Wielu jest w Polsce utalentowanych kolarzy górskich. Nie wszyscy jednak chcą ścigać się w tej konkurencji. Taką właśnie sytuację mamy w kuźni talentów kolarskich - klubie WKS Flota Gdynia.
Sprawa dotyczy między innymi dwójki niezwykle uzdolnionych kolarsko zawodników Floty. Michał Czerkies i Marek Kulas (syn słynnego przed laty szosowca) od lat dominują w swoich rocznikach na trasach MTB. Są medalistami mistrzostw Polski młodzików, a obecnie juniorów młodszych. Regularnie wygrywają imprezy Grand Prix Langa. Niestety wszystko wskazuje na to, że nie będą nadzieją polskiego MTB, gdyż zdecydowanie wolą ścigać się na szosie. O krótki wywiad poprosiliśmy Dariusza Maleckiego, trenera Floty Gdynia.
MTBnews.pl: Ma Pan w swoim składzie dwóch niezwykle uzdolnionych juniorów młodszych. Jakie cele sportowe stawiane są przed nimi na przyszłe sezony?
DM: Dzięki wynikom wspomnianej dwójki, do klubu dołączyło jeszcze trzech równie utalentowanych zawodników: Mateusz Mączka (brat V-ce mistrzyni świata i mistrzyni europy na torze), Damian Kotyla oraz Dominik Oborski. Dwóch ostatnich znajduje się w czołowej 10 Challenge'u Polski. Dzięki temu wsparciu, na przyszły sezon w klubie będzie 6 bardzo dobrych juniorów. Jednym z celów jest wywalczenie eliminacji przynajmniej jednego z nich do młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w 2010r. w Singapurze. Bliższymi celami jest wyścig we Włoszech „Tre Ciclistica Internazionale Bresciana” i oczywiście mistrzostwa Polski, a co za tym idzie, eliminowanie się do składu na mistrzostwa Europy i świata na szosie lub MTB. Jeszcze w tym roku klub dostał propozycje od trenera kadry przełajowej Jana Antkowiaka, aby Michał Czerkies i być może Damian Kotyla reprezentowali nasz kraj na mistrzostwach Europy w przełaju.
MTBnews.pl: Czerkies i Kulas od kilku lat należą do ścisłej czołówki kolarzy górskich w swoim roczniku, jednak chłopcy ci traktują MTB jedynie treningowo. Czy nie szkoda takich talentów na szosę, gdzie o sukces światowy jest niezwykle ciężko?
DM: Jeśli chodzi o liczbę startów w MTB, to faktycznie nie jest ona zbyt duża. Lecz jeśli już się decydujemy na start, to traktujemy to bardzo poważnie. Czynimy pełne przygotowania, aby pokazać się jak najlepiej (wygrać). Chodzi tu głownie o zawody w których walczy się o eliminację i rozstawienie w Mistrzostwach Polski. Przykładem jest tegoroczna Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży, gdzie Marek Kulas wygrał, a my wygraliśmy również klubowo i jako województwo. Zawody niższej rangi niezbyt nas interesują, chyba że są blisko, a w tym czasie w Polsce nie ma żadnych znaczących zawodów na szosie. Jest to w pełni ich decyzja. Oni sami decydują w czym się czują najlepiej i w czym chcą się rozwijać. W miarę rozwoju trzeba kiedyś wybrać specjalizację, aby w czymś być najlepszym. Kategoria junior młodszy/młodzik traktowana jest jako czas poznawania kolarstwa, aby w przyszłości wybrać specjalizację.
MTBnews.pl: Juniorzy młodsi to praktycznie najstarsza grupa Floty Gdynia. Co się stało ze starszymi zawodnikami, którzy tworzyli do niedawna potęgę tego klubu?
DM: Nie ukrywajmy, chodzi tutaj o finanse, a raczej ich brak, jak również o brak instruktorów, którzy by się nimi zajęli. Szczytem marzeń było by, aby do każdej grupy wiekowej był przydzielony opiekun. Dla najlepszych, starszych zawodników staramy się zapewnić kontrakt w innej grupie, najlepiej zawodowej. Przykładem jest Tomasz Repiński, który jest obecnie czołowym zawodnikiem Legii. Obecne wyniki pozwalają nam mieć nadzieję na znalezienie sponsorów, jak i na to, iż miasto Gdynia, które reprezentujemy, dostrzeże nas. Pozwoli to nam na utrzymanie zawodników do kategorii młodzieżowej. W przyszłości może uda się stworzyć grupę zawodową?
Ciekawiło nas również co młodzi zawodnicy sądzą o tej sytuacji. Zadaliśmy im trzy jednakowe pytania.
1. Choć w kolarstwie górskim należysz do pewniaków, to dlaczego nie wiążesz swojej przyszłości z tą konkurencją?
2. Co najbardziej przekonuje ciebie do "szosy"?
3. Czy w przyszłym sezonie zobaczymy ciebie na zawodach MTB?
Michał Czerkies
1. Moja przygoda z kolarstwem rozpoczęła się od rowerów górskich i faktycznie tam odnosiłem moje pierwsze sukcesy kolarskie, jednak jak byłem w kategorii żak, wsiadłem pierwszy raz na "szosówkę" no i tak zostało.
2. Na wyścigach szosowych jest większa konkurencja, do końca nie wiadomo kto tak naprawdę może wygrać. Sytuacja w peletonie bardzo często się zmienia i to jest ciekawe. Oprócz tego, który z młodych kolarzy nie chciał by wystartować w Tour de France?
3. Przygotowania do sezonu są ustalane pod kalendarz szosowy. Jeżeli będzie to możliwe to będę chciał wystartować w MP MTB. Patrząc na miniony sezon, to niestety mogę mieć problem czasowy, aby pokazać się na imprezach lokalnych.
Marek Kulas
1. W przyszłości chciałbym być kolarzem szosowym i do startów szosowych przywiązuję większą wagę. Bardzo lubię MTB, ale niestety od paru sezonów nie ma się gdzie ścigać w Polsce w MTB.
2. Wydaje mi się, że szosa jest dużo bardziej prestiżowa, choć z czasem może się to zmienić, ponieważ kolarstwo górskie jest bardziej widowiskowe.
3. W przyszłym sezonie chcę podejść dość poważnie do startów MTB. Na pewno wystartuję w kilku wyścigach w Polsce, chciałbym także pojechać na jakiś Puchar Świata, a głównym celem są chyba mistrzostwa świata MTB w Canberrze w Australii.
Wyniki 2008 z MP i OOM Michała i Marka
Przełajowe MP Złoty Potok: Czerkies Michał 1 m., Kulas Marek 6 m.
OOM – MTB Bydgoszcz: Kulas Marek 1 m., Czerkies Michał 7m.
OOM – Grudziądz Szosa jazda ind. na czas: Kulas Marek 6 m., Czerkies Michał 18 m.
OOM – Grudziądz Szosa start wspólny: Kulas Marek 3 m., Czerkies Michał 4 m.
MP Górskie Szosowe: Czerkies Michał 1 m., Kulas Marek 2 m.
MP Parami na czas Golczewo: Kulas Marek i Czerkies Michał 7 m.
MP Drużynowe na czas Golczewo: Kulas Marek, Czerkies Michał, Oborski Dominik, Kotyla Damian 2 m.
Puchar Polski kat. junior młodszy szosa indywidualnie: Kulas Marek 1 m., Czerkies Michał 5 m.
|