gościła na targach Eurobike w Friedrichshafen promując na stanowisku Meridy swoją drużynę zawodową Multivan Merida Biking Team.
Większość osób przewidywało, że bez względu na wynik Igrzysk Olimpijskich Gunn-Rita zakończy karierę. Szczęśliwie nic takiego nie wchodzi w rachubę. Dahle mimo nie najszczęśliwszych ostatnich dni jest pełna optymizmu, energii i motywacji: - nie widzę powodu by popadać w depresję z powodu jednego złego dnia w Pekinie, kraksy i defektu sprzętu – to wszystko jest częścią życia sportowca. Zdobyłam w swoim życiu wiele złotych medali, a będzie ich jeszcze więcej. Zapominam szybko o złych dniach i zwracam uwagę tylko na te doświadczenia, które mogą mi posłużyć do dalszego doskonalenia się – podsumowała Gunn-Rita. W swoim blogu między wierszami zasugerowała także, że kibice mogą liczyć na jej występ na kolejnych Igrzyskach w Londynie w 2012 roku.
fot: www.team-multivan-merida.com
|