Wiele siodełek sprzedawanych w sklepach jest bardzo podobnych do siebie, a różnice zaczynają się pojawiać dopiero w czasie jazdy. Nieco inaczej wygląda oferta firmy Allay, która nas zaciekawiła.
Inżynierowie z Allay’a skonstruowali siodełko, nie wywołujące ucisku na krocze, które często powoduje uczucie drętwienia przez niewłaściwe krążenie krwi. Ich zdaniem problem leży w środkowej części siodełek, na której zazwyczaj spoczywa ciężar ciała podczas jazdy, gdy jesteśmy mocno pochyleni do przodu. Patent Allay’a polega na usunięciu z siodełka środkowej części i wstawieniu w to miejsce komory powietrznej z regulowanym ciśnieniem. Postanowiliśmy zatem sprawdzić czy ten pomysł się sprawdza i w jakich warunkach. Firma Allay w swojej ofercie ma 5 modeli: Racing Pro, Racing, Racing Sport, Sport i całkowicie turystyczny Nomad. Do naszej redakcji dotarł Racing 1.1, który jest drugim w hierarchii najwyżej pozycjonowanym modelem.
Allay Racing 1.1, to rowerowe siodełko z poszyciem wykonanym z oddychającej skóry, a po bokach wzmocnione laminowaną powłoką, która ma chronić przed przetarciem. W środku wypełnia go bardzo lekka i gęsta pianka Allay. Cała konstrukcja wykonana z tworzywa, rurki natomiast z tytanu. Środkową część wypełnia komora powietrzna z odłączaną pompką (z zaworem spustowym).
Siodełko na pierwszy rzut oka wygląda jak zabawka, zwłaszcza gdy widzi się przy nim jakieś przewody i pompkę. Ale sytuacja zmienia się diametralnie, gdy weźmie się je do ręki. Pierwsze miłe wrażenie zrobił na nas ciężar siodełka, który wynosi zaledwie 243 g (cały zestaw z pompką). Drugą bardzo istotną rzeczą, która przykuła naszą uwagę, była jakość wykonania i zastosowanie dobrej jakości materiałów. Widać, że to dobry produkt. Siodełko najpierw zamontowaliśmy do roweru szosowego, w którym jeden trening poświęciliśmy na optymalne dobranie nachylenia i ustawienia twardości komory powietrznej. Od razu zaznaczamy, że na ustawienie kąta pochylenia ustawienia warto poświęcić większą uwagę, iż w przypadku tradycyjnych siodełek. W patencie Allay’a pochylenie w poziomie nawet o milimetry jest bardzo odczuwalne. To w dużej mierze decyduje o pozytywnym lub negatywnym nastawieniu do niego. Dość istotne jest również ciśnienie w komorze powietrznej. Bez niej, czy ze spuszczonym powietrzem nie da się jeździć, przynajmniej na dłuższym odcinku. Napompowana zbyt mocno, jest niewygodna i za bardzo sprężynuje na wybojach. Po wielu próbach zalecamy napompować do maksimum, a później odrobinę spuścić.
Podczas kolejnych jazd, testowany sprzęt okazał się być doskonałym rozwiązaniem do roweru szosowego, a to za sprawą pochłaniania wstrząsów przez poduszkę powietrzną. Jeśli chodzi o jazdę w terenie to było różnie. Na odcinkach płaskich oraz łagodnych podjazdach i zjazdach siodełko było wygodne. Natomiast podczas stromych podjazdów, gdy przesuwamy się do przodu, dociskając tą część siodełka, odczuwamy delikatny dyskomfort. Komora pod zwiększonym obciążeniem ugina się za bardzo, a my kroczem opieramy się o utwardzony przód siodełka. To spostrzeżenie może sugerować o przeznaczeniu tej konstrukcji – rekreacyene MTB. Nasz model był w rozmiarze M, a więc jego szerokość w najszerszym miejscu wynosi aż 145 mm. To kolejny argument, dla którego nie polecamy tego siodełka do ścigania w cross country. Większa szerokość powoduje, że na stromych zjazdach ciężko jest przemieszczać się za siodełko, a potem szybko powrócić do przodu. Tą trudność potęguje chropowata powierzchnia brzegów, która ma chronić siodełko przed obtarciami. Jednak zaznaczamy, że mówimy o rozmiarze M, ale firma Allay ma również rozmiar S, który jest węższy o 10 mm. Tego modelu nie testowaliśmy, ale na podstawie naszych szacunkowych obserwacji powinno być dużo lepiej.
Powróćmy jeszcze na moment do szerokości siodełka. Dobór tego parametru jest w przypadku tej konstrukcji bardzo istotny. Siedzenie na nim opiera się głównie na podporze w 2 miejscach, więc powinniśmy się sugerować rozstawem guzów kulszowych. Warto przed wybraniem się do sklepu dokonać sobie takiego pomiaru. Model M, który katalogowo przeznaczony jest na 90-120 mm, faktycznie nie do końca pasował dla testerów o drobniejszej budowie ciała. Inni zachwalali komfort.
Reasumując - siodełko ma wiele zalet i cała idea konstrukcji się sprawdza. Trzeba tylko starannie je dopasować. Może to być dobry wybór dla rekreacyjnych kolarzy (szosowców i górali) oraz amatorów startujących na niezbyt wymagających trasach.
+ lekkie
+ bardzo wygodne
+ materiały wysokiej jakości
+ możliwość regulacji twardości
+ opcja zdemontowania pompki
+ zgodnie z przeznaczeniem nie uciska krocza
- wąski dziób siodła
- ostra krawędź przednia
- niewygodne do XC
Wymiary: S - 290x135 mm, M - 290x145 mm
Zalecany rozstaw guzów kulszowych: S - 70-100 mm, M - 90-120 mm
Masa: S - 225 g, M - 230 g (bez komory powietrznej i pompki)
Cena: 349 zł
Importer: Bikeman
|