Kolejny już rok cyklu imprez na rowerach górskich Mazovia MTB Maraton za nami. Czas na małe podsumowanie, z którym zwróciliśmy się do głównego pomysłodawcy imprezy Cezarego Zamany.
MTBnews.pl: Kolejny sezon Mazovii za nami, czy organizator jest zadowolony z tego roku?
CZ: Czwarty rok Mazovii za nami i jestem bardzo zadowolony z mijającego sezonu. Zanotowaliśmy zdecydowany wzrost liczby uczestników, więc sprawdza się kierunek, który obraliśmy dla rozwoju Mazovii.
MTBnews.pl: Mazovia jest w gronie liderów jeśli chodzi o frekwencję na wyścigach. W czym tkwi tajemnica Pana sukcesu?
CZ: myślę, że w zapewnieniu bezpieczeństwa na naszych imprezach. Mimo większej liczby startujących, mamy mniej kolizji i wypadków na trasie. Jedynie Żyrardów był trudny pod tym względem, ale od razu po jego zakończeniu zdecydowałem, że tej edycji w 2009 roku nie będzie. Do sukcesu przyczynia się również zespół, którego się po czterech latach pracy i zorganizowaniu około 40 imprez się dorobiłem. Dzięki temu mogę spokojnie rozwijać Mazovię, ale również i inne nasze imprezy, gdyż pracuję nad nowym cyklem imprez. Więc mogę realizować moje ambitne plany wobec kolarstwa terenowego na rowerach górskich.
MTBnews.pl: Wielu uczestników Pana imprez narzeka, że są płaskie. Natomiast stale rosnąca frekwencja - w tym roku sklasyfikowano 2425 mężczyzn (w ubiegłym 1944) i 251 kobiet (189) - świadczy, że dla wielu osób taka forma rywalizacji na rowerach górskich też ma sens. Czy w przyszłym roku zamierza Pan trzymać się tego schematu?
CZ: Czy słynny kolarski klasyk Paryż – Rubaix, mimo że jest płaski jest nudny? A ile to górskich etapów jest nudna, chociażby na Tour de France? Rywalizacja na Mazovii jest bardzo ciekawa, różnice pomiędzy zawodnikami są mniejsze, co nie jednokrotnie sprawiało wiele niespodzianek np. przegrana Marka Galińskiego na edycji Mazovii w Piasecznie.
MTBnews.pl: Im dalej od stolicy, tym bardziej spada liczba uczestników. Jaka zatem będzie polityka Mazovii w przyszłym roku?
CZ: W przyszłym sezonie wprowadzimy małe modyfikacje dla uatrakcyjnienia naszych tras, ale przede wszystkim dla poprawy bezpieczeństwa. Dzięki sprawdzonemu na ostatnim naszym maratonie w Łomiankach startu czasowego poszczególnych sektorów, trasy w przyszłym sezonie będą trudniejsze, szczególnie na pierwszych kilometrach, na ile ukształtowanie terenu na to pozwoli. Nie potrzebujemy długich rozjazdówek, mimo wielu startujących. A dla zawodników, którzy zdecydują się na dystans giga przygotujemy coś ekstra, z czym wielu mniej zaprawionych maratończyków może mieć problemy.
MTBnews.pl: Coraz głośniej mówi się, że Mazovia przestaje być mazowiecka. To dobrze dla niej, czy źle?
CZ: Mazovia jest mazowiecka, aczkolwiek jesteśmy zapraszani do coraz dalszych i bardzo ciekawych miejsc. Podstawą będą maratony blisko Warszawy na Mazowszu, które będą przeplatane miejscowościami oddalonymi od Warszawy nie dalej niż 250 kilometrów. Już teraz mogę zdradzić, że większość miejscówek pozostanie, a w zamian Żyrardowa mam nadzieję, że zorganizujemy maraton w Radomiu, który ma Puszczę Kozienicką.
MTBnews.pl: Po epilogu można wywnioskować, że wzorem Mio Fujifilm Bikemaratonu wprowadza Pan starty sektorowe w odstępach czasowych i liczenie czasu netto. Czy nie jest to ryzykowne posunięcie?
CZ: Nasz start sektorowy zdecydowanie się różni. W pierwszych sektorach startują zawodnicy najszybsi bez względu na kategorie wiekowe, gdyż to nie one świadczą o poziomie sportowym zawodnika. Podejrzewam że Bikemaraton zrobi to samo co my, gdyż 99% procent uczestników z tego naszego eksperymentu było zadowolonych.
MTBnews.pl: Jaka ma być Mazovia w przyszłym roku - bardziej festynem rodzinnym połączonym z imprezą masową, czy wydarzeniem sportowym? Połączenie obu rzeczy raczej się gryzie.
CZ: Jest to trudne, ale możliwe by Mazovia była piknikiem rowerowym dla całych rodzin z elementem rywalizacji na trasie na wysokim poziomie sportowym. Tak właśnie było w I odsłonie Pucharu Polski Maratonów MTB w Łodzi, kiedy to zawodnicy grupy Halls w samej końcówce trasy maratonu finiszowali wśród kibiców, a zawody dla najmłodszych cieszyły się dużym zainteresowaniem.
MTBnews.pl: Dziękuję za rozmowę. Myślę, że do tematu Mazovii będziemy częściej powracali.
|